Resort edukacji rekomenduje pracę zdalną. Radzi, by nauczyciele wspierali uczniów w nauce i przekazywali materiały do samodzielnej pracy w domu. I wiele szkół z takich właśnie metod zamierza skorzystać.

Szkoły zamknięte, zasady niezbyt jasne>>
 

Ważne, by kontynuować naukę

UNICEF, WHO i Czerwony Krzyż zalecają, by łagodzić ewentualny, negatywny wpływ zawieszenia lekcji na naukę i samopoczucie dzieci. Należy więc wdrożyć plan zapewniający ciągłość edukacji. Można m.in. rozważyć możliwość nauki zdalnej przez platformy internetowe czy emisję treści edukacyjnych w radiu. Plany te powinny również obejmować niezbędne kroki w celu bezpiecznego ponownego otwarcia szkoły.

 


 

UNICEF zachęca szkoły, aby – niezależnie od tego, czy są otwarte czy zamknięte – zapewniły uczniom pełne wsparcie. Szkoły powinny dostarczyć informacji o dobrych praktykach higienicznych, ułatwić wsparcie psychologiczne, zwalczać dyskryminację i zachęcać uczniów do życzliwości oraz unikania stereotypów w rozmowach o wirusie. Tam, gdzie szkoła pozostaje otwarta, zdaniem organizacji należy zapewnić dostęp do informacji oraz ochronę dla dzieci i ich rodzin. Organizacje zalecają, aby:

  • Zapewnić dzieciom informację o tym, jak chronić się przed wirusem.
  • Promować dobre praktyki higieniczne i zapewnić materiały higieniczne,
  • Sprzątać i dezynfekować budynki szkolne, zwłaszcza toalety oraz sanitariaty,
  • Usprawnić wentylację i prawidłowy przepływ powietrza w szkołach.

 

Co robić w czasie, gdy tradycyjnych lekcji nie ma, podpowiada też resort cyfryzacji - proponuje platformę epodreczniki.pl oraz portal scholaris.pl. Jak podkreśla, zasoby edukacyjne dostosowane do wszystkich etapów kształcenia, które są dostosowane do wszystkich tablic interaktywnych i innych urządzeń wspomagających pracę nauczyciela, np. tabletów. Na portalu www.lektury.gov.pl dostępna jest większość lektur szkolnych, z których można korzystać bezpłatnie.

 

Resort edukacji również opublikował poradnik na temat pracy zdalnej z uczniami. W poradniku znaleźć można wskazówki, z jakich stron, portali czy serwisów można korzystać w pracy z uczniami w okresie zawieszenia zajęć. MEN sugeruje m.in. skorzystanie ze zintegrowanej platformy edukacyjnej, narzędzia oferującego nauczycielom i uczniom gotowe materiały dydaktyczne. Platforma umożliwia także tworzenie, współtworzenie nowych treści i dzielenie się nimi z uczniami, tworzenie testów sprawdzających. Daje również możliwość śledzenia postępów uczniów, a nawet indywidualizację pracy z uczniem.

 

Różne sposoby na kontakt z uczniami

Po ogłoszeniu przez MEN zawieszenia lekcji w szkołach wielu dyrektorów i nauczycieli przekazało uczniom informacje na temat tego, co będą robić przez dwa tygodnie, gdy nie będzie lekcji. Część zdecydowała się na wykorzystanie platform e-learningowych, część pedagogów postanowiła skorzystać z udogodnień, jakie oferują im media społecznościowe.

Czytaj: Zamiast rugować smartfony ze szkół, lepiej wykorzystać je do nauki>>

- Jeżeli chodzi o naszą szkołę, to na radzie pedagogicznej ustaliliśmy, że zrobimy wszystko, co możemy, by zawieszenie lekcji dotknęło uczniów w jak najmniejszym stopniu - mówi Prawo.pl Przemysław Staroń, nauczyciel i wykładowca, w 2018 uhonorowany tytułem Nauczyciel Roku. -  Za pośrednictwem dziennika elektronicznego przekazaliśmy uczniom informację, że nauczyciele będą się z nimi kontaktować i zlecać przeczytanie materiału lub zrobienie określonych zadań. Ja ze swoimi klasami skontaktowałem się na naszej facebookowej grupie i napisałem im, co mogą edukacyjnego zrobić w czasie, gdy zajęcia są zawieszone. Nic nie zastąpi relacji ucznia z nauczycielem i kontakt na żywo jest najlepszy, ale taką relację można budować nie tylko poprzez bezpośrednie spotkania - Jeżeli są one niemożliwe, choćby dlatego, że nauczyciel zachorował albo odwołano zajęcia, to ogromne możliwości dają przede wszystkim social media. Nie mogę prowadzić zajęć, to robię wtedy live na Facebooku, nieustannie mogę się kontaktować poprzez Messengera, kiedyś z powodzeniem wykorzystywałem też Snapchata. Podstawowe narzędzia, jakie oferują media społecznościowe, to jest po prostu bajka! A mamy oprócz tego wiele specjalistycznych metod i zasobów - wśród nich choćby Khan Academy czy narzędzia publikowane przez otwartezasoby.pl - tłumaczy.

