Kontrakt sądowy Inpostu może być zagrożony
Nowy minister sprawiedliwości chce zapytać resort administracji, czy prywatny operator obsługujący obecnie sądy i prokuratury gwarantuje jakość usług. Wątpliwości co do tego, to konsekwencja naruszeń stwierdzonych w czasie kontroli Urzędu Komunikacji Elektronicznej - pisze Rzeczpospolita.

Minister chce też zapytać resort, czy planuje wypowiedzieć umowę Inpostowi. Ale ewentualne zerwanie umowy nie będzie takie proste, biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy p.z.p.
Unieważniono przetarg na obsługę korespondencji rządowej >>>
Zgodnie z kontraktem, InPost ma obsługiwać wymiar sprawiedliwości do 31 grudnia 2015 r. Jak czytamy w "Rz", raport z kontroli UKE stwierdził naruszenia polegające m.in. na ujawnianiu danych objętych tajemnicą pocztową czy przechowywaniu awizowanych przesyłek bez nadzoru. Andrzej Halicki, szef MAiC, krótko stwierdził, że patologię trzeba eliminować.
– Nieprawdą jest, jakoby nasze usługi były patologią. Wdrożyliśmy wiele innowacyjnych rozwiązań, które od lat PP tylko deklarowała, nie realizując żadnej z tych obietnic – mówi Krystian Szostak, członek zarządu InPostu. InPost uważa, że cała ta sytuacja jest efektem tego, iż stał się dla PP zagrożeniem numer jeden. – Dlatego trzeba nas unicestwić – dodaje Szostak.
Źródło: www.rp.pl



