Za odrzuceniem projektu było 380 posłów, przeciwko było 32, a 31 wstrzymało się od głosu.

Projekt miał wzmocnić ochronę praw pracowników. Choć posłowie zwracali uwagę na słuszność zaproponowanych w nim rozwiązań, zarzucali projektowi, że jest niespójny i niedopracowany. Większość klubów uznała, że nie należy podejmować nad nim dalszych prac. Argumentowano m.in., że tego typu zmian nie można wprowadzać bez uzgodnienia z parterami społecznymi.

Zobacz także: W Sejmie pierwsze czytanie projektu dot. zmian Kodeksu pracy

Nowela miała m.in. rozszerzyć ochronę przed dyskryminacją, włączając do katalogu cech prawnie chronionych tożsamość płciową i stan cywilny i rozciągając ochronę przed dyskryminacją na osoby zatrudnione na kontraktach cywilnych. Ponadto wskazywała wprost, że obok dyskryminacji zakazana jest także jakakolwiek forma mobbingu w pracy.

TR proponował też m.in. podniesienie wysokości odszkodowań, o które może ubiegać się pracownik, który został dotknięty mobbingiem.

Projekt miał na celu również ograniczenie zatrudnienia na tzw. umowach śmieciowych, m.in. przez uściślenie definicji stosunku pracy. Miał wprowadzić zapis, że praca wykonywana w warunkach stosunku pracy jest nią, bez względu na wolę stron, którą kierowały się przy inicjowaniu zatrudnienia. Chodziło o przypadki, gdy pracownik w sytuacji braku pozycji negocjacyjnej porównywalnej do zatrudniającego lub podlegając presji, a czasem także przymusowi ekonomicznemu, godzi się na warunki zatrudnienia, w tym na zawarcie z nim umowy cywilnoprawnej, mimo podejmowania pracy, która powinna być wykonywana na warunkach etatu.

W celu ochrony pracowników przed skutkami zatrudniania "na czarno" lub w ramach umów cywilnoprawnych (które mogą obecnie być zawierane ustnie), w projekcie zaproponowano też domniemanie zatrudnienia w ramach stosunku pracy w sytuacji, gdy odbywa się ona bez zawarcia umowy na piśmie.

Zobacz także: Projekt ograniczyć miał też zawieranie umów o pracę na czas określony do jednej i traktować kolejną umowę terminową jako umowę na czas nieokreślony. Obecnie dopiero trzecia umowa o pracę na czas określony jest równa w skutkach z zawarciem umowy na czas nieokreślony. Projekt wprowadza też zasadę, że pracownika i pracodawcę łączyć ma stosunek pracy zawarty na czas nieokreślony, jeżeli zatrudnienie to wykonywane jest przez okres dłuższy niż 24 miesiące.

TR chciał także, by z wypowiedzeniem każdej umowy o pracę, z wyjątkiem umowy na okres próby, wiązał się obowiązek wskazania pracownikowi, dlaczego jest zwalniany. Powody te powinny być podane pracownikowi na piśmie. Projekt przewidywał też podniesienie odszkodowań za niesłuszne zwolnienia.

W projekcie zaproponowano także, aby prawo do odwołania się od wypowiedzenia umowy o pracę do sądu pracy miał nie tylko pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, ale także pracownik z kontraktem terminowym oraz zatrudniony na czas wykonania określonej pracy.

Projekt miał także wprowadzić zakaz zobowiązywania pracowników do nieujawniania wysokości swego wynagrodzenia, autorzy argumentowali, że swoboda rozmów nt. wynagrodzenia to jeden z instrumentów weryfikowania stosowania przez pracodawcę zasady równego traktowania.

Projekt zawierał też zmiany dotyczące związków zawodowych, m.in. przewiduje, że uprawniony do podejmowania działalności związkowej w pełnym zakresie byłby nie tylko pracownik na umowie o pracę, ale także osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych. Ponadto zaproponowano w nim wprowadzenie ograniczeń w zasiadaniu w kolejnych kadencjach w ciałach statutowych związków zawodowych tak, aby m.in. wprowadzić większą rotację w wybieraniu władz tych organizacji.(PAP)