 


 

Na stronie otwartezasoby.pl opublikowano listę narzędzi edukacyjnych, z których mogą skorzystać szkoły w czasie zawieszenia lekcji. Jak mówi prowadzący stronę Kamil Śliwowski, dyrektor programu edukacyjnego Centralnego Domu Technologii, edukacja odbywa się nie tylko w szkole, ale to szkoła jako budynek i możliwość spotkania się ułatwia porządkowanie wiedzy ale również rozwój kompetencji społecznych.
- Przeniesienie tych procesów do sieci i prowadzenia nauki zdalnie to ogromne wyzwanie i warto powiedzieć sobie to na początku, nie jest możliwe przeniesienie klasy, szkoły i wszystkich elementów zajęć do sieci - mówi. - Nauka online wymaga również zupełnie innego podejścia do motywacji oraz utrzymywania uwagi uczniów. Nawet kończący cię egzaminem e-learning czy lekcja zdalna rywalizują o naszą uwagę w zupełnie innej przestrzeni i warunkach niż lekcja szkolna - dodaje.

 

Podstawą kreatywne podejście

Kamil Śliwowski podkreśla, że możliwe jest tworzenie takiego środowiska nauki i współpracy, w których uczniowie i nauczyciele mogą łatwo się komunikować (np. przez udsotępniane teraz za darmo pakiety Microsoft Office z narzędziem teams czy Google Classroom), wymieniać informacjami, prowadzić dyskusje, quizy (z pomocą aplikacji mobilnych takich jak Kahoot) czy nawet współtworzyć projekty uczniowskie (np. organizując je jako wspólne dokumenty w chmurze).

- Oczywiście na początku czeka nas nam wybór spośród wielu narzędzi, zorganizowanie sobie cyfrowego biurka i klasy (np. zdecydowanie kiedy łączymy się z uczniami, czy chcemy rozmawiać z nimi o tym co obejrzeli lub przeczytali czy może chcemy poprowadzić wykład) i określenie celów takich lekcji (np. motywowanie do samodzielnej pracy, utrzymanie relacji z nimi, pomoc w rozwiązywaniu trudnych zadań etc.). Warto wybierając narzędzia i planując lekcje zdalne zadać sobie pytanie czy na pewno powtarzanie cyfrowo tego samego trybu co w klasie będzie najbardziej skuteczne, jeśli zarówno my jak i nasi uczniowie mogą w każdej chwili wyłączyć transmisje lub nauczyć się tego co mówimy w łatwiejszy sposób (np. oglądając lekcje na YouTube). Jeśli się z tym pogodzimy to łatwiej będzie nam prowadzić ciekawe zdalne lekcje - dodaje.

 


- Chodzi tak naprawdę o kreatywność, a to jest - serio - nic trudnego. Fundamentem naszego poruszania się w świecie jest rozwiązywanie problemów i to takich, które mocno odbiegają od tego, z czym stykamy się w szkole. Tam mamy do czynienia z problemami zamkniętymi, a co za tym idzie, również jednoznacznymi odpowiedziami. A o takie w prawdziwym życiu trudno. I tu przydaje się właśnie kreatywne myślenie, które potrafi rozszerzyć horyzonty, wskazać wiele odcieni i optyk. Ta kreatywność rozwija się - jak pokazują badania - zarówno wtedy, gdy mamy nieograniczone możliwości, jak i wtedy, gdy nasze zasoby są mocno ograniczone - mówi Przemysław Staroń, który swoim uczniom zadania przekazał za pomocą Facebooka. Uczniowie mają m.in. obejrzeć serial "Good Place", twórczo podsumować, co wynieśli z zajęć etyki oraz rozwijać swoją kreatywność.

- Nauczycieli i odbiorców, którzy śledzą moją działalność na przykład w social mediach, staram się właśnie stymulować do rozwijania kreatywności. Może się na nią otworzyć każdy człowiek, bo kreatywność nie jest darem Niebios, tylko cechą naszego myślenia, którą z powodzeniem można i trzeba trenować. Czy to choroba nauczyciela, czy epidemia koronawirusa - to nieprawda, że wszystko jest niemożliwe, wszystko da się zrobić, tylko trzeba to trochę przeformułować i podejść do sprawy z odpowiednią dozą kreatywności, a mówiąc jeszcze prościej: dobrych chęci, pomysłowości i wyobraźni - podkreśla Przemysław Staroń.