Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

100 proc. dodatku do pensji nie dla wszystkich medyków

Część pracowników medycznych zaangażowanych w prace przy zwalczaniu epidemii nie dostanie podwyższonego wynagrodzenia. Pominięci zostali przede wszystkim starający się zapewnić opiekę pacjentom niecovidowym. Naczelna Rada Lekarska alarmuje, że jest to jawna niesprawiedliwość.

koronawirus zmeczony lekarz
Źródło: iStock

- Część pracowników medycznych przeciążonych pracą w następstwie epidemii nie będzie uprawniona do podwyższonego wynagrodzenia – podnosi w swoim stanowisku Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL), komentując decyzję o przyznaniu 100 proc. dodatku medykom walczącym z koronawirusem.

100 proc. dodatku do pensji medyków

Prezes NRL zwraca uwagę, że od 1 listopada dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługuje osobom wykonującym zawód medyczny w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych lub izbach przyjęć, zespołach ratownictwa medycznego, w tym lotniczych zespołach ratownictwa, a także wykonującym czynności diagnostyki laboratoryjnej w laboratoriach przy szpitalach I, II i III poziomu zabezpieczenia, z którymi NFZ podpisał umowę na wykonywanie testów w kierunku SARS-CoV-2.

Wysokość dodatkowego wynagrodzenia nie może przekroczyć 15 tys. Przysługuje one pracownikom medycznym zatrudnionym na umowę o pracę lub na umowę cywilno-prawną.

- Rozwiązanie w pewnym stopniu niweluje nierówność traktowana lekarzy walczących z epidemią. Rozwiązanie to nadal nie obejmie wszystkich lekarzy, a przede wszystkim starających się zapewnić opiekę pacjentom niecovidowym. W następstwie przesunięć pracowników do walki z epidemią, oddziały szpitalne dla pacjentów niecovidowych pracują w ograniczonej obsadzie, przez co jest to również praca w szczególnie trudnych warunkach” – podnosi Matyja.

Medycy w szpitalach uniwersyteckich pominięci

Nadal znaczna część pracowników medycznych, przeciążonych pracą z powodu epidemii, a zwłaszcza zaangażowanych w leczenie pacjentów niecovidowych, nie będzie uprawniona do podwyższonego wynagrodzenia. Lekarze ci są tak samo narażeni na zachorowanie. Co więcej, lekarze tacy nie są zwolnieni z obciążeń biurokratycznych, pomimo że pracują w znacznie okrojonej obsadzie. Z powyższych względów im również powinno przysługiwać dodatkowe wynagrodzenie – przekonuje prezes NRL.

Matyja zwraca też uwagę w swoim stanowisku, że rozwiązanie ogłoszone przez Ministra Zdrowia nie daje żadnej istotnej pomocy lekarzom zatrudnionym w szpitalach uniwersyteckich, w których są oni zatrudnieni na cześć etatu. „Pracownicy ci dostaną dodatkowe wynagrodzenie obliczone jedynie od tej części etatu, w ramach której zatrudnieni są w szpitalu. Dodatek do wynagrodzenia dla tych pracowników powinien być odnoszony do wynagrodzenia za pełny etat” – uważa prezes NRL.

Matyja konstatuje, że „nadal znaczna część pracowników medycznych przeciążonych pracą w następstwie epidemii nie będzie uprawniona do podwyższonego wynagrodzenia”.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej