TK orzekł, że art. 279 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w sprawie nakładania kar na rząd polski jest niezgodny z art. 2  i z art. 4 Konstytucji. Czterech sędziów złożyło zdania odrębne. 

TK stwierdza, że z art. 39 Statutu Trybunału Sprawiedliwości wynika prawo przewodniczącego TSUE lub pojedynczego sędziego do nakładania środków tymczasowych na państwo członkowskie, co godzi w zasadę praworządności zawartą w naszej Konstytucji. Dlatego, że karami zarządza niewłaściwy podmiot (niezgodność z art. 2 i art.8 Konstytucji). Problemem nie jest przekazanie władzy organizacji międzynarodowej, więc wzorzec konstytucyjny - art. 90 Konstytucji był nieadekwatny, TK umorzył więc sprawę w tym zakresie. 

- Utrzymanie w obrocie prawnym kwestionowanej normy prawa unijnego mogłoby prowadzić do sytuacji, w której RP mogłaby przestać funkcjonować jako państwo suwerenne - powiedział w uzasadnieniu wyroku TK sędzia Zbigniew Jędrzejewski. I dodał, że Traktat o funkcjonowaniu UE jest tak sformułowany, że nie wynika z niego w żaden sposób, by kary pieniężne tego rodzaju mogły być nakładane w postępowaniu dotyczącym wyegzekwowania zastosowania się do środka tymczasowego. Podstawą do nakładania kar powinno być orzeczenie TSUE wydane w określonej traktatem procedurze, a nie postanowienie prezesa, czy innego sędziego TSUE - dodał.

Zupełnie innego zdania byli sędziowie składający zdania odrębne. Ich zdaniem Trybunał Konstytucyjny nie ma kompetencji do oceniania orzeczeń TSUE, ani norm traktatowych. Sędzia TK Rafał Wojciechowski stwierdził w zdaniu odrębnym, że należało postępowanie umorzyć, ze względu na zbędność wydania wyroku.

- Zarówno Prokurator Generalny, jak i sam Trybunał, pominęli kwestię celowości wydania orzeczenia oraz kontekst normatywny, w jakim funkcjonują zaskarżone przepisy - powiedział sędzia Wojciechowski. - Orzeczenie nie spełnia swego celu. Jako orzeczenie zakresowe, nie eliminuje przepisu z polskiego porządku prawnego, lecz ma wykluczyć zastosowanie. Adresatem tego orzeczenia powinien być Trybunał Sprawiedliwości UE, bo to on stosuje kary. Wyrok ten nie wpływa na kompetencje organów unijnych. Linia orzecznicza TSUE statuuje unijną zasadę pierwszeństwa przed prawem krajowym, w tym rangi konstytucyjnej, a w wypadku kolizji ma pierwszeństwo stosowania - dodał. 

Sędzia Wojciechowski podkreślił, że sąd konstytucyjny jest związany prawem unii i dotyczy to także sądu konstytucyjnego. W rezultacie - wyrok TK nie wpłynie na TSUE w ten sposób, że zaprzestanie on stosować kary wobec państwa członkowskiego. Wobec tego orzeczenia TK muszą być pominięte w konkretnej sprawie.

Wniosek przedstawiciela Sejmu - oddalony

- Nie ma żadnej podstawy do odroczenia rozprawy w kwestii  nakładania kar na rząd przez Trybunał  Sprawiedliwości UE - stwierdził zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand. Zwłaszcza, że ogłoszenie wyroku odraczano kilka razy, choćby z tego powodu, że pełnomocnicy się nie stawili.

Była to odpowiedź wnioskodawcy prośbę przedstawiciela nowo wybranego Sejmu o czas na sporządzenie pisemnego stanowiska marszałka Sejmu w tej sprawie.  

Zdaniem przedstawiciela prezydenta prof. Dariusza Dudka, postępowanie nie ulega dyskontynuacji ze względu na zmianę kadencji Sejmu, ale oczekiwanie na pisemne stanowisko Sejmu jest istotne. Skoro padła deklaracja posła upoważnionego przez marszałka Sejmu, że nie będzie to obstrukcja, lecz skorzystanie z krótkiego terminu na przedstawienie stanowiska, to być może da to Trybunałowi przesłanki merytoryczno-prawne do wydania orzeczenia w tej sprawie. Prof. Dudek dostrzegł poważne argumenty na rzecz prośby marszałka, zwłaszcza, że poprzednie stanowisko Sejmu zostało wycofane, a obecnie mamy czas napięty, gdyż tworzy się nowa Rada Ministrów. 

Trybunał nie uwzględnił wniosku marszałka Sejmu. TK uznał więc sprawę za dostatecznie wyjaśnioną. 

Sprawa kopalni

Wniosek Prokuratora Generalnego dotyczy unijnych przepisów, na podstawie których Trybunał Sprawiedliwości UE nałożył kary na Polskę w sprawie. kopalni Turów i Izby Dyscyplinarnej SN.
Problem  kar okresowych (lub ryczałtu) nałożonych przez Trybunał Europejski w sprawie kopalni Turów oraz Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, wzbudził wątpliwości Prokuratora Generalnego. Sprawa jest aktualna, mimo podpisania ugody przez Polskę z Czechami w pierwszym sporze.

