Bezpłatny e-book Sankcja kredytu darmowego 2026 - najważniejsze spory i kierunki orzecznictwa
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Jak uchylić się od skutków prawnych umowy podpisanej bez czytania?

Niejednokrotnie strona umowy podpisuje ją bez czytania lub poprzestając na pobieżnej lekturze. Takie sytuacje mogą generować szereg problemów, bowiem treść kontraktu nie zawsze będzie odpowiadała wyobrażeniom strony działającej w zaufaniu do swojego kontrahenta. Nie można jednak wykluczać, że w takich sytuacjach będzie miał miejsce podstęp i oszustwo.

podpis
Źródło: iStock

Jadwiga ma 76 lat, jest wdową. Jej syn Henryk dowiedział się właśnie, że jego matka zawarła w ostatnim czasie bardzo niekorzystną dla niej umowę pożyczki. Jadwiga planowała wyjazd, na który potrzebowała brakującej gotówki - do 2 tys. zł. Tymczasem z umowy, którą zawarła z Damianem, jednym z sąsiadów, wynika, że pożycza kwotę 4 tys. zł, natomiast w któtkim czasie jest zobowiązana do zwrotu znacznie wyższej kwoty. Henryk po pobieżnej lekturze treści umowy ustalił, że Jadwiga będzie musiała zwrócić znacznie więcej niż pożyczyła, a opóźnienia w spłacie wiążą się z dalszymi konsekwencjami finansowymi. Jadwiga i Henryk zastanawiają się, czy istnieje możliwość uznania umowy za nieważną. Jadwiga przyznała, że nie czytała dokładnie umowy, a jej kontrahent Damian - przedłożył jej gotowy druk do podpisu. Jadwiga wyznała, że Damian w rozmowie zapewniał ją, że pożyczka nie jest w zasadzie oprocentowana. Jadwiga z synem próbowała namówić Damiana, aby uznali umowę za niezawartą, ona zwróci mu 4 tys. zł. Na takie rozwiązanie nie zgadza się Damian, który grozi skierowaniem sprawy do sądu. Czy Jadwiga nie ma innego wyjścia, jak tylko regulować spłaty pieniędzy zgodnie z postanowieniami umowy? Co mógłby doradzić jej prawnik?

Problem Jadwigi może być rozpatrywany wieloaspektowo - zarówno z perspektywy prawa cywilnego, jak i karnego.

Błąd i wyzysk

- Ten kazus dotyczy przede wszystkim wad oświadczenia woli oraz wyzysku. Najmocniejszą podstawą ochrony Jadwigi jest tutaj podstęp (art. 86 k.c.), a dodatkowo można rozważyć wyzysk (art. 388 k.c.). Jadwiga twierdzi, że nie wiedziała, co faktycznie podpisuje. Jeżeli pozostawała w błędzie co do treści umowy i gdyby znała jej rzeczywistą treść, nie zawarłaby jej, to wówczas można rozważyć art. 84 k.c. Błąd musi być jednak istotny. Co więcej, jeżeli umowa została zawarta z inną osobą, błąd musi być wywołany przez tę osobę albo druga strona musiała o nim wiedzieć lub z łatwością mogła go zauważyć - tłumaczy adwokat dr Aleksandra Kluczewska, wykładowca na Uniwersytecie Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, prowadząca Kancelarię Adwokacką w Krakowie i w Olkuszu.

Lektura umowy ma znaczenie

Jak akcentuje dr Kluczewska samo stwierdzenie: „Nie przeczytałam umowy przed podpisaniem” może być dla Jadwigi problemem.

- Sam brak zapoznania się z dokumentem nie zawsze wystarcza do skutecznego uchylenia się od skutków prawnych. Ale sytuacja zmienia się przez zachowanie Damiana. Przedstawił jej gotowy dokument, a następnie zapewniał, że pożyczka „nie jest w zasadzie oprocentowana”, podczas gdy z dokumentu wynika obowiązek zwrotu znacznie wyższej kwoty. Jeżeli Damian świadomie wprowadził Jadwigę w błąd, aby skłonić ją do podpisania umowy, mamy do czynienia z podstępem w rozumieniu art. 86 k.c. - zaznacza dr Kluczewska.

Mec. Kluczewska wyjaśnia, że z perspektywy dowodowej łatwiej wykazać podstęp.

- Podstęp jest korzystniejszy od zwykłego błędu, ponieważ pozwala uchylić się od skutków oświadczenia nawet wtedy, gdy zwykły błąd nie spełnia wszystkich wymagań z art. 84 k.c. Jadwiga może więc złożyć Damianowi pisemne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli. Zgodnie z art. 88 k.c. takie oświadczenie powinno być złożone na piśmie, a termin na jego złożenie wynosi co do zasady rok od wykrycia błędu - akcentuje adw. Aleksandra Kluczewska.

