Minister finansów musi także interpretować kodeks pracy
Jeśli regulacje podatkowe odwołują się do przepisów określających prawa pracowników, to fiskus nie może odmawiać ich oceny. Inaczej dokonana analiza jest niepełna.

Taki wniosek wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 listopada 2013 r. (sygn. akt II FSK 27/12), w którym sąd nie uwzględnił kasacji ministra finansów. Sprawa, którą rozpoznał NSA, dotyczyła firmy planującej świadczenie usługi opieki nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi w kraju i za granicą. Zarząd spółki miał wątpliwości dotyczące rozliczenia diet wypłaconych pracownikom w przypadku oddelegowania ich poza miejsce zamieszkania. Wystąpił do ministra finansów o interpretację. Pełnomocnicy firmy uważali, że ta nie musi odprowadzać zaliczek na PIT w związku z wypłatą diet, ponieważ są wolne od podatku.
Według firmy wynika to z art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. c ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.). W przypadku wypłat tych dodatkowych należności zastosowanie ma rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (Dz.U. z 2013 r. poz. 167).
Interpretację dla spółki wydał dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach, który reprezentował ministra finansów. Uznał, że spółka ma rację, ale tylko wtedy gdy w planowanym przez nią przedsięwzięciu związanym ze świadczeniem usług na rzecz osób starszych i niepełnosprawnych jej pracownicy będą faktycznie odbywali podróż służbową. Podkreślił jednak, że zarówno pojęcie podróży służbowej, jak i regulacje dotyczące należności przysługujących pracownikom za jej czas należą do zakresu prawa pracy, a ich wykładnia nie mieści się w kompetencjach organu podatkowego.
Więcej: www.edgp.gazetaprawna.pl





