ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Niepewny status sędziów to niepewne wyroki

Dobra wiadomość dla polskiego Kościoła jest dziś taka, że Sąd Najwyższy wydał właśnie korzystną dla niego uchwałę dotyczącą spraw majątkowych. A zła wiadomość jest taka, że ktoś kiedyś może to orzeczenie zakwestionować, bo w jego wydaniu brało udział dwóch sędziów o niejasnym statusie.

krzysztof sobczak 001

Czytaj: SN: Ważna uchwała z udziałem sędziów o niejasnym statusie >>

Dzień wcześniej urzędnicy prezydenta ogłosili, że ci sędziowie są od środy w stanie spoczynku, ale żadnego dokumentu im nie wręczyli. Co więcej, twierdzili, że nie ma takiej potrzeby, bo ci sędziowie przechodzą w stan spoczynku automatycznie. Jednak następnego dnia zmienili zdanie i odpowiednie pisma od prezydenta trafiły do Sądu Najwyższego.
Tylko w tzw. międzyczasie dwóch z tych sędziów od rana w środę brało udział w posiedzeniu, którego celem miało być wydanie wspomnianej uchwały w sprawie kościelnych majątków. Nie mogli się od tego uchylić, bo termin był wyznaczony wiele tygodni temu, a za sędziowskim stołem musiało zasiadać siedmiu sędziów, bo właśnie tylu jest wymaganych do podjęcia uchwały. A poza tym zainteresowani sędziowie nie mogli przewidzieć, że właśnie tego dnia zapadną decyzje w ich sprawach.

Prowadzący rozprawę sędzia Dariusz Zawistowski spytał więc strony sporu o opinie, czy nie widzą problemu w tym, że ich sprawę rozpatrywać będą sędziowie, którzy według ustnych opinii ludzi prezydenta być może są już w stanie spoczynku.
Zdania były podzielone i ostatecznie sąd zdecydował o kontynuowaniu posiedzenia. Ale faktem też jest, że radca prawny reprezentujący Kościół miał wątpliwości, czy oczekiwana uchwała nie będzie obarczona wadą prawną. Być może nikt w przyszłości nie będzie tego rozstrzygnięcia podważał, wątpliwości jednak mogą być. W tym przypadku punktem zaczepienia może stać się niejasny status sędziów, którzy od rana byli w stanie spoczynku, ale dokumenty w tej sprawie prezydent wysłał im dopiero po południu.

Czytaj: Ziobro o uchwale sędziów SN: anarchizujące zachowania >>

Ale będą też inne takie punkty zaczepienia, z których uczestnicy różnych sporów prawnych na pewno będą skrzętnie korzystać. A to ktoś wypatrzy, że niekorzystny dla niego wyrok wydał sąd, w którego składzie zasiadał sędzia powołany przez nową Krajową Radę Sądownictwa. I będzie wywodził, że skoro organ ten wyłoniony został w sposób sprzeczny z konstytucją, to i sędiowie przez ten organ powołani nie mają prawa orzekać. Albo, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego, na który powołał się mój przeciwnik i wygrał ze mną w sądzie, wydany został z udziałem sędziów-dublerów. Podobne argumenty mogą być w przyszłości podnoszone w odniesieniu do wyroków wydawanych przez sędziów powołanych na podstawie rekomendacji obecnej KRS. Nie tylko dlatego, że ona źle wyłoniona, ale także z uwagi na conajmniej kontrowersyjny tryb opiniowania kandydatów na sędziów, których nawet nie pytano o kary dyscyplinarne.

Próbkę postawienia takich wątpliwości mieliśmy w Sądzie Najwyższym w środę. Można sobie wyobrażać, że podobnych może teraz być więcej. A ilu nie jesteśmy sobie jeszcze w stanie wyobrazić?
A wszystko to zmierza do chaosu, który funduje nam w wymiarze sprawiedliwości obecna ekipa rzadząca.

Czytaj: SN zgodził się z doktryną Kościoła: Parafie mają swój majątek >>

Polecamy książki prawnicze