Miejskiej systemy oświetlenia bez inwestycji od lat


Samorządowe systemy oświetlenia na poważne inwestycje czekają już od wielu lat. Nie licząc kilku pilotażowych projektów, władze lokalne ograniczają się w większość jedynie do koniecznych prac renowacyjnych. Marcin Bocheński, kierownik działu technicznego firmy Osram, przyznaje, że ostatnia duża wymiana opraw latarni miała miejsce jeszcze w latach 90. Zmieniono wtedy energochłonną technologie oświetlenia rtęciowego na bardziej ekonomiczne lampy sodowe. Choć nawet kilkanaście lat później po tym przedsięwzięciu średnio co dziesiąta miejska latarnia i aż co trzecia wiejska używa lamp rtęciowych.


Energooszczędny system oświetlenia to milionowe oszczędności

Zdaniem Bocheńskiego przyszłością miejskiego oświetlenia powinny być lampy typu LED, których zastosowanie gwarantowałoby nawet o połowę niższe rachunki za prąd. Niestety technologia LED wciąż jest stosunkowo nowa, przez co jej wysoka cena odstrasza samorządowych inwestorów. Z tego powodu ekspert nie przekreśla modernizacji systemu w oparciu o lampy sodowe. Bocheński zauważa, że przez ponad dziesięć lat od ostatnich inwestycji technologia ta rozwinęła się do tego stopnia, że jej zastosowanie przyniosłoby od 30 do 40 proc. oszczędności.


Partnerstwo publiczno-prywatne lekarstwem na problemy samorządów?

Odpowiedzią na problemy samorządów, które z jednej strony dostrzegają potrzebę modernizacji miejskiego oświetlenia, z drugiej zaś nie mają na ten cel odpowiednich środków finansowych może być partnerstwo publiczno-prywatne. W ramach takiej współpracy partner prywatny wziąłby na swoje barki koszty kompleksowej modernizacji systemu i jego dalsze zarządzanie, w zamian mógłby zachować różnicę kosztów powstałą po zastosowaniu energooszczędnych technologii.


Są już pierwsi chętni

Na etapie ekonomicznej i prawnej analizy takiego rozwiązania są już Kraków i Warszawa. Stolica Małopolski nie wyklucza, że postępowanie w tej kwestii zostanie ogłoszone jeszcze w tym roku, władze stolicy skłaniają się raczej ku roku 2013. Nie chcemy dopłacać prywatnemu partnerowi. Jeśli dzięki modernizacji spadną koszty oświetlenia, to tę różnicę oddamy mu jako wynagrodzenie — mówi Jarosław Kochaniak, wiceprezydent stolicy.

Źródło: Puls Biznesu