Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Żywność z niektórymi chemikaliami nie znajdzie się już w polskich sklepach

Glufosynat, tiofanat metylowy, karbendazim i benomyl w Polsce nie jest stosowany w rolnictwie, ale jest dopuszczony do użytku w niektórych krajach poza Unią Europejską. Substancje te są uznawane za szczególnie szkodliwe, m.in. zaburzają układ hormonalny i rozrodczość. Dlatego resort zdrowia chce, aby zostało zakazane eksportowanie produktów spożywczych, które zawierają te substancje. Właśnie ukazał się projekt rozporządzenia w tej sprawie.

warzywa salata koper buraki 000001
Źródło: iStock

Zgodnie z projektem rozporządzenia w sprawie ustanowienia szczególnych wymagań dla środków spożywczych dotyczących pozostałości substancji czynnych środków ochrony roślin, produkty spożywcze nie będą mogły zawierać wykrywalnych pozostałości następujących substancji czynnych:

  • glufosynat: substancja ta jest sklasyfikowana jako toksyczna i szkodliwa m.in. dla rozrodczości; 
  • tiofanat metylowy, karbendazim i benomyl: substancje te są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ tiofanat metylowy i benomyl metabolizują do karbendazimu. Tiofanat metylowy jest sklasyfikowany jako substancja toksyczna dla rozrodczości oraz mutagenna, a także zaburzająca funkcjonowanie układu hormonalnego u ludzi.

Nie czekamy na rozwiązania unijne

Jak argumentuje w uzasadnieniu rozporządzenia Ministerstwo Zdrowia, w niektórych eksportowanych do Europy produktach spożywczych z państw trzecich stosuje się niedopuszczone do użytku, a nawet nigdy nieużywane w Unii Europejskiej środki ochrony roślin. Mogą one pozostawać w produktach wprowadzanych na rynek europejski do najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości (NDP). Jednakże w przypadku tych najbardziej szkodliwych dla zdrowia, nawet najmniejsza ich obecność w produktach spożywczych może stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Polska wielokrotnie zwracała uwagę na konieczność zrównania wymagań dla produktów rolnych pochodzących z państw trzecich z wymaganiami dotyczącymi tych samych produktów wyprodukowanych w Unii Europejskiej, również w zakresie stosowania środków ochrony roślin i wynikającej z tego obecności ich pozostałości. Działanie takie miało na celu ochronę zdrowia konsumentów - wyjaśnia resort zdrowia.

Te kwestie reguluje prawo na poziomie unijnym, ale zgodnie z art. 54 rozporządzenia nr 178/2002 państwo członkowskie, w przypadku gdy określona żywność stwarza zagrożenie dla zdrowia konsumentów, powinno poinformować Komisję Europejską o potrzebie przyjęcia tymczasowych środków eliminