Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Numer zlecenia wciąż wystarczy, by kupić refundowany wyrób medyczny

Przepis, który umożliwia zakup refundowanych wyrobów medycznych bez konieczności pokazania papierowego zlecenia, będzie przedłużony. Jak ustaliło Prawo.pl, na razie do końca sierpnia, ale także dłużej, jeśli Ministerstwo Zdrowia uzna to za konieczne. Zgodnie z obecnymi przepisami sam numer zlecenia i numer PESEL uprawnia do zakupów pieluchomajtki, ortezy, czy sensoru do pomiaru glukozy.

lekarka stetoskop
Źródło: iStock

Pacjenci korzystający z refundowanych wyrobów medycznych, a także sprzedawcy, przestraszyli się, że tylko do końca maja wystarczy pokazać numer zlecenia na refundację, by taniej kupić pieluchomajtki, ortezy, czy sensory do pomiaru glukozy. Zgodnie bowiem z par. 6 rozporządzenia Rady Ministrów z 25 marca 2022 roku o ograniczeniach w związku ze stanem zagrożenia epidemicznego, od 1 czerwca trzeba będzie pokazać papierowe zlecenie. Ministerstwo Zdrowia zapewniło jednak Prawo.pl, że czas obowiązywania przyjaznego dla pacjentów i sprzedawców przepisu zostanie przedłużony. 

 

Komunikat NFZ wystarczył lekarzy i pacjentów

- Opiekuję się chorą mamą, która nosi pieluchomajtki - mówi Prawo.pl pani Anna z Lublina. - Przed pandemią musiałam pójść do lekarza lub kogoś o to poprosić, by dostać papierowe zlecenie, które mogłam zrealizować w sklepie medycznym, co zajmowało dużo czasu. I nagle okazało się, że wystarczy, że lekarz wystawi zlecenie na teleporadzie, ja zapiszę jego numer lub dostanę smsem, podam go w sklepie wraz z numerem PESEL mamy. To bardzo duże ułatwienie, i jak usłyszałam od lekarza, że od 1 czerwca nie będziemy mogli tak działać, byłam zła. Jak można wycofać się z czegoś, co dobrze funkcjonowało  - opowiada. 

Czytaj też: Zasady wystawiania oraz potwierdzenia zleceń na wyroby medyczne >

Adam Boruch, lekarz specjalista medycyny rodzinnej dodaje, że pacjenci korzystający z wyrobów medycznych, to  w większości osoby niesamodzielne. - W czasie pandemii otrzymywały kod zlecenia smsem, mailem lub telefonicznie. Teraz będą musieli odbyć wycieczkę do przychodni po plik kartek. Czy kartki zwiększają dostępność do świadczeń? - pyta retorycznie.

O tym, że od 1 czerwca znowu trzeba w sklepie czy aptece pokazać papierowe zlecenie, w środę 25 maja poinformował Narodowy Fundusz Zdrowia. -  Przypominamy, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 25 marca 2022 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii od dnia 1 czerwca 2022 r. wymagany jest wydruk potwierdzonego za pośrednictwem serwisów internetowych lub usług informatycznych NFZ zlecenia na zaopatrzenie w wyroby medyczne. Realizacja zlecenia w sklepie medycznym lub aptece odbywa się na podstawie przedstawionego oryginału zlecenia - czytamy w komunikacie.

 

 

- Dlaczego cofamy się do wersji papierowej? Nie rozumiem. I współczuję pacjentom powrotów z apteki po papier - mówi Joanna Zabielska-Cieluch, lekarz rodzinny, kierownik przychodni POZ w Białymstoku, ekspertka Porozumienia Zielonogórskiego.  I dodaje, że trzeba interweniować w MZ o pilną zmianę rozporządzenia. Prawo.pl zapytało więc Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia dlaczego rezygnuje z rozwiązania przyjaznego dla pacjentów?

Nie będzie powrotu do papieru

NFZ nie odpowiedział w ogóle, a MZ nie wyjaśniło, dlaczego wraca do papieru. Za to resort poinformował,  że przedłuży zakup refundowanych wyrobów medycznych na podstawie numeru zlecenia. - Ministerstwo Zdrowia postanowiło przedłużyć o kolejne trzy miesiące obowiązywanie pewnych rozwiązań technicznych ułatwiających realizację wybranych świadczeń.  Dotyczy to także ułatwień w zakresie wystawiania i realizacji zleceń na zaopatrzenie w wyroby medyczne i zlecenia naprawy, o których mowa w art. 38 ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych - mówi Wojciech Andrusiewicz, rzecznik MZ.

- To bardzo dobra wiadomość - cieszy się Dagmara Staniszewska, prezes Fundacji dla Dzieci z Cukrzycą.  I wyjaśnia, że zlecenia, które przysługują co miesiąc, mogą być wypisane maksymalnie na 12 kolejnych miesięcy, jeśli są wystawione i zweryfikowane w trakcie wypisania w systemie teleinformatycznym. - Wiele osób ma więc zlecenia ważne do, np.  marca 2023 roku. By zrealizować je w czerwcu, musieliby pójść do lekarza, po wersję papierową. I tak są kolejki do lekarzy, a byłyby jeszcze dłuższe. Ponadto nie rozumiem po co papier, gdy wszystko dostępne jest w systemie obsługi zleceń na zaopatrzenie w wyroby medyczne eZWM. Dostęp do niego ma zarówno wystawca zlecenia, jak i jego realizator - tłumaczy prezes Staniszewska.

 

 

W oczekiwaniu na nowelizację ustawy

Z informacji resortu zdrowia wynika, że numer zlecenia umożliwi jego realizację do końca sierpnia. Po tym okresie jednak ministerstwo ponownie przystąpi do analizy w zakresie potrzeby dalszego przedłużenia obowiązywania tych regulacji. I wszystko wskazuje, że je przedłuży, bo nie ma szans, że do tej pory zostanie uchwalony projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który na stałe wprowadza e-Zlecenie. Zgodnie z projektem bowiem wystawiający zlecenie będzie już ustawowo przekazywał pacjentowi jedynie numer zlecenia składający się z maksymalnie 20 znaków  oraz kod dostępu składający się z czterech cyfr, jak przy e-recepcie.

Póki co kurier nie będzie jeździł dwa razy

Tyle, że chociaż zlecenie jest w systemie, i pacjent nie musi mieć wersji papierowej, to sprzedawca, czyli realizator zlecenia i tak musi je wydrukować. Osoba odbierająca wyroby medyczne musi na nim złożyć podpis.  Obecnie jednak nie drukowane są wszystkie strony zlecenia, a jedynie te strony, na których trzeba pokwitować odbiór. Tyle, że bardzo dużo zleceń jest realizowanych w sklepach internetowych.  Przed pandemią kurier dostarczał zakupione wyroby medyczne, a pacjent je kwitował podpisem ich odbiór, firma kurierska odsyłała papierowe pokwitowanie do sprzedawcy. Za sprawą przepisów rozporządzenia o ograniczenia w w związku z zagrożeniem wystarczy, że to kurier w systemie odnotuje, że pacjent odebrał towar. Gdyby Ministerstwo Zdrowia nie przedłużyło przepisów do sierpnia, kurierzy musieliby jeździć dwa razy.

Niestety projekt nowelizacji wprowadzający na stałe e-Zlecenie wciąż przewiduje, że realizujący zlecenie, musi w tradycyjny sposób pokwitować odbiór wyrobów medycznych, a zatem na papierze.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej