LEX BHP - Promocja miesiąca
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Fedrowanie w metanie?

Jak donosi Gazeta Wyborcza, władze kopalni Mysłowice-Wesoła wiedziały o ogromnym zagrożeniu wybuchem metanu. Mimo że na dole było aż 19 ratowników, nikt nie wstrzymał wydobycia.

wegiel halda wagony
Źródło: iStock

Po wypadku górnicy z Mysłowic-Wesołej informowali dziennikarzy, że w rejonie ściany 560, gdzie doszło do wybuchu, paliło się od piątku, a w weekend z powodu zagrożenia eksplozją metanu na pewien czas wycofano stamtąd jedną zmianę. Katowicki Holding Węglowy, właściciel kopalni, twierdzi jednak, że pod ziemią nie było żadnego pożaru. Przyznaje, że 6 października ratownicy zjechali tam „w ramach profilaktyki przeciwpożarowej”.
Przeczą temu raporty dyspozytorskie z Mysłowic-Wesołej, do których dotarła „GW”. Wynika z nich, że było to coś więcej niż profilaktyka. Pierwszy zastęp ratowników zjechał pod ziemię już w czwartek o godz. 11. W piątek byli na ścianie wieczorem i tkwili tam aż do soboty przed południem. Znów zjechali wieczorem. Od niedzielnego popołudnia nie opuszczali już ściany 560. Na każdej zmianie było ich od pięciu do dziewięciu. W poniedziałek 6 października na dole musiało być dramatycznie. Na poranną zmianę zjechało aż 19 ratowników i siedmiu pracowników wentylacji, którzy monitorowali stężenie gazów. W tym czasie 13 górników wydobywało węgiel.

Autor:

Polecamy książki z prawa pracy

Przejdź do: Meritum HR, Jarosław Marciniak - otwiera się w nowym oknie
Nowość
meritum HR rgb
10% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 296,10 zł | Cena regularna: 329,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 230,30 zł