Jak poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura, w kwietniu br. na domu z prywatną apteką w Warszawie pojawiło się ogłoszenie promujące specyfik, który - jak napisano - "leczy raka jak anginę". Prokurator dodał, że pod ogłoszeniem figurował adres z telefonem, pod którym można było skontaktować się z "konsultantem" zajmującym się dystrybucją preparatu.

To zagadnienie zawiera:

{"dataValues":[352,236,226,139,38,10],"dataValuesNormalized":[8,5,5,3,1,1],"labels":["Orzeczenia i pisma urz\u0119dowe","Akty prawne","Pytania i odpowiedzi","Komentarze i publikacje","Wzory i narz\u0119dzia","Procedury"],"colors":["#EA8F00","#85BC20","#940C72","#007AC3","#232323","#E5202E"],"maxValue":1001,"maxValueNormalized":20}

Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX

W toku postępowania ustalono, że produkt ten to suplement diety, sporządzony z owoców i warzyw - podał Ślepokura.

Podstawą dochodzenia - prowadzonego przez stołeczną policję pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów - jest art. 130 Prawa farmaceutycznego. Stanowi on: "Kto wprowadzanemu do obrotu produktowi przypisuje właściwości produktu leczniczego, pomimo że produkt ten nie spełnia wymogów określonych w ustawie, podlega grzywnie".

Suplement diety to produkt spożywczy zawierający składniki (np. witaminy), których może brakować w codziennej diecie. Nie są lekami, choć mogą być sprzedawane także w aptekach. Suplementy diety dopuszcza do obrotu Główny Inspektor Sanitarny i podległe mu urzędy.