Skutki choroby Alzheimera dotykają całych rodzin
Liczba chorych na Alzheimera rośnie coraz szybciej. Przy utrzymaniu obecnych trendów demograficznych za trzy dekady na tę chorobę będzie cierpiało około milion Polaków. Wiadomo też, że skutki choroby Alzheimera dotykają całych rodzin – to najbliżsi chorego ponoszą nie tylko finansowe, ale także społeczne i psychologiczne koszty.
Temu poważnemu problemowi poświęcona została konferencja zorganizowana przez Rzecznika Prawo Obywatelskich pod nazwą „Wsparcie osób żyjących z chorobą Alzheimera i ich rodzin – potrzeby i dobre praktyki”. Zaproszeni zostali na nią wybitni eksperci, praktycy, społecznicy i wolontariusze. W spotkaniu wziął udział także Krzysztof Kwiatkowski, szef Najwyższej Izby Kontroli. NIK przygotowała w 2017 roku raport poświęcony opiece nad chorymi na Alzheimera.
Podczas konferencji prezes Kwiatkowski przypomniał najważniejsze ustalenia kontrolerów. Wynika z nich, że powszechny system opieki zdrowotnej nie rozwiązuje problemów ludzi z chorobą Alzheimera ani ich środowiska. Władze nie mają nawet dokładnych danych o liczbie chorych. Opieka społeczna robi więcej, lecz i tutaj z cierpiącymi na Alzheimera postępuje się tak jak z innymi starszymi osobami.
NIK oceniła cały system opieki pod względem wad i atutów. Za najistotniejszą słabą stronę obecnych rozwiązań uznany został brak wypracowanego modelu leczenia, w szczególności rozwiązań organizacyjnych i standardów postępowania diagnostycznego. Za najistotniejsze zagrożenie uznane zostały czynniki demograficzne. Za najistotniejszą szansę - możliwość wprowadzenia narodowych rozwiązań strategicznych. Za najistotniejszą mocna stronę - mimo wszystko dostęp do świadczeń gwarantowanych (diagnostyka, leczenie ambulatoryjne i specjalistyczne).
Izba po przeprowadzeniu kontroli sformułowała szereg wniosków. Według NIK możliwe jest lepsze wykorzystanie zasobów istniejących w systemie opieki nad chorymi. Konieczne będą jednak także zmiany.
Prezes Kwiatkowski zaznaczył, że choć proponowane rozwiązania wymagają dodatkowych środków, to trzeba wziąć pod uwagę, jaki koszt ponoszą dzisiaj liczni opiekunowie chorych na Alzheimera.
- Dość powiedzieć, że wielu z nich, nie znajdując wsparcia w systemie, zmuszonych jest do porzucenia pracy, by opiekować się bliską osobą – podkreślał szef NIK.
W raporcie wymienione zostały także tzw. dobre praktyki, które zostały docenione przez Najwyższą Izbę Kontroli. Jedna z nich to taka, że lekarze podstawowej opieki zdrowotnej z własnej inicjatywy wykazują zainteresowanie stanem funkcji poznawczych seniorów. Poza tym placówki medyczne dostrzegają potrzebę prowadzenia badań przesiewowych pamięci u osób starszych (Wrocławskie Centrum Alzheimerowskie) lub poszukują nowych metod diagnostycznych (Uniwersytecki Szpital Kliniczny z Wrocławia – metoda akustycznej analizy głosu i artykulacji głosu pozwalająca na wczesne wykrycie m.in. choroby Alzheimera).
Środowisko alzheimerowskie wykazuje dużą zdolność do samoorganizowania się i aktywnie włącza się w każdy aspekt rozwiązywania swoich problemów: od wypracowywania propozycji rozwiązań systemowych w zakresie leczenia i opieki, prowadzenie placówek specjalistycznych dla chorych oraz specjalistycznych zajęć dla rodzin/opiekunów, popularyzowanie wiedzy na temat choroby, jej skutków oraz pracy z osobami chorymi i ich rodzinami/opiekunami.
Źródło: www.nik.gov.pl




