LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prezydent nie powołuje trójki sędziów do SN

Już blisko rok troje wybitnych prawników oczekuje na decyzję prezydenta o powołaniu ich na sędziów Sądu Najwyższego. Jacek Błaszczyk, Marzena Wąsek-Wiaderek i Paweł Wiliński wiosną ubiegłego roku otrzymali rekomendację KRS, ale do tej pory Andrzej Duda nie wręczył im aktów powołania.

Krajowa Rada Sądownictwa 26 maja 2017 roku podjęła uchwałę w sprawie przedstawienia prezydentowi wniosku o powołanie do pełnienia urzędu na trzy wolne stanowiska sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Karnej.

Podjęcie uchwały poprzedzone zostało postępowaniem kwalifikacyjnym zgodnym z obowiązującą wtedy ustawą o KRS, zespół czlonków Rady zapoznał się z dorobkiem kandydatów, opiniami z ich miejsc pracy, a także z opinią Zgromadzenia Sędziów Izby Karnej oraz Zgromadzenia Sędziów SN. Zdaniem KRS cała trójka nie tylko spełnia wszystkie wymagane kryteria, ale osoby te ocenione zostały jako wybitni prawnicy, posiadający ogromną wiedzę i duże doświadczenie praktyczne.

Jacek Błaszczyk to sędzia Sądu Apelacyjnego w Łodzi, doktor nauk prawnych, posiadający duże doświadczenie orzecznicze, w tym w ramach delegacji do Sądu Najwyższego. Opinia Kolegium łódzkiego Sądu Apelacyjnego popierająca jego kandydaturę została podjęta jednogłośnie.

Marzena Wąsek-Wiaderek jest doktorem habilitowanym i profesorem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, ale pracuje też w Biurze Studiów i Analiz Sądu Najwyższego. Wcześniej pracowała także w Departamencie Prawno-Traktatowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Paweł Wiliński jest profesorem i obecnie kierownikiem Katedry Postępowania Karnego na Iniwersystecie AdamaMickiewicza w Poznaniu. Przez wiele lat pracował w Trybunale Konstytucyjnym, gdzie był m.in. wicedyrektorem Zespołu Wstępnej Kontroli Skarg Konstytucyjnych i Wniosków.

Pozycja ustrojowa sędziego >>

W uchwale KRS można przeczytać, że wszyscy ci kandydaci w pełni zasługują na objęcie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego. Bardzo pozytywnie wypowiadają się też o nich obecni sędziowie Izby Karnej SN, ale zastrzegają, że anonimowo, by nie zaszkodzić dodatkowo kandydatom.

Wnioski w ich sprawie od lipca ubiegłego roku znajdują się w Kancelarii Prezydenta RP, ale zainteresowani nie zostali dotąd powiadomieni o dycyzjach. Jak mówią nieoficjalnie, z nadzieją oczkiwali kolejnych uroczystości wręczania nominacji sędziowskich licząc, że na którąś zostaną zaproszeni. Było ich w tym czasie kilka, ale trójka oczekująca na powołanie do SN na żadną nie została zaproszona. Także na tę ostatnią, która miała miejsce w czwartek 22 marca br.

Wniosek o powłowołanie tej trójki kandydatów skierowany został do przydenta na podstawie obowiązujących wtedy ustaw o KRS i SN. Teraz obowiązują już nowe ustawy, a prawnicy zastanawiają się, na podstawie której z nich prezydent powinien podjąć tę decyzję. Coś oczywiście oznacza to, że nie zrobił tego w czasie obowiązywania tamtej ustawy. A obecna ustawa w artykule 113 stanowi, że "postępowania w przedmiocie powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego wszczęte i niezakończone przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy podlegają umorzeniu, chyba że Krajowa Rada Sądownictwa przedstawiła Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej wniosek o powołanie sędziego do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego".

Przepis ten interpretowany jest w ten sposób, że szanse na powołanie ma jeszcze tylko Jaczek Błaszczyk, który jest już sędzią. Pozostali dwoje kandydaci jeszcze sędziami nie są, więc już chyba nie zostaną.

Polecamy książki prawnicze