Bezpłatny e-book Co warto wiedzieć na stanowisku dyrektora placówki medycznej?
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Kilkanaście tysięcy pracowników szpitali dostanie dodatkowe pieniądze

Resort zdrowia podał wielkość rekompensat jakie dostaną lekarze i pielęgniarki pracujący przy pacjentach z COVID-19. Około 10-20 tys. pracowników medycznych zaangażowanych w walkę z COVID-19 może dostać dodatek rekompensujący im pracę w jednym miejscu

operacja
Źródło: iStock

Ok. 10-20 tys. pracowników medycznych zaangażowanych w walkę z COVID-19 może dostać dodatek rekompensujący im pracę w jednym miejscu; z pierwszych danych wynika, że dodatek dla lekarza wynosi średnio ok. 6,5 tys. zł, a dla pielęgniarki ok. 3 tys. zł – poinformował wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

Cieszyński odpowiadał w czwartek w Sejmie na pytania posłów. Urszula Rusecka (PiS) dociekała, czy będą dodatkowe środki finansowe dla personelu medycznego walczącego z epidemią, a Bożena Borys-Szopa (PiS) pytała, ilu pracowników będzie mogło skorzystać z dodatkowego wynagrodzenia. Wiceminister przypomniał, że aby zmniejszyć ryzyko szerzenia się epidemii koronawirusa, jego resort ograniczył pracę personelu medycznego opiekującego się pacjentami z COVID-19 do jednej placówki medycznej. W zamian ci pracownicy mają otrzymywać dodatkowe wynagrodzenie w wysokości co najmniej 50 proc. miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim miesiącu, ale nie więcej niż 10 tys. zł.

6,5 tys dodatkowo dostaną lekarze w szpitalach

Wiceszef MZ poinformował, że pierwsze wnioski o dodatki do wynagrodzeń, w większości z mniejszych podmiotów, już zostały rozpatrzone, a dokładne dane w podziale na województwa będą podane na początku czerwca. „Jeśli chodzi o skalę, wydaje się, że w całym kraju to będzie 10-20 tys. pracowników medycznych. Na podstawie szczątkowych danych, które mamy na razie, wiemy, że wysokość dodatków kształtowała się na poziomie ok. 6,5 tys. zł w przypadku lekarzy i ok. 3 tys. zł w przypadku pielęgniarek. Dokładne wartości będą znane, kiedy będziemy mieli komplet danych” – przekazał.

 

Posłowie PSL-Kukiz15 Jarosław Rzepa i Jan Łopata pytali o rozliczanie ryczałtu za wykonanie świadczeń w szpitalach w sytuacji, gdy w czasie epidemii znacząco spadła liczba zabiegów i porad. Cieszyński odpowiedział, że resort przewiduje wydłużenie okresu rozliczeniowego co najmniej o pół roku, aby ryczałt rozłożyć na większą liczbę miesięcy, co pozwoli szpitalom wykonać ryczałt. Dodał, że odpowiednie rozwiązanie legislacyjne powinno zostać przyjęte w najbliższym czasie.

Dodatkowe pieniądze a szpitale na plusie

Wskazał też, w związku z mniejszą liczbą zabiegów i operacji w niektórych szpitalach spadły koszty funkcjonowania. „Często kontrakty są uzależnione od liczby wykonanych zabiegów. Przeprowadziliśmy badanie w szpitalach jednoimiennych. Pomimo faktu, że skala działalności standardowej została tam ograniczona, koszty istotnie nie wzrosły, wzrosły natomiast przychody, co sprawiło, że paradoksalnie te dwa miesiące były bardzo korzystne z punktu widzenia finansów tych szpitali” – zauważył.

Podał też, że za marzec i kwiecień szpitale jednoimienne dostały nawet kilkadziesiąt proc. więcej pieniędzy niż wcześniej, bo oprócz ryczałtu otrzymały środki na COVID-19. Przypomniał też, że środki na walkę z epidemią pochodzą z budżetu państwa.

(PAP)

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej