Stowarzyszenia sędziów: prezydent powołuje sędziów, nie wyznacza
Zgodnie z art. 179 Konstytucji sędziowie są powoływani przez Prezydenta, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Trudno jednak uznać to za wystarczający argument dla przyznania głowie państwa całkowitej swobody nominacyjnej stwierdzają we wspólnym oświadczeniu cztery sędziowskie stowarzyszenia.
Zarządy Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”, Stowarzyszenia Sędziów Themis, Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce i Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych Pro Familia przyjęły to stanowisko w związku z postanowieniem z 22 czerwca 2016 r. nr 1130.9.2016, którym prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda odmówił powołania 10 kandydatów przedstawionych przez Krajową Radę Sądownictwa do pełnienia urzędu na stanowiskach sędziów: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Sądu Apelacyjnego, Sądu Okręgowego i Sądu Rejonowego. Decyzji swojej prezydent w żaden sposób nie uzasadnił.
Jak podkreślają autorzy stanowiska, kompetencja powoływania sędziów przez prezydenta stanowi przejaw wzajemnego oddziaływania (równoważenia) władz będących podstawą ustroju Rzeczypospolitej Polskiej. I przypominają, że Zalecenie Nr R(94) 12 Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich dotyczące niezawisłości, sprawności i roli sędziów z 13 października 1994 r. w Zasadzie I, pkt 2 lit. c Zaleceń oraz w memorandum wyjaśniającym, obejmującym komentarz do Zaleceń eksponuje nie tylko konieczność stosowania obiektywnych kryteriów przy decyzjach dotyczących kariery zawodowej sędziów, lecz także zaleca model powoływania sędziów, w którym organ podejmujący decyzje dotyczące ich rekrutacji i awansowania jest niezależny od rządu i od administracji.
Czytaj: Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich wypowie się ws presji na sądownictwo>
- Akceptując tradycje powoływania sędziów przez rząd, parlament lub głowę państwa, rekomenduje się ponadto ustanowienie stosownych gwarancji, tak aby praktyka powoływania sędziów była jawna i wolna od zewnętrznych wpływów, a także aby decyzje w tej materii nie były powodowane innymi względami niż obiektywne kryteria. Do tego rodzaju gwarancji może należeć: istnienie specjalnego, niezależnego i kompetentnego organu, który udziela rad rządowi, parlamentowi lub głowie państwa i którego rady w praktyce są uwzględniane, indywidualne prawo do odwołania się od decyzji do niezależnej władzy lub zabezpieczenie przez władze podejmująca decyzje przed bezprawnym naciskiem lub wywieraniem niewłaściwego wpływu. Organem takim jest w Polsce Krajowa Rada Sądownictwa, a konstytucyjna zasada harmonijnej współpracy władzy wykonawczej i sądowniczej wyrażona w art. 10 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wymaga współdziałania Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z Radą w procesie nominowania sędziów – czytamy w dokumencie.
Zdaniem jego autorów, prezydent, jako strażnik Konstytucji, w wyjątkowych, szczególnie uzasadnionych wypadkach jest władny nie uwzględnić wniosku Krajowej Rady Sądownictwa. Przykładem mogą być sytuacje, gdy osoba taka np. wstąpiła do partii politycznej lub w inny sposób naruszyła wymogi wskazane w Konstytucji (art. 178 ust. 3 Konstytucji). Pożądane jest przy tym, aby znajdowało to wyraz nie tyle w akcie odmowy powołania, lecz w wystąpieniu do Krajowej Rady Sądownictwa o to, aby ponownie rozważyła sprawę.
Stowarzyszenia w sowim stanowisku podkreślają, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w odróżnieniu od Krajowej Rady Sądownictwa nie dysponuje procedurą ani narzędziami oceny merytorycznej przydatności do zawodu sędziego. - Arbitralna decyzja prezydenta o odmowie powołania sędziów powoduje, że proces nominacji sędziowskich staje się mniej transparentny i bardziej podatny na wpływy polityczne – czytamy w stanowisku. Treść stanowiska>>>






