Jeśli ktoś ma pozytywny wynik testu na Covid-19 i trafia na izolację, to ozdrowieńcy i zaszczepieni domownicy z automatu nie są kierowani na kwarantannę. Sanepid w praktyce z kwarantanny zwalnia też osoby zaszczepione z pierwszego kontaktu. To oznacza, że kwarantanna dotyczy głównie osób niezaszczepionych, które są narażone na ciężki przebieg choroby Covid-19. Tyle, że jak zwracają uwagę eksperci, wariant Delta koronawirusa jest bardziej zaraźliwy, i nie ma pewności, czy zaszczepieni przebywający z zakażonym nie zachorują i nie będą zarażać. Dlatego ich zdaniem w obliczu czwartej fali warto pomyśleć o zmianach w przepisach. Doradzają też ograniczenie kontaktów i noszenie maseczek.

Czytaj również: 
Szczepienie nie chroni każdego przed kwarantanną po kontakcie z zarażonym >>
Powroty, kiedy z zagranicy - zaszczepieni są zwolnieni z kwarantanny >>
Test na Covid-19 można zlecić sobie... samemu >>

Zaszczepieni domownicy automatycznie zwolnieni z kwarantanny

Zgodnie z par. 4 pkt. 6 rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń w związku z epidemią, osoba prowadząca wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, od dnia uzyskania przez osobę, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, pozytywny wyniku testu, podda się kwarantannie trwającej do upływu 7 dni od dnia zakończenia izolacji osoby. U chorych bezobjawowych izolacja trwa 10 dni, a  objawowych minimum 13. To oznacza, że kwarantanna domowników może wynieść 17 lub 20 dni, a nawet dłużej. Następny punkt mówi, że przepisu tego nie stosuje się do osób zaszczepionych przeciwko COVID-19, a także ozdrowieńców. - W przypadku domowników zakażonego, którzy co do zasady podlegają kwarantannie z mocy rozporządzenia, kwarantanna nie jest nakładana jeżeli są oni zaszczepieni  - tłumaczy Jakub Kowalski, radca prawny, wspólnik w kancelarii Mirosławski, Galos, Mozes. Tyle przepisy. Problem w tym, że wirus Delta jest bardzo zaraźliwy, i nie ma pewności, że zaszczepieni nie zachorują i nie będą roznosić go dalej. 

Siedem dni kwarantanny lub nadzór epidemiologiczny

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii w Instytucie Nauk Biologicznych UMCS w Lublinie uważa, że osoby zaszczepione powinny podlegać chociaż siedmiodniowej kwarantannie.  - W ich przypadku transmisja jest mniej intensywna i trwa krócej, ale jednak się pojawia - tłumaczy profesor. Dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw Covid-19 przypomina, że przepisy zwalniające zaszczepionych z kwarantanny były wprowadzane, gdy nie było jeszcze wariantu Delta, tymczasem szczepionka daje tylko 50 proc. ochrony przed zachorowaniem na ten wariant pandemii. - Chroni skutecznie przed ciężkim przebiegiem, ale niekoniecznie zachorowaniem. W efekcie nawet bezobjawowi zaszczepieni mogą być źródłem transmisji. Tymczasem oni czują się bezpiecznie, nie noszą maseczek, nie zachowują dystansu, a powinni. Dlatego moim zdaniem, nad osobami zaszczepionymi mającymi kontakt z zakażonym powinien być wprowadzony szczególny nadzór, w tym konieczność wykonania testu np. po siedmiu dniach od zachorowania domownika. A to w ogóle nie jest robione - ocenia dr Grzesiowski. 

W praktyce bowiem zaszczepieni domownicy w ogóle nie są testowani, jeśli nie mają objawów. Mama syna na kwarantannie zwraca uwagę na jeszcze inny problem. - Starszy syn dostał kwarantannę, bo nie jest zaszczepiony, a w szkole miał kontakt z osobą zakażoną. Młodszy syn, też nie zaszczepiony, chodzi do tej samej szkoły, ale nie ma kwarantanny, choć mają wspólny pokój ze starszym. Nie ma nawet skierowania na test, a przecież nie ma pewności, że nie jest zakażony, ale przechodzi Covid-19 bezobjawowo - mówi mama. 

 

Kwarantanna osób z pierwszego kontaktu - decyduje Sanepid

Przepisy o kwarantannie są rozproszone. Zgodnie z art. 34 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych osoby, które były narażone na chorobę zakaźną lub pozostawały w styczności ze źródłem, a nie wykazują objawów chorobowych, podlegają obowiązkowej kwarantannie lub nadzorowi epidemiologicznemu, jeżeli tak postanowią organy inspekcji sanitarnej przez okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności. Zgodnie zaś par. 7 rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji, kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, okres obowiązkowej kwarantanny z powodu narażenia na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 u osób, u których nie wystąpiły objawy choroby COVID-19, albo styczności ze źródłem zakażenia ulega zakończeniu po 10 dniach, licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności.

O tym, czy osobę z pierwszego kontaktu wysłać na kwarantannę decyduje więc Sanepid. Co do zasady, o ile nie następuje nałożenie kwarantanny z mocy prawa, Sanepid powinien przeprowadzić postępowanie i wydać decyzję nakładającą kwarantannę - mówi Jakub Kowalski. - Tutaj więc nie działa automat. Ustawodawca bowiem zakłada, że inspektorzy w trakcie dochodzenia epidemiologicznego ustalą, czy należy nałożyć kwarantannę - dodaje.