Bezpłatne webinary Cykl szkoleń: Akademia CUW eksperckie szkolenia online
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Zamówienia publiczne opóźniają liczenie głosów?

Informatyczny system wyborczy jako newralgiczny dla państwa powinien być wyłączony spod prawa zamówień publicznych - twierdzi szef Krajowego Biura Wyborczego Kazimierz Czaplicki. I dodaje, że to niedoskonałości tej procedury leżą u źródła kłopotów związanych z liczeniem wyników wyborów samorządowych.

Członkowie Państwowej Komisji Wyborczej byli pytani na poniedziałkowej konferencji prasowej, co trzeba zmienić, by w końcu PKW mogła działać sprawnie i bez zwłoki informować o wynikach wyborów. W odpowiedzi Czaplicki podkreślił, że PKW wielokrotnie zwracała uwagę na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa systemu informatycznego i bezpieczeństwa wyborów. - Uważamy, że system informatyczny jako newralgiczny dla procesu ustalania wyników głosowania i wyników wyborów, powinien być wyłączony spod zamówień publicznych" - podkreślił Czaplicki. Przypomniał opinię ABW, zgodnie z którą wybory mieszczą się w pojęciu bezpieczeństwo państwa. Dodał, że sejmowa komisja administracji i cyfryzacji zarekomendowała rozwiązanie tego problemu ustawowo.
Czytaj: PKW: mieliśmy problemy, ale system już działa>>>

Szef KBW mówił też, że wykonawcę systemu informatycznego można wyłonić na dwa sposoby - albo znaleźć firmę, która by się podjęła takiego zadania razem z informatykami PKW, albo stworzyć grupę informatyczną w komisji. Jak poinformował Czaplicki, w KBW pracuje obecnie pięciu informatyków, a do stworzenia nowego systemu wyborczego w miejsce porozdzielanych modułów dla poszczególnych typów wyborów potrzeba co najmniej piętnastu. Do tego jednak - mówił Czaplicki - potrzeba dodatkowych etatów i pieniędzy na wynagrodzenia. - Znalezienie dobrych fachowców za pensje, które obecnie informatycy w Krajowym Biurze Wyborczym otrzymują, jest praktycznie niemożliwe - wyjaśnił Czaplicki.
Czytaj: PiS zaproponuje zmiany w Kodeksie wyborczym>>>

Jak poinformował w poniedziałek sędzia Stanisław Zabłocki z PKW, firma Nabino, która dostarczyła PKW system do podliczania wyników głosowania, była jedyną, która przystąpiła do przetargu. Dysponowaliśmy pozytywnym audytem dotyczącym systemu dostarczonego przez tę firmę - powiedział. - Okazało się, że - co tu dużo mówić - wszelkie kroki z zakresu pieczołowitej dbałości o wyłonienie najlepszego oferenta spaliły na panewce, bo ten oferent był jeden jedyny i wszelkie kroki w zakresie pieczołowitości sprawdzenia oferowanego towaru też okazały się nie najskuteczniejsze, bo pozytywna opinia audytora okazała się też opinią nie do końca prawdziwą, sprawdzoną" - dodał Zabłocki.
Czytaj: Problemy z informatyką - odwołać szefa i sędziów PKW?>>>

Pytany o przyszłoroczne wybory prezydenckie, Kazimierz Czaplicki zwrócił uwagę, że w tym przypadku sposób ustalania wyników jest bardzo prosty i będzie można wykorzystać kalkulator wyborczy, który służy do ustalania wyników wyborów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast i który w tej chwili działa. Dodał, że przeglądu wymaga jednak moduł wykorzystywany w wyborach parlamentarnych w 2011 r. (ks/pap)

Polecamy prawnicze książki samorządowe