Bezpłatne webinary Cykl szkoleń: Akademia CUW eksperckie szkolenia online
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Grzegorz Schetyna wsparł kandydatkę PO na prezydenta Elbląga

Wiceszef PO Grzegorz Schetyna przyjechał we wtorek do Elbląga, by namawiać do udziału w niedzielnych wyborach i poparcia kandydatki tej partii na prezydenta miasta Elżbiety Gelert. Według Schetyny kandydatka PO gwarantuje m.in. dobrą współpracę z samorządem regionalnym.

wybory 2020
Źródło: iStock

Na spotkaniu z mieszkańcami Elbląga Schetyna był pytany o wnioski, jakie PO wyciągnęła z przegranego w tym mieście referendum. Wiceszef Platformy powiedział, że w głosowaniu nad odwołaniem władz miasta udział wzięło o tysiąc osób więcej niż w wyborach samorządowych. A to - jak podkreślił - jest dowodem, że ludzie rzeczywiście widzieli potrzebę zmian.

Schetyna ocenił, że część winy za przegrane referendum w Elblągu ponoszą regionalne władze PO, które odpowiadają za politykę lokalną na swoim terenie. Jego zdaniem, nie sygnalizowały one władzom krajowym, że w Elblągu dzieje się coś złego. Dlatego PO nie zareagowała na czas, chociaż - jak stwierdził - frustracja mieszkańców Elbląga musiała rosnąć miesiącami.

"Ten cios, który otrzymaliśmy w Elblągu, bardzo zabolał" - przyznał wiceszef PO. Jak dodał, obecnie celem jego partii jest wygranie elbląskich wyborów, aby pokazać, że można dobrze prowadzić miasto, a błędy poprzedniej ekipy były tylko wypadkiem przy pracy.

Schetyna na spotkaniu z elblążanami przedstawił też własną ocenę medialnego wizerunku Platformy w ostatnich tygodniach. Jak stwierdził, media starają się walczyć o czytelników i widzów, więc szukają tego, co nietypowe. Ponieważ wygrywanie przez PO wyborów stało się już rutyną, to części komentatorów "coraz mniej się to podoba" - powiedział polityk."Od pewnego czasu jesteśmy pod pręgierzem ataku, za wszystko. Ja też jestem krytyczny i staram się wyciągać wnioski, ale uważam, że to jest przesada" - powiedział wiceszef PO. Jednak - jak podkreślił - "trzeba z tym żyć i nie obrażać się na rzeczywistość". W jego ocenie, PO musi konsekwentnie próbować przebijać się z pozytywnymi komunikatami o tym, co udało się w kraju zrobić".Dlatego - zdaniem Schetyny - w drugiej turze wyborów w Elblągu ważne jest, aby porównywać jakość kandydatów na stanowisko prezydenta. W jego ocenie, to kandydatka PO jest osobą, która potrafi zarządzać budżetem, ma wizję miasta, może zapewnić miejsca pracy i chce słuchać ludzi. Schetyna powiedział, że w interesie PiS jest natomiast przedstawienie tych wyborów jako starcia dwóch głównych partii. Dodał, że temu służyła obecność Jarosława Kaczyńskiego w kampanii wyborczej w Elblągu. "PO ma ostatnio gorszy czas, więc PiS chce uczynić z tego symbol marszu po władzę. Elbląg ich nie interesuje" - powiedział wiceprzewodniczący Platformy.

Wcześniej na konferencji prasowej Schetyna zaapelował do elblążan o udział w drugiej turze przedterminowych wyborów prezydenta miasta. Jak podkreślił, wynik głosowania będzie decydował o przyszłości Elbląga. Przekonywał, że kandydatka Platformy jest "najlepszą propozycją dla Elbląga". Jego zdaniem, Gelert będzie gwarantowała m.in. dobrą współpracę miasta z samorządem regionalnym i administracją rządową. Przypomniał, że jest ona uważana za dobrego menedżera i ma wizję rozwoju miasta. "Żałuję, że sam nie mogę zagłosować" - powiedział.

Wiceszef PO przyznał, że jego partia w tym mieście "jest po przejściach", ale - jak ocenił - to, co złe jest już przeszłością. Podziękował elblążanom, którzy zagłosowali na kandydatów Platformy przed ponad tygodniem w przedterminowych wyborach do rady miasta. Jak przypomniał, mandaty zdobyło siedmiu przedstawicieli tego ugrupowania.Schetyna powiedział też, że jest zwolennikiem instytucji referendum, nawet, gdy bywa ono bolesne dla jego partii. W jego ocenie jest to "substytut kontroli społecznej". Jak podkreślił, Elbląg, gdzie mieszkańcy odwołali poprzednie władze miejskie z PO, był dobitnym przykładem, że wyborców trzeba słuchać codziennie, a nie tylko w czasie kampanii wyborczej.Polityk chwalił też dotychczasowe efekty małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim. Jak powiedział, przyjechał do Elbląga również po to, aby pytać mieszkańców, czy są jakieś problemy techniczne, które uniemożliwiają dalszy rozwój ruchu granicznego.

Druga tura wyborów prezydenckich w Elblągu odbędzie się w niedzielę. Zmierzą się w niej: kandydatka PO Elżbieta Gelert i kandydat PiS Jerzy Wilk. W pierwszej turze Wilk uzyskał 31 proc. głosów, na Gelert głosowało 21 proc. wyborców.

Przedterminowe wybory samorządowe musiały się odbyć w Elblągu, gdyż mieszkańcy zdecydowali w referendum zarówno o odwołaniu rady miejskiej, w której PO miała najliczniejszy klub radnych, jak i prezydenta Grzegorza Nowaczyka (PO).

Wybrani w wyborach przedterminowych radni rady miejskiej Elbląga spotkali się w poniedziałek na pierwszej sesji. W nowej Radzie Miasta jest 10 radnych PiS, 7 - PO, 5 - SLD i 3 startujących z komitetu wyborczego wyborców Witolda Wróblewskiego. Oznacza to, że w 25-osobowej Radzie Miasta żadne z ugrupowań nie ma większości mandatów.

Polecamy prawnicze książki samorządowe