SZKOLENIE ONLINE Wdrożenie AI w szpitalu i przychodni: obowiązki prawne, ryzyka i decyzje organizacyjne 29.06.2026 r., godz. 12:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Pacjent z anoreksją bez systemowego leczenia

Pacjenci z zaburzeniami odżywiania nie mogą liczyć na systemowe leczenie w ramach publicznej ochrony zdrowia. Na prywatne leczenie nie każdego stać. Tymczasem trend zachorowań się nie zmniejsza, a nawet przesuwa się dolna granica wieku zachorowań. Coraz częściej zaburzenia odżywiania współwystępują z zaburzeniami neurozwojowymi, których jest coraz więcej. Zaburzenia odżywiania są drugą najczęstszą przyczyną śmierci wśród zaburzeń psychicznych.

depresja kobieta
Źródło: iStock

Zaburzenia odżywiania to choroby o podłożu psychicznym. To m.in. anoreksja, bulimia, kompulsywne jedzenie, ortoreksja (obsesyjna koncentracja na jakości i czystości jedzenia) czy bigoreksja (zaburzone postrzeganie własnego ciała, które prowadzi do ciągłego wzrostu masy mięśniowej). Zaburzenia te wiążą się z trudnościami w radzeniu sobie ze skrajnymi emocjami, obsesyjnymi myślami i zachowaniami wobec własnej sylwetki, wagi i jedzenia. Powodują wiele problemów fizycznych i psychicznych. Znajdują się w czołówce przyczyn śmiertelności wśród zaburzeń psychicznych – na drugim miejscu.

- Anoreksja nie jest sierotą, współwystępuje w 80 proc. z depresją i innymi zaburzeniami. Anoreksja pozwala ukryć inne zaburzenia. Wiąże się z perfekcjonizmem u pacjentów, wrażliwością, niedostatecznym poczuciem, że jest się dobrym, zaniżoną samooceną, z dużym poczuciem wstydu i introwersji, z poczuciem kontroli. Anoreksja bulimiczna wiąże się z samobójstwami. Dochodzą zaburzenia somatyczne – mówiła podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży prof. Katarzyna Kucharska, psychiatra kliniczny, kierownik Centrum Psychosomatyki i Psychologii Zdrowia w Instytucie Psychologii UKSW w Warszawie. Zwróciła uwagę, że zaburzenia odżywiania są wciąż problemem aktualnym. W populacji nastolatków odsetek osób chorych może sięgać nawet 6 proc., w populacji dorosłych 1–1,5 proc.

– Silny jest w tych zaburzeniach komponent genetyczny. Obecnie często zaburzenia odżywiania są diagnozowane wraz z zaburzeniami neurorozwojowymi (ASD – spektrum autyzmu, ADHD). Często obecnie jest więc niedodiagnozowanie innych zaburzeń. Nie widzę trendu zmniejszania tego zjawiska – podkreśliła prof. Kucharska.

Z danych, które podał Marian Owerko, założyciel prywatnego ośrodka terapeutycznego Gedeon Medica, wynika, że liczba osób z anoreksją w Polsce może mieścić się w granicach 50–100 tys., a dynamika wzrostu w ostatnich trzech latach wynosi 30 proc. 

Bez systemu, bez dostępu do psychiatry

Tymczasem osoby z zaburzeniami odżywiania nie mają systemowego leczenia w Polsce. Na główne problemy wskazuje Elżbieta Pięta, społeczny prezes Fundacji „Drzewo Życia”.

Jeśli chodzi o hospitalizację, pozostają tylko oddziały psychiatryczne, bo inne nie są wykwalifikowane do leczenia zaburzeń odżywiania. Chory pacjent w sytuacji zagrożenia życia nie ma gdzie się zwrócić. Brakuje też wykwalifikowanej kadry medycznej. Jednak na oddziałach psychiatrycznych są nieodpowiednie kryteria przyjmowania pacjentów. Gdy BMI jest powyżej 16 nie przyjmują, bo nie ma zagrożenia życia, jeśli jest w granicach 13–14, nie przyjmują, bo jest za duże zagrożenie życia (norma BMI według ogólnie przyjętych klasyfikacji zaczyna się od wskaźnika 18,5 - red.). Leczenie szpitalne najczęściej sprowadza się natomiast wyłącznie do przybrania na wadze, bez specjalistycznej psychoterapii – mówi Elżbieta Pięta.

Podaje przykład 11-letniej dziewczyny, która trzykrotnie targnęła się na życie. O jej przyjęcie do Centrum Zdrowia Psychicznego (CZP) Fundacja starała się aż około miesiąca. Do tych problemów dochodzi też ogromna trudność w dostępie do psychiatrów na NFZ, ale nie tylko, bo do tych prywatnie także można czekać już rok. Tymczasem pomoc osobom z zaburzeniami potrzebna jest "na już." – Mam 100 osób na liście – dzieci i dorosłych, którzy czekają na wizytę do psychiatry. Znam przypadek, że pacjent z zaburzeniami odżywiania po wypisie ze szpitala, który musi odbyć wizytę kontrolną u psychiatry po miesiącu, miał trudność, aby znaleźć go we własnym zakresie. Szpital mu tego nie zapewnił. To graniczy z cudem, by umówić się na taką wizytę w ciągu miesiąca – mówi Natalia Suska, psycholog i założycielka prywatnego ośrodka MentiClinic.

Ministerstwo Zdrowia (MZ) przyznaje, że trzystopniowy system psychiatrii dziecięcej nie jest dostosowany do potrzeb osób z zaburzeniami odżywiania, ale dla osób z różnego rodzaju zaburzeniami psychicznymi. – Mamy w planie przekształcać CZP w oddziały wysokospecjalistyczne m.in. dla osób z zaburzeniami odżywiania (w przypadku osób dorosłych). Poradnie pierwszego stopnia CZP nie mają psychiatrów, więc sobie nie poradzą z tym problemem. Oddziały drugiego stopnia budujemy, jest ich ok. 100 w Polsce obecnie, ale nie ma tam np. psychodietetyków. Nakłady na psychiatrię dzieci i młodzieży rosną – teraz wynoszą blisko 2 mld zł. Jednak potrzeba czasu na wykształcenie kadr, wtedy będzie można stworzyć system dla dzieci ze specyficznymi zaburzeniami – mówi Maciej Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w MZ. Czasu jednak nie ma.

Prof. Katarzyna Kucharska zgadza się z tym, że brakuje systemowego leczenia osób z zaburzeniami odżywiania. W jej opinii, to, co można zrobić na już – to budować eksperckie wielospecjalistyczne zespoły ze specjalistami, którzy mają wieloletnie doświadczenie w pracy z osobami z zaburzeniami odżywiania. A tacy w Polsce już są. – Nawet jeśli powstałyby trzy takie oddziały, to już byłoby dobrze – zaznacza.

W opinii prof. Kucharskiej płatnik publiczny mógłby także wykorzystać zasoby stworzone już przez prywatne ośrodki w zakresie leczenia zaburzeń odżywiania. Wsparcia i terapii potrzebują też rodziny osób z zaburzeniami odżywiania, a często nie stać ich na prywatną ścieżkę leczenia.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej