Rzecznik przedsiębiorstwa Rodrigo Sanchez tłumaczył w środę, że wypełniane w internecie i otrzymywane od poniedziałku zgłoszenia dotyczą zatrudnienia w sklepie w Walencji, który zostanie otwarty na początku przyszłego roku.

"Zawiesiliśmy procedurę (rekrutacji) do czasu, aż wypracujemy rozwiązanie problemów z działaniem formularzy on-line" - precyzował Sanchez.

W 2009 roku o pracę w sklepie w Jerez ubiegało się 50 tys. kandydatów. Tam zgłoszenia przyjmowano przez ponad miesiąc.

AP pisze, że sytuacja ukazuje desperację, z jaką zmaga się w Hiszpanii 6 mln ludzi bez pracy.

Oficjalne dane mówią, że kraj powoli wychodzi z trwającej od ponad dwóch lat recesji. Rząd w Madrycie przyznaje jednak, że potrzeba lat, by zredukować sięgające 26 proc. bezrobocie - dodaje Associated Press.