Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Porozumienie Zielonogórskie: dobrze, że ministrem zdrowia został lekarz

Cieszę się, że nowym ministrem zdrowia zostanie Konstanty Radziwiłł, który doskonale zna realia medycyny rodzinnej. Liczę na to, że po latach psucia podstawowej opieki zdrowotnej jej rola zostanie wreszcie doceniona mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie

W ciągu ponad 10 lat aktywności w „Porozumieniu Zielonogórskim” poznałem wielu ministrów tego resortu. Obserwowałem ich gdy zaczynali rządzić, gdy rządzili i gdy musieli z rządzenia zrezygnować.

Zawsze na początku urzędowania dawaliśmy kolejnym ministrom kredyt zaufania i oferowaliśmy pomoc w naprawie systemu ochrony zdrowia. Zazwyczaj deklarowali oni współpracę, a później i tak robili wszystko po swojemu, to znaczy po partyjnemu. Czyli, oszczędzali niski budżet ochrony zdrowia kosztem życia pacjentów Najczęściej źle się to kończyło.

Dlatego obietnice nowej władzy, która obiecywała w kampanii wyborczej podwyższenie nakładów na ochronę zdrowia z obecnych 4,7 do 6,0 PKB, przyjąłem z zadowoleniem. Zwłaszcza, iż wśród polityków zaczęło pojawiać się zrozumienie dla roli lekarzy rodzinnych i świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej w systemie ochrony zdrowia.

Czytaj: Konstanty Radziwiłł nowym ministrem zdrowia>>>

Przecież właśnie wzmacnianie roli POZ i lekarzy rodzinnych, dzięki prowadzonej przez nich profilaktyce, promocji zdrowia i wczesnemu wykrywaniu chorób oraz rehabilitacji, umożliwi poprawę całego systemu i wpłynie na zmniejszenie liczby kosztownych zabiegów i terapii szpitalnych. Zwiększy natomiast dostęp do świadczeń medycznych.

<img src="http://cdn.wolterskluwer.pl/image/image_gallery?uuid=04c20822-a94a-4d79-bfee-2187bcd35b7a&groupId=5138627&t=1444194460511"" width="600" alt="" />

Aby tak się stało niezbędne jest powierzenie podstawowej opieki zdrowotnej lekarzom - specjalistom medycyny rodzinnej, dbałości o zwiększanie ich liczby (zwłaszcza, że średnia ich wieku stale się podwyższa), przez kształcenie i odpowiednie planowanie rezydentur. Uatrakcyjnienie tego zawodu i przywrócenie jego godności, której ubliżali niektórzy poprzednicy kierujący resortem zdrowia.

Dlatego liczę, że nastąpią zmiany i wreszcie powstanie niezależna od polityki strategia ochrony zdrowia w Polsce. Nie na jedną, dwie kadencje, tylko na 15-20 lat. Umożliwiająca funkcjonowanie i rozwój opieki zdrowotnej niezależnie od rotacji ekip partyjnych.

Obecnie, podobnie jak w relacjach z poprzednimi ministrami, eksperci Porozumienia Zielonogórskiego gotowi są pomagać nowemu kierownictwu resortu zdrowia.

Jacek Krajewski, Porozumienie Zielonogórskie

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej