Za zorganizowanie szpitala tymczasowego, który miał powstać we Wrocławiu, odpowiadał Wojewoda Dolnośląski.

NIK ustaliła, że z zadania tego wywiązał się skutecznie, gdyż przy ul. Rakietowej 33 został utworzony szpital tymczasowy, w którym prowadzono działalność zgodną z przeznaczaniem. Jednakże, aktywność Wojewody związana z przygotowaniem inwestycji była chaotyczna, spóźniona i nie została poprzedzona rzetelną analizą. W toku realizacji przedsięwzięcia wystąpiły nieprawidłowości, w świetle których należy uznać szpital tymczasowy za wybudowany w warunkach samowoli budowlanej.

 

Dopuszczono także do niegospodarnego wydatkowania środków publicznych w wielkich rozmiarach. Ustalenia kontroli nie dają podstaw do przyjęcia, że najlepszą z możliwych opcji była lokalizacja przy ul. Rakietowej 33.

Czytaj także na Prawo.pl: NFZ ogłasza koniec pandemii. Od kwietnia bez szpitali tymczasowych i dodatków covidowych

Zawyżone koszty

Wojewoda zaakceptował i zrealizował prace adaptacyjne związane z budową szpitala tymczasowego w oparciu o zaproponowane przez przedsiębiorcę stawki, które w istotny sposób odbiegały od średnich stawek rynkowych, co w konsekwencji doprowadziło do zawyżenia kosztów budowy o ok. 11 mln zł.  Na przykład na podstawie postanowień umowy płacono za najem wszystkich pokoi hotelowych, w sytuacji niewielkiego ich wykorzystywania, co doprowadziło do nadmiarowego wydatkowania kwoty ok. 1,2 mln zł.

Na dzień 31 grudnia 2021 r. koszty związane z organizacją i funkcjonowaniem SzT we Wrocławiu wyniosły łącznie ok. 79, 4 mln zł.

Po stronie wojewody zabrakło analiz, z których wynikałoby, że uzasadnionym było utworzenie we Wrocławiu szpitala tymczasowego na ok. 400 łóżek. Przy typowaniu potencjalnych lokalizacji dla placówki, nie przeprowadzono szerszego rozpoznania w zakresie dostępności różnych potencjalnie możliwych do wykorzystania nieruchomości.

Wojewoda nie wykorzystał dostępnych możliwości

Nie skorzystano także z opcji wykorzystania na szpital tymczasowy obiektu jednego z wrocławskich szpitali prywatnych, mimo że rozmowy z przedstawicielem spółki będącej właścicielem placówki – w zakresie wykorzystania potencjału tego szpitala w przeciwdziałaniu COVID-19 – prowadzono w okresie bezpośrednio poprzedzającym budowę szpitala tymczasowego.

Dodatkowo prywatny szpital posadowiony był na działce o wielkości umożliwiającej jego ewentualną rozbudowę w systemie modułowym. Zresztą, utworzenie szpitala tymczasowego w systemie modułowym samo w sobie również nie zostało dość wnikliwie przez wojewodę przeanalizowane. Z informacji uzyskanych przez NIK wynikało, że co najmniej pięciu przedsiębiorców z branży budownictwa modułowego, dysponowało w drugiej połowie października 2020 r. zasobami i technologią, która pozwalała na wybudowanie szpitala w tym systemie.