Jak informuje Rzecznik Finansowy, zgłosili się do niego klienci, którzy zawarli w 2008 r. umowę kredytową hipotecznego na 360 miesięcy. Pożyczyli wówczas 288 tys. zł, co zostało  przeliczone na niecałe 150 tys. CHF. Kredytobiorcy spłacali kredyt przez przeszło 10 lat.  Niestety w pewnym momencie nie mogli terminowo regulować rat. Wówczas bank wypowiedział im umowę kredytu. Następnie złożył pozew żądając natychmiastowej zapłaty ponad 468 tys. zł. Kwota była o 180 tys. zł wyższa niż pożyczyli klienci, ze względu na mechanizm indeksacji kwoty kredytu do CHF. To skutego tego, że w tym okresie kurs tej waluty w stosunku do złotego bardzo się umocnił.

Czytaj w LEX: Konstruowanie roszczenia w pozwie frankowym – zagadnienia praktyczne >

Sąd zdecydował zaocznie, kredytobiorcy nie odwołali się

Na dowód zasadności swoich roszczeń bank przedstawił wyciąg z ksiąg. Sąd uznał, że okoliczności sprawy nie budzą wątpliwości i uwzględnił powództwo. Pozwani konsumenci nie mieli na tym etapie wsparcia profesjonalnego pełnomocnika. W efekcie nie zaskarżyli skutecznie wyroku. W ten sposób wyrok zaoczny stał się prawomocny. Obecnie kredytobiorcy są obowiązani do zapłaty całej żądanej kwoty, a bank prowadzi w oparciu o niniejszy wyrok egzekucję m.in. z ich nieruchomości.

Czytaj: Sąd Najwyższy 25 marca br. odpowie na pytania w sprawie kredytów frankowych>>
 

Klienci zwrócili się o pomoc do Rzecznika Finansowego. Rzecznik po zapoznaniu się z aktami sprawy podjął decyzję o wniesieniu skargi nadzwyczajnej. - Uważam, że orzeczenie w niniejszej sprawie jest niezgodne z zasadami demokratycznego państwa prawnego, narusza  zasady ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi oraz wskazuje na rażące naruszenie prawa procesowego – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Czytaj w LEX: Typy roszczeń na gruncie kredytów frankowych >

 

Jacek Czabański, Mariusz Korpalski, Tomasz Konieczny

Sprawdź  
POLECAMY

Nietransparentne zasady rozliczeń

Zdaniem Rzecznika klauzule przeliczeniowe odwołujące się do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, są nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Dlatego naruszają rażąco interesy konsumenta i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. - Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej sprawie sąd winien z urzędu zbadać, czy postanowienia umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem CHF mają nieuczciwy charakter, czego bez wątpienia nie uczynił – mówi Mariusz Golecki.

Czytaj w LEX: Skarga nadzwyczajna w sprawach cywilnych >

Jeśli Sąd Najwyższy przychyli się do stanowiska Rzecznika Finansowego, to uchyli zaskarżony wyrok. Wówczas kredytobiorcy będą mieli szansę na postępowanie sądowe w którym sąd zbada umowę pod kątem klauzul abuzywnych i konsekwencji z tego wynikających. Może to oznaczać, że do zapłaty pozostanie im kilkukrotnie mniejsza kwota niż obecnie żądana przez bank.

Czytaj w LEX: Wady prawne umów kredytów denominowanych/indeksowanych >

Rzecznik Finansowy podkreśla, że jego działanie w tej konkretnej sprawie, może przełożyć się na innych konsumentów. Pozostałe osoby, będące w podobnej sytuacji będą miały szansę na zmianę prawomocnych orzeczeń w drodze skargi nadzwyczajnej.

Czytaj w LEX: Wartość przedmiotu sporu przy roszczeniach wynikających z kredytów frankowych >

Zobacz wzór dokumentu w LEX: Ugoda w sprawie wzajemnych roszczeń banku i kredytobiorcy dotyczących kredytu walutowego (frankowego) >