WOŚP będzie zbierał środki na sprzęt dla pediatrii i dla seniorów
Sprzęt dla wszystkich dziedzin pediatrii i dla seniorów - to cel przyszłorocznego 24. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - poinformował w piątek 16 października 2015 roku szef Fundacji WOŚP Jurek Owsiak.Hasło przyszłorocznego Finału WOŚP to Mierzymy wysoko!.
Pieniądze będą zbierane na zakup urządzeń medycznych dla oddziałów pediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorów.
- Ubiegły rok pokazał, że pediatria jest mocno zaniedbaną działką. Dokonując zakupów z pieniędzy zebranych podczas 23. Finału WOŚP zobaczyliśmy, że potrzeby na tych oddziałach są ogromne, z czego tak naprawdę nie zdawaliśmy sobie do końca sprawy. Wspólnie z zarządem fundacji podjęliśmy decyzję, że 24. Finał WOŚP również będzie poświęcony pediatrii, tak by oddziały zostały kompleksowo wyposażone - mówił Owsiak.
Wyjaśnił, że tematyka pediatrii została już poruszona podczas tegorocznego Finału.
- Okazało się, że poruszyliśmy ważny problem. Urządzeń jest dużo, ale standardy obniżyły się w sposób znaczący. Mówimy także o łóżkach, mówimy o sprzęcie, który jest potrzebny na co dzień, aby ta praca była komfortowa dla szpitali, dla lekarzy, ale także, żeby warunki dzieci w szpitalach były komfortowe - podkreślił.
- Nie zapominamy także o geriatrii, jest coraz lepiej. Dopiero kiedy Orkiestra zaczęła mówić głośno o pomijaniu tego tematu, zaczęto myśleć o seniorach bardziej serio - dodał szef WOŚP.
Pytany przez dziennikarzy o hasło 24. Finału WOŚP, podkreślił, że fundacja chce kupować sprzęt z najwyższej półki. "Chcemy też stoczyć walkę z tym ciągle takim +niechciejstwem+, poczuciem niemożliwości; że ludzie mówią: +to się nie uda+, +to jest studnia bez dna+. Polska medycyna nie jest studnią bez dnia" - powiedział.
Cele zbliżającego się 24. Finału WOŚP ogłoszone zostały po pobiciu rekordu w jednoczesnym wykonywaniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej przez jak największą liczbę osób. Cała akcja zorganizowana w ponad 1000 instytucji w całym kraju, miała związek z "Europejskim Dniem Przywracania Czynności Serca”.
W Europejski Dzień Przywracania Czynności Serca, WOŚP zaangażowała się po raz trzeci. Poprzedni rekord również należy do WOŚP, został ustanowiony w 2013 roku i wynosił 83 tysiące osób.
W 2015 roku udało się go pobić - w akcji wzięło udział 88 tysięcy osób - między innymi szkoły, przedszkola, domy kultury. W stołecznym Centrum Nauki Kopernik, wraz z Owsiakiem, rzecznikiem praw dziecka Markiem Michalakiem, wicemarszałek Sejmu Elżbietą Radziszewską, próbę pobicia rekordu podjęli uczniowie klas sportowych ze Skierniewic. Podkreślali, że umiejętność ta jest ważna, na przykład w sytuacjach, gdy trzeba pomóc komuś, kto zasłabł na ulicy lub się topił.
Dzieci pytane jak udzielać pierwszej pomocy bez zająknięcia wyliczały poszczególne etapy:
- Po pierwsze ocena bezpieczeństwa, po drugie ocena przytomności, po trzecie wołanie o pomoc, po czwarte udrożnienie odruch oddechowych, po piąte ocena oddechu, po szóste dzwonienie o pomoc, po siódme trzydzieści ucisków w klatkę piersiową, po ósme dwa wdechy ratownicze.
Ich instruktorzy i nauczyciele mówili z kolei, że dzieci bardzo chętnie biorą udział w takich zajęciach, szybko się uczą i mimo swojego wieku (w akcji brały udział głównie dzieci ze szkół podstawowych) - potrafią udzielić realnej pomocy.
Owsiak podkreślał, że dodatkowym plusem jest fakt, iż dzieci uczą rodziców - na przykład prosząc ich o pomoc w przygotowaniu się do testu z zakresu pierwszej pomocy. Dlatego ponownie zaapelował - do Ministerstwa Edukacji Narodowej - o to, by tego typu zajęcia były w szkołach obowiązkowe. WOŚP zbiera podpisy pod petycję w tej sprawie.
- Nauka pierwszej pomocy może spowodować, że to serce, które się zatrzyma, znowu zacznie pracować - mówił Owsiak.
Także Michalak wyraził swoje poparcie dla tej inicjatywy - jego zdaniem obowiązkowa nauka w szkole spowoduje, że dzieci nie będą się bały udzielać pomocy, gdy zajdzie taka konieczność.
Z kolei Bogdan Maruszewski, profesor kardiochirurgii, prezes Fundacji Wielka Orkiestra Świąteczna Pomocy zwracał uwagę, że odruchy związane z udzieleniem pierwszej pomocy trzeba wyrabiać w społeczeństwie od najmłodszych lat.
- Życie człowieka zależy od tego kto koło niego się znajdzie, w momencie gdy coś się stanie. To jest kwestia, odruchów, tego czy się bomy udzielać pierwszej pomocy, czy nie - to powinno się wyrabiać od najmłodszych lat - powiedział.
W tegorocznym Finale WOŚP zebrała ponad 53 mln zł; po raz trzeci zbierała pieniądze na zapewnienie godnej opieki najstarszym pacjentom oraz na diagnozowanie najmłodszych. Po raz kolejny wspierała onkologię i kardiochirurgię dziecięcą oraz - po raz pierwszy - dwie nowe dla fundacji dziedziny: reumatologię i pulmonologię.(pap)




