Przykład słupskiego PKS pokazuje, że przedsiębiorcy w poszukiwaniu oszczędności coraz częściej rozpoczynają walkę z kradzieżami – powszechnymi w niektórych branżach. W tym przypadku nowe władze spółki wezwały detektywów do zbadania przyczyn wysokiego zużycia paliwa przez niektórych kierowców. Okazało się, że odsprzedają oni służbowe paliwo po atrakcyjnych cenach w hurtowych wręcz ilościach.
 
 
Najbardziej zaskakująca była postawa kierowców, którzy dostali dyscyplinarki, gdy sprawa wyszła na jaw. Mieli wręcz pretensję o to, że zostali zwolnieni, bo przecież inni też tak robią – mówi Tomasz Knap, radca prawny ze Słupska, który uczestniczy w tym postępowaniu.