Ukraińcy potrzebni cały rok
Liczba składanych w urzędach pracy oświadczeń o zamiarze zatrudnienia pracowników z Ukrainy, Białorusi, Rosji, Mołdawii, Gruzji i Armenii była w pierwszym półroczu 2016 r. podobna, jak w drugim – wynika z danych Ministerstwa. A to oznacza, że nastąpiła zdecydowana zmiana w zapotrzebowaniu na pracę cudzoziemców, informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Jeszcze w latach 2008–2013 liczba ofert pracy była dla nich w pierwszych sześciu miesiącach roku nawet dwa razy większa niż w drugim półroczu. To dlatego, że byli oni zatrudnieni przede wszystkim w rolnictwie i ogrodnictwie.
Z czasem okazało się jednak, że cudzoziemcy są u nas potrzebni bez względu na porę roku. Przede wszystkim dlatego, że od trzech lat gospodarka rozwija się w dość szybkim tempie i w efekcie rośnie zapotrzebowanie na pracowników – w roku ubiegłym PKP wzrosło o 2,8 proc.
– Te braki uzupełniają przede wszystkim Ukraińcy – twierdzi Krzysztof Inglot z firmy rekrutacyjnej Work Service. Na nich przypada ponad 96 proc. ofert pracy kierowanych do cudzoziemców. – Zatrudnia się ich nie tylko w rolnictwie, ogrodnictwie i budownictwie, ale również w przemyśle, transporcie, hotelarstwie, handlu oraz różnych usługach. A więc w branżach, w których praca jest przez cały rok – podkreśla Inglot.
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"





