Pracodawcy chętnie podglądają pracownika
Coraz więcej firm korzysta z metod sprawdzania czasu pracy pracownika, ktrych nie przewidują przepisy. Hitem ostatnich lat jest montowanie czytnikw linii papilarnych. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych uważa, że jest to nielegalne nawet gdy pracownik zgadza się na taki sposb inwigilacji. Taka metoda pozwala nie tylko na monitorowanie czasu pracy, ale także na sprawdzeniu gdzie dokładnie pracownik się znajduje.
Aby korzystać z tej formy śledzenia pracowników trzeba wykupić specjalny system do zbierania danych biometrycznych. Firmy produkujące takie urządzenia szacują, że gdyby przepisy w tej materii były jasne i pozwalały na ten sposób kontroli zatrudnionych, to z takiego rozwiązania skorzystałoby o wiele więcej pracodawców niż obecnie. Ci, którzy już teraz zamontowali urządzenia korzystają z tego, że nie jest to zabronione. A jeśli nie jest zabronione, to jest dozwolone. Ani bowiem Kodeks pracy, ani ustawa o ochronie danych osobowych nie przewidują, by można było pobierać od pracowników odciski palców, ale tego nie zabraniają.
Przepisy wskazują, że od osoby ubiegającej się o zatrudnienie można żądać zwykłych danych osobowych. Są to: numer PESEL, imię i nazwisko, imiona rodziców, data urodzenia, miejsce zamieszkania, wykształcenie oraz przebieg dotychczasowego zatrudnienia. Od pracownika można żądać podania imion i nazwisk oraz dat urodzenia dzieci pod warunkiem, że zależy od tego korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień. Innych danych pracodawca może żądać jedynie wówczas (np. zaświadczenia o niekaralności), gdy ich udostępnienie nakazują odrębne przepisy. Pracodawca może wymagać takiego zaświadczenia jeśli wymóg niekaralności, korzystania z pełni praw publicznych czy ustalenia prawa do wykonywania danego zawodu wynika z przepisów ustawy. Taka podstawa ustawowa istnieje m.in. w stosunku do osób ubiegających się o zatrudnienie w służbie cywilnej.
Z powodu niejasnych przepisów eksperci z Instytutu Informatyki Śledczej wysłali do premiera apel, aby rząd jak najszybciej zajął się uregulowaniem kontroli biometrycznej. Chodzi o to by zapobiec w przyszłości zatargom między firmami a generalnym inspektorem ochrony danych osobowych. Już bowiem zdarzyły się wypadki, kiedy mimo udzielonej zgody pracowników na pobieranie odcisków linii papilarnych GIODO nakazał usunięcie takich informacji i zaprzestanie ich pobierania, bo uznał że nie ma podstawy prawnej do prowadzenia takich działań, a zgoda pracownika nie ma znaczenia w tej sprawie.
GIODO argumentuje, że choć przepisy prawa pracy jednoznacznie nie regulują kwestii pobierania informacji z linii papilarnych, to należy stosować zasadę adekwatności płynącą z przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Z tych względów GIODO uznaje za nadmierną ingerencję w prawa pracownika stosowanie biometrii do mierzenia czasu pracy.





