MEN: szkoły podstawowe to najbardziej wypadkowe placówki
Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, w ubiegłym roku w szkołach podstawowych doszło do prawie 32,3 tys. wypadków. Tym samym liczba incydentów w tego rodzaju placówkach zwiększyła się o prawie 1 tys. w stosunku do tego, co miało miejsce między wrześniem 2013 r. a czerwcem 2014 r.

Według Dziennika Gazety Prawnej, nauczyciele najczęściej przekonują, że przyczyną wypadków jest nieuwaga dzieci. Inspektorzy Głównego Inspektoratu Sanitarnego zwracają jednak uwagę na pogarszający się stan techniczny szkół. Przybywa bowiem obiektów, w których remontów wymagają nie tylko sale lekcyjne, ale i korytarze czy klatki schodowe, nie mówiąc już o salach do WF. Takie wnioski płyną zresztą z raportów corocznie przedstawianych przez GIS. W 2014 r. już 824 obiekty były w nieodpowiednim stanie sanitarno-technicznym. W 2013 r. inspektorzy zgłosili zastrzeżenia w stosunku do 384 budynków. Eksperci nie kryją, że w największym stopniu problem istnieje w szkołach znajdujących się w budynkach zabytkowych lub mieszkalnych adaptowanych na potrzeby placówki oświatowej.
Nie bez przyczyny więc do wypadków w szkołach dochodzi najczęściej w czasie lekcji WF oraz przerw. To po części naturalne, ale często także związane z kiepskim i niebezpiecznym dla uczniów wyposażeniem szkół. Według analiz inspektorów sanitarnych ponad 1,2 tys. placówek nie ma wciąż w ogóle zaplecza sportowego.





