Procedura odwrócona może wydłużyć czas trwania przetargu
Po nowelizacji p.z.p. zamawiający bada pod kątem wykluczenia tylko wykonawcę z najkorzystniejszą ofertą. Instytucja ta, z założenia mająca przyspieszyć przetarg, może go jednak mocno wydłużyć, jeśli okaże się, że wybrany wykonawca podlega wykluczeniu - wskazuje ekspert na łamach Rzeczpospolitej.
Jak podkreśla Aldona Kowalczyk, prawnik z kancelarii Dentos, praktyczne konsekwencje stosowania tzw. procedury odwróconej w przetargu nieograniczonym budzą wątpliwości.
Procedura odwrócona zmienia zasady oceny ofert >>>
Jeśli bowiem faktycznie okaże się, że wybrany wykonawca podlega wykluczeniu, to wówczas pod tym kątem trzeba będzie przebadać kolejnego, podczas gdy w normalnej sytuacji badanie to miałoby miejsce równolegle. Warto również wskazać, że procedura odwrócona może mieć wpływ na punktację w ramach kryteriów oceny ofert.
W takim przypadku zamawiający porównuje wszystkie oferty, w tym te, które w klasycznym trybie nie podlegałyby porównaniu, gdyż zostały złożone przez wykonawcę podlegającego wykluczeniu. Wynik obliczeń za każdym razem może być inny, a zatem inny wykonawca może zdobyć kontrakt.
Źródło: www.rp.pl




