Chodzi o skargę Sherov i Inni p. Polsce (skarga nr 54029/17), obejmującą także trzy inne połączone skargi: nr 54117/17 Saygoziev p. Polsce; nr 54128/17 Salimov p. Polsce i nr 54255/17 Mazhitov p. Polsce. Straż Graniczna nie przyjęła tych wniosków, a sami cudzoziemcy zostali zawróceni na Ukrainę. 

Nie zbadano ich sytuacji

W skardze do ETPCz cudzoziemcy zarzucili polskim władzom naruszenie Konwencji poprzez niezbadanie ich indywidualnej sytuacji i odesłanie ich na Ukrainę, pomimo prośby o udzielenie im ochrony. Cudzoziemcy wskazali również, że na Ukrainie byli nachodzeni przez przedstawicieli władz tadżyckich i z tego względu obawiali się o swoje bezpieczeństwo. Powołali się również na brak realnej możliwości uzyskania ochrony międzynarodowej na Ukrainie. W skardze zarzucono również naruszenie prawa do życia rodzinnego, poprzez odmowę wjazdu jednemu z cudzoziemców, którego rodzina przebywała już w Polsce i ubiegała się o udzielenie ochrony międzynarodowej.

Czytaj: Strasburg: Polska zapłaci Czeczenom za nieprzyjęcie wniosków o udzielenie ochrony>>
 

Chcieli złożyć wnioski o ochronę międzynarodową

- Straż Graniczna, przed przyjazdem cudzoziemców, była informowana, że będą składane wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej. Miały być one uzasadnione grożącymi prześladowaniami przez władze tadżyckie, związanymi z opozycyjną działalnością polityczną tychże cudzoziemców. Mimo to, nie zostali oni wpuszczeni do Polski. Ponadto, obecny na granicy pełnomocnik cudzoziemców nie został dopuszczony do postępowania w sprawie odmowy wjazdu – powiedział adw. Daniel Witko, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, który udzielał cudzoziemcom pomocy prawnej podczas próby złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej na przejściu granicznym w Medyce.

 


- W sprawach tych cudzoziemców Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że notatki służbowe, na podstawie których odmówiono cudzoziemcom wjazdu nie mogą stanowić dowodu dotyczącego deklaracji składanych przez cudzoziemców na granicy. Straż Graniczna nie mogła zatem uznać, że celem wjazdu do Polski była np. chęć znalezienia pracy. Ponadto NSA stwierdził, że pełnomocnik cudzoziemców, jeśli był obecny na granicy, powinien zostać dopuszczony do czynności prowadzonych wobec cudzoziemców – mówi mec. Jacek Białas, prawnik HFPC reprezentujący pro bono cudzoziemców w postępowaniu przez NSA i przed ETPC.  Sprawa trafiła więc przed Europejski Trybunał Praw Człowieka

Były wyroki w podobnych sprawach 

Helsińska Fundacja Praw Człowieka przypomina, że 23 lipca 2020 r. ETPC wydał wyrok w podobnej sprawie dotyczącej odmowy wjazdu dla uchodźców na przejściu granicznym w Terespolu (M.K i Inni p. Polsce). W wyroku tym Trybunał orzekł, że nieprzyjęcie wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej oraz odesłanie uchodźców na Białoruś stanowiło naruszenie Konwencji. Trybunał uznał również, że ta praktyka ma charakter systemowy i stanowi wyraz polityki państwa.

Fundacja podkreśla, że pomimo ostatecznych wyroków sądowych stwierdzających naruszenia prawa na wschodniej granicy Polski, praktyka władz w tym zakresie nie zmieniła się.

Czytaj: Mniej uchodźców trafia w tym roku do Polski>>