Czytaj: KE przystępuje do potrącania kary za Turów

 

Stanowisko Prezydenta RP inne niż PG

Trybunał wysłuchał 21 listopada br. stanowiska przedstawiciela prezydenta.  Prof. Dariusz Dudek poprosił, aby TK uwzględnił bardzo trudny kontekst dotyczący nałożenia na Polskę okresowej kary finansowej za niezastosowanie się do środka tymczasowego. Być może nie jest to problem normatywny stanowienia prawa, lecz niewłaściwego stosowania prawa przez organ Unii Europejskiej, który oczekiwał rzeczy niemożliwych.  

Natomiast reprezentujący Prokuratora Generalnego prok. Sebastian Bańko wyjaśniał, że wniosek ma na celu uniemożliwienie w ustawach budżetowych przyjmowania przez władzę ustawodawczą takich rozwiązań prawnych, które będą wykonywały zapłatę tych kar w sposób dobrowolny. Jeśli zaś chodzi o kary już potrącone, to należałoby oczekiwać od ustawodawcy wprowadzenia normy prawnej pozwalającej na odpisy niesłusznie odliczonych kar od składek członkowskich w Unii - mówił prok. Bańko.

Trybunał rozpoczął rozpatrywanie tej sprawy 19 października 2022 r., a kontynuował w kilku terminach. Po wysłuchaniu stanowisk prezydenta, przedstawiciela Sejmu i zastępcy Prokuratora Generalnego, Trybunał Konstytucyjny do 30 listopada br. odroczył rozpatrywanie tego wniosku. Intencją wniosku nie jest rewidowanie, na drodze prawnej, procesu integracji europejskiej, czy też podważanie treści traktatów europejskich, w tym delegitymizowanie organów Unii Europejskiej i kwestionowanie ich traktatowych kompetencji - zapewnia minister sprawiedliwości i PG.


Poszanowanie państwa członkowskiego

Chodzi jednak o dopilnowanie, aby Unia Europejska, w działaniach swoich organów, przestrzegała przepisów leżących u podstaw jej powołania, a więc szanowała, wspólną dla wszystkich państw członkowskich, zasadę rządów prawa. Do rażącego naruszenia tych przepisów i tej zasady dochodzi wówczas, kiedy - jak w tej sprawie - normom traktatowym nadawana jest treść, która nie była objęta zgodą państw członkowskich i która w rezultacie powoduje konieczność uruchomienia mechanizmu kontroli przestrzegania kompetencji powierzonych Unii przez suwerenne państwa.

Nałożenie na Rzeczpospolitą Polską, jako państwo członkowskie Unii Europejskiej, okresowej kary finansowej lub ryczałtu za niezastosowanie się do orzeczonego środka tymczasowego, jak również upoważnienie Prezesa TSUE lub sędziego tegoż Trybunału do nałożenia środków tymczasowych odnoszących się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej, nie znajduje podstawy prawnej w prawie międzynarodowym. A Polska jest nim związana na mocy uprzedniej, suwerennej decyzji. Ochrona tej suwerenności jest zadaniem wszystkich organów Rzeczypospolitej, zobowiązanych do traktowania Konstytucji RP jako najwyższego prawa, a jedynym, prawnym mechanizmem tejże ochrony jest uruchomienie kognicji Trybunału Konstytucyjnego - czytamy we wniosku.

 

Brak uprawnień organu 

Stanowisko o niekonstytucyjności zaskarżonych przepisów podtrzymał w swojej wypowiedzi przedstawiciel Prokuratora Generalnego prokurator Robert Hernand.

- Kary nałożone na Polskę godzą w suwerenności państwa i narodu - stwierdził prok. Hernand. - Nie ma uprawnień do wyznaczania zabezpieczenia w postaci kar organ administracyjny Trybunału Sprawiedliwości, jakim jest zastępca prezesa TSUE czy prezes.
W końcu października zeszłego roku TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary w wysokości 1 mln euro dziennie za to, że nie zawiesiła stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień ówczesnej Izby Dyscyplinarnej SN wobec sędziów. Wcześniej - we wrześniu ub.r. - TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.
Polska prokuratura stwierdziła wówczas, że w związku z tymi karami konieczne okazało się skierowanie do TK - jako "sądu ostatniego słowa" - wniosku o przeanalizowanie legalności działań podejmowanych przez TSUE w kontekście polskiej ustawy zasadniczej".
Art. 279 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zakresie, w jakim "TSUE przyjmuje, że przepis ten umożliwia nakładanie kar pieniężnych za niezastosowanie się do orzeczonego środka tymczasowego" - uważa prokurator Hernand. Prokurator Generalny zaskarżył także art. 39 Statutu TSUE, który upoważnia Prezesa TSUE lub sędziego tego Trybunału do nałożenia na kraj członkowski środków tymczasowych odnoszących się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów RP.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 grudnia 2023 r., sygnatura akt K 8/21

 

Robert Grzeszczak, Dagmara Kornobis-Romanowska

Sprawdź  
POLECAMY