Szatan w karawanie mógłby urażać uczucia religijne
Właściciel karawanu nie otrzyma tablicy rejestracyjnej „SATAN”. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uznał, że choć samo słowo nie jest obraźliwe ani wulgarne, to umieszczenie go na pojeździe pogrzebowym mogłoby naruszać zasady współżycia społecznego, mimo że właściciel posługuje się takim pseudonimem.

Wnioskiem z 19 września 2026 r. Tobiasz C. wniósł o rejestrację samochodu specjalnego (pogrzebowego) marki Mercedes oraz o nadanie pojazdowi indywidualnego wyróżnika rejestracyjnego (imiennej tablicy rejestracyjnej) – „SATAN”. W odpowiedzi organ wskazał, że proponowane słowo samo w sobie wprawdzie nie jest obraźliwe ani niezgodne z zasadami współżycia społecznego, to jednak ze względu na rodzaj pojazdu godziłoby w zasady współżycia społecznego. Skarżącego poinformowano zatem, że powinien wskazać inny wyróżnik, gdyż w przeciwnym wypadku, urząd dokona rejestracji ze zwykłym numerem rejestracyjnym.
W odpowiedzi Tobiasz C. podtrzymał swoje żądanie i wyjaśnił, że pojazd po zarejestrowaniu nie będzie służył do celów pogrzebowych. Prezydent miasta wydał decyzję odmowną.
Skarżący: odmowa była arbitralna
W odwołaniu od niej Tobiasz C. podkreślił, że odmowa była oparta na subiektywnej i arbitralnej ocenie. Jego zdaniem pojazd pogrzebowy, choć związany funkcjonalnie z pochówkiem, nie stanowi symbolu religijnego. Wnioskowany wyróżnik nie jest wulgarny ani obraźliwy, z czym zgodził się urząd. Odmowa została zatem oparta jedynie na przypuszczeniu, że jego użycie w połączeniu z wyglądem pojazdu może wywoływać negatywne skojarzenia. Jednak skoro zadeklarował, że pojazd nie będzie służył jako karawan, nie może być o tym mowy. Skarżący powołał się na konstytucyjną wolność sumienia, wyznania i ekspresji. Argumentował, że odmowa nadania wyróżnika prowadzi do nieproporcjonalnego wykluczenia z przestrzeni publicznej poglądów lub form ekspresji odmiennych od większościowych.
SKO: „Szatan” ma jednoznacznie negatywne znaczenie
Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozważyło te argumenty, ale decyzji nie zmieniło. SKO podkreśliło, że słowo "szatan", zapisywane również jako „satan” posiada w kulturze europejskiej oraz w tradycjach religijnych i językowych ugruntowane, jednoznacznie negatywne znaczenie. Organ dodał, że pojazd z taką tablicą rejestracyjną zaparkowany w pobliżu kościołów, synagog czy meczetów mogłoby w sposób, nawet niezamierzony, prowadzić nie tylko do obrazy uczuć religijnych wielu wyznań, ale stanowić również prowokację do nieprzewidywalnych agresywnych zachowań. Na marginesie organ stwierdził, że wyróżnik taki nie powinien być nadawany w Polsce żadnym pojazdom.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu Tobiasz C. powtórzył uprzednio sformułowane zarzuty. Dodał, że w swoim środowisku jest znany pod pseudonimem „satan”, dlatego posiadanie przez niego pojazdu z taką tablicą imienną nikogo by nie szokowało.
Sąd nie dał się jednak przekonać i skargę oddalił.
WSA: decydują zasady współżycia społecznego
Sąd przywołał treść par. 32 ust. 2 rozporządzenia w sprawie rejestracji i oznaczenia pojazdów, zgodnie z którym wyróżnik indywidualny pojazdu nie może zawierać w swoim znaczeniu w języku krajowym albo obcym treści obraźliwych lub niezgodnych z zasadami współżycia społecznego. Wyjaśnił, że klauzula zasad współżycia społecznego nie posiada definicji w żadnym przepisie prawa ani przykładowego katalogu. W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się, że są to ogólnie wyznawane wartości, przyjęte obyczaje, reguły moralne w danej cywilizacji, które są wskazówkami, jak postępować pod względem etycznym i moralnym. W każdym przypadku, gdy przepis odsyła do klauzuli generalnej, organ musi ocenić sprawę indywidualnie, opierając się na powszechnie obowiązujących wartościach etycznych, moralnych.
W tej sprawie strony były zgodne, że słowo „satan”, odpowiadające polskiemu słowu „szatan” nie jest obraźliwe ani wulgarne. Spór dotyczył jego sprzeczności z klauzulą dobrych obyczajów. Zdaniem sądu, istotne dla rozstrzygnięcia była chęć wnioskodawcy powiązania znaczenia tego słowa z rodzajem pojazdu, któremu numer rejestracyjny miał być nadany. Pojęcie „szatan” oznacza bowiem uosobienie zła, wpływającego na życie człowieka, zwłaszcza w obliczu śmierci i niszczącego człowieka. Pojazd specjalny przeznaczony do przewozu zwłok (i tak zarejestrowany), nawet w sytuacji gdyby właściciel nie wykorzystywał go do świadczenia usług pogrzebowych, z tablicą rejestracyjną „SATAN” naruszałby, w ocenie sądu, zasady współżycia społecznego, takie jak powaga śmierci, żałoby, szacunek do zmarłych.
Liczą się ogólne zasady etyczne, a nie poglądy jednostki
Kwestia ta może być przez poszczególne osoby różnie oceniana. Zależy to od wrażliwości osób oceniających, a przede wszystkim od ich światopoglądu. Stąd przekonanie wnioskodawcy, który posługuje się na co dzień takim pseudonimem, że w jego środowisku taka tablica mogłaby wywołać co najwyżej uśmiech na twarzy. Jednak klauzula zasad współżycia społecznego musi odnosić się do ogólnych zasad etycznych opartych na dziedzictwie i kulturze europejskiej, a nie do zasad wyznawanych przez poszczególne jednostki, czy nawet małe grupy, w tym przypadku wyznawców szatana.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia konstytucyjnych wolności, sąd podkreślił, że Polska jest krajem pluralistycznym, w którym mieszkają osoby o różnych poglądach i wyznaniach. Państwo poprzez swoje organy ma jednak obowiązek stania na straży określonych wartości przyjętych przez większość społeczeństwa i nie każda inicjatywa jednostki musi być przez państwo akceptowana w imię wolności.
Wyrok WSA w Poznaniu z 28 lipca 2026 r., I SA/Po 550/26







