Procedury przyznawania pieniędzy z Funduszu Dróg Samorządowych wciąż budzą emocje wśród samorządowców. Największe niejasne dla nich kryteria zmian, które w stworzonych przez wojewodów listach projektów z propozycjami dofinansowania, może dokonywać premier.

Zgodnie z ustawą, najpierw samorządy składają wnioski do wojewodów, ci tworzą listy rankingowe projektów wraz z propozycją dofinansowania. Potem te listy są przesyłane do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdyż – zgodnie z art. 26 ustawy o FDS - premier ma prawo dokonywania zmian na listach. I właśnie ten element budzi kontrowersje. 

Niejasne procedury u premiera

Samorządowcy, jak podkreślają, cieszą się na wyjątkowo duże pieniądze – aż 6 mld zł - na budowę i remonty dróg, jednak niepokoją ich niejasne procedury zmian dokonywane przez premiera. Nie ma bowiem jasnych reguł modyfikowania list, co więcej - resort infrastruktury nie chce nawet ujawnić danych – gdzie, o ile i komu premier zwiększył przyznane środki. A przecież chodzi o wydatkowanie pieniędzy publicznych, więc procedury powinny być jasne i przejrzyste. 
- Dotyczy to również środków z rezerwy Funduszu, z której premier rozdysponował ponad 200 mln zł. Na jakie projekty? Nie wiadomo. Gdzie dokonał korekt? Też nie wiadomo. Wielu samorządowców twierdzi, że nie miało to charakteru merytorycznego. Wyposażcie nas w argumenty, że to nieprawda – mówił Marek Wójcik, pełnomocnik Zarządu ZMP ds. legislacji  podczas Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Po raz kolejny zgłosił też wniosek o przedstawienie listy dopisanych przez premiera inwestycji. 

Czytaj także: Samorządy obawiają się efektu domina po podniesieniu płacy minimalnej>>
 

Można dopisać projekty i zwiększyć dotację

Z kolei Jacek Brygman, wójt Cekcyna podkreślał, że w trakcie ubiegłotygodniowego Kongresu Związku Gmin Wiejskich dużo mówiło się w kuluarach o przyznawaniu środków z Funduszu, bo to gorący temat. Wójtowie zastawiają się, jakie są zasady zwiększenia dofinansowania, a podobno aż 400 projektom premier zwiększył dofinansowanie oraz jakie są zasady dopisania projektów bez procedury konkursowej, bo i takie podobno się znalazły – mówi Brygman. 
W większości gmin wiejskich dofinansowanie jest na poziomie 50-60 procent, czyli mniej niż oczekiwano. To jest związane z tym, że gminy wiejskie otrzymują część uzupełniającą subwencji wyrównawczej, na zwiększone koszty obsługi mieszkańców na terenach o rozproszonej zabudowie. Wójtowie chcieliby móc zwiększyć dofinansowanie, zwłaszcza że ustawa przewiduje maksymalne wsparcie w wysokości 80 procent kosztów inwestycji.

 



 

Wsparcie dla słabszych nie w ten sposób

Ministerstwo Infrastruktury, jak zapewnił wiceminister Rafał Weber planuje analizę zaproponowanego przez resort finansów algorytmu przyznawania środków, tak by lepiej wspierać najmniejsze i najbiedniejsze jednostki samorządu terytorialnego.
Jednak podczas Kongresu przedstawiciele gmin zgodzili się, że nie w Funduszu czy subwencji oświatowej jest miejsce na wspieranie słabszych gmin. - Nadeszła pora, by zmienić ustawę o dochodach JST i tam stworzyć właściwy mechanizm wyrównawczy - uważa Krzysztof Iwaniuk, wójt Terespola i przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP. Jak przekonuje, w innym przypadku słabsze gminy nie będą miały pieniędzy na wkład własny do budowy dróg.

Ustawa daje prawo premierowi

Wiceminister Weber poinformował, że na pytanie o poziom dofinansowania odpowiada art. 14 pkt 2 ustawy, który mówi o wysokości dochodów danej JST, pomniejszonych o wpłaty na część równoważącą subwencji ogólnej i powiększonych o  część wyrównawczą. Ustawa daje prezesowi Rady Ministrów możliwość wprowadzania zmian przyznanego dofinansowania, bez określenia dokładnej procedury. – Premier skorzystał z przydzielonych mu prerogatyw - powiedział Weber. Dodał też, że niektóre jednostki wystąpiły z takim wnioskiem o zwiększenie dofinansowania do premiera, kilka również do resortu infrastruktury – przedstawiając argumenty przemawiające za zwiększeniem dofinansowania.

Rok na realizację zdania

Z kolei obawy związane z terminami na wydatkowanie pieniędzy jeszcze w tym roku rozwiewa fakt, że samorządy mają 12 miesięcy na realizację zadania od dnia podpisania umowy, bez względu na początek czy koniec roku kalendarzowego. Umowy podpisane więc pod koniec września br. będą obowiązywały do września 2020 roku. Wiceminister Weber zapewnił jednocześnie, że w dwóch naborach w 2019 roku zaplanowano łącznie 6 mld: 4,5 mld na zadania jednoroczne oraz rezerwa prezesa Rady Ministrów, z obu naborów; 0,5 mld to środki na drogi o charakterze obronnym będące w dyspozycji MON i nieco 1 mld to pieniądze na zadania wieloletnie, które będą realizowane po 2019 roku.

Tajemnica wojskowa na drodze samorządowej

Samorządowcy chcą dowiedzieć się, jakie było rozstrzygnięcie Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie przyznania 0,5 mld zł na modernizację dróg samorządowych. Jak mówił Marek Wójcik, lista ta powstaje w drodze zarządzenia MON, które jest dokumentem wewnętrznym i w żadnym razie nie dotyczy samorządu terytorialnego. Dlatego należy przekazać informację, jakie jednostki otrzymują środki i w jakie wysokości. - To nie jest tajemnica i nie ma możliwości jej zachowania, bo przecież  JST muszą przyjąć te środki do budżetu - mówił Marek Wójcik i zaproponował, by przekazać informacje, jakie samorządy podpisały umowy na te zadania. 

Wiceminister infrastruktury obiecał sprawdzić, czy może przekazać te informacje, po analizie art. 39 ust. 7 ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, który mówi, że umowa podlega ochronie zgodnie z przepisami  z dnia 5 sierpnia 2010 roku o ochronie informacji niejawnych.