Etyka dla każdego ucznia, ale wieczorem i na drugim końcu miasta
Mimo zapowiedzi MEN, że każdy chętny będzie mógł się uczyć etyki, do rzecznika praw obywatelskich wciąż napływa wiele skarg na organizację tych lekcji. Nadal traktowane są po macoszemu - odbywają się w odległych częściach miasta i w godzinach wieczornych lub kolidujących z innymi zajęciami.

Rzecznik praw obywatelskich po raz kolejny apeluje do resortu edukacji o należyte przestrzeganie przepisów, zobowiązujących Polskę do zapewnienia wszystkim chętnym uczniom lekcji etyki. W wystąpieniu podkreśla, że mimo nowych przepisów, obligujących gminy do organizacji zajęć nawet, gdy chce z nich skorzystać tylko jeden uczeń, do jej biura wciąż wpływa wiele skarg w tej sprawie.
MEN przypomina: od września więcej szkół z etyką>>
Uczniowie i ich rodzice skarżą się, że w praktyce nie da się skorzystać z nowych rozwiązań. Lekcje etyki często organizowane są w odległych częściach miasta i w bardzo późnych lub bardzo wczesnych godzinach. Zdarza się też, że odbywają się w tym samym czasie, co inne zajęcia, na które uczęszcza uczeń.
Uczeń może mieć etykę i religię>>
Organizacja etyki w grupach międzyklasowych napotyka także na trudności związane z różnicą wieku uczniów, uczęszczających na lekcje - podkreśla rzecznik w wystąpieniu i zwraca się do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wyjaśnienia w tej sprawie. Pełna treść wystąpienia>>