 

Wyzysk przy umowie pożyczki

- W przedstawionym stanie faktycznym można również rozważyć zastosowanie art. 388 k.c. dotyczącego wyzysku. Z wyzyskiem mamy do czynienia wtedy, gdy jedna ze stron, wykorzystując przymusowe położenie, niedołęstwo, niedoświadczenie lub brak dostatecznego rozeznania drugiej strony, zastrzega dla siebie świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy rażąco przewyższa wartość świadczenia drugiej strony. W przypadku Jadwigi można wskazać, że ma ona 76 lat, nie przeczytała dokładnie umowy i nie miała pełnego rozeznania co do rzeczywistych warunków pożyczki. Damian natomiast miał świadomość jej sytuacji i dodatkowo zapewnił ją, że pożyczka nie jest w zasadzie oprocentowana. Jeżeli więc kwota, którą Jadwiga ma zwrócić, rażąco przewyższa pożyczone 4 tys. zł, można uznać, że zachodzi dysproporcja świadczeń uzasadniająca zastosowanie art. 388 k.c. - opisuje mec. Kluczewska. Tym samym w takiej sytuacji Jadwiga może żądać odpowiedniego zmniejszenia swojego świadczenia, a jeżeli takie rozwiązanie byłoby nadmiernie utrudnione, może żądać unieważnienia umowy.

Ważny kontakt z prawnikiem

- W przedstawionej sytuacji Jadwiga nie musi bezrefleksyjnie przystępować do spłaty całej kwoty wynikającej z umowy. Powinna przede wszystkim skonsultować się z prawnikiem i rozważyć złożenie Damianowi pisemnego oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu wywołanego podstępem, na podstawie art. 84 i 86 k.c. Należy również rozważyć zastosowanie art. 388 k.c. dotyczącego wyzysku. Ostateczna ocena zależałaby jednak od treści umowy oraz możliwości udowodnienia, że Damian celowo wprowadził Jadwigę w błąd i wykorzystał jej brak dostatecznego rozeznania. W konsekwencji nie można uznać, że jedynym rozwiązaniem jest spłata kwoty wskazanej w umowie - Jadwiga ma możliwość podważenia skutków zawartej umowy - podkreśla mec. Aleksandra Kluczewska. 

Możliwe oszustwo lub inne przestępstwa

Jak wskazuje dr Paweł Czarnecki, prof. UJ, sytuację dotyczącą Jadwigi można rozpatrywać z różnych perspektyw. Analiza może objąć przestępstwo oszustwa (art. 286 par. 1 k.k.), wymuszenia zwrotu wierzytelności (art. 191 par. 2 k.k.) lub też - mniej prawdopodobne - przestępstwo lichwy (art. 304 par. 1 k.k.).

- Jeśli Damian przedłożył Jadwidze gotowy druk umowy i ustnie zapewnił ją, że pożyczka nie jest w zasadzie oprocentowana, podczas gdy w rzeczywistości umowa nakładała rażąco wysokie zobowiązania finansowe i kary za opóźnienie, to można tu rozważać popełnienie oszustwa. Gdyby bowiem wytłumaczono Jadwidze przed zawarciem umowy znaczenie zobowiązania, wówczas prawdopodobnie nie podpisałaby umowy pożyczki. Nie wiemy tego, czy umowa była precyzyjna, czy Jadwiga była doświadczona w zawieraniu umów, jak się czuła w momencie zawarcia umowy, czy miała problemy ze wzrokiem i jaka była wielkość czcionki w umowie - tłumaczy prof. Czarnecki.

- Zmuszanie natomiast Jadwigi groźbą lub przemocą do zwrotu długu, nawet należnego, może natomiast stanowić przestępstwo wymuszania wierzytelności. Można również spróbować rozważyć, czy ma tu miejsce lichwa - przestępstwo gospodarcze. Jeśli Jadwiga miała obowiązek uiszczenia świadczenia niewspółmiernego (z wysokim oprocentowaniem w stosunku do kwoty pożyczki), to koniecznie jest wykazanie, że doszło do wyzyskania przymusowego położenia Jadwigi - wskazuje prof. Czarnecki. Jego zdaniem, skoro pieniądze miały być przeznaczone na wycieczkę, to byłoby to trudne do udowodnienia. Sytuacja byłaby inna, gdyby chodziło o pożyczkę na leczenie czy ratowanie majątku.

Kontakt z policją

- Jeśli zatem Jadwiga chciałaby poprawić swoją sytuację prawną, sugeruję skontaktować się z Damianem i uprzedzić, że będzie rozważała skierowanie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa oszustwa, wymuszenia zwrotu wierzytelności czy też lichwy na Policji lub w Prokuraturze - opisuje prof. Czarnecki. Zwraca uwagę, że w takim przypadku do zawiadomienia należy dołączyć umowę oraz wszelką korespondencję z sąsiadem czy ewentualne nagrania lub dane świadków, którzy wiedzieli o zawartej umowie.

- Gdyby doszło do skazania Damiana, sąd karny może na jej wniosek lub na wniosek prokuratora orzec obowiązek naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Gdyby sąd skazał, ale nie orzekł dla niej kompensacji, wówczas wyrok karny ma bezpośredni wpływ na ewentualne postępowanie cywilne - podsumowuje prof. Paweł Czarnecki. 

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego

Przejdź do: Stowarzyszenia i fundacje, Paweł Suski - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Stowarzyszenia i fundacje SUSKI rgb
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 275,08 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 224,25 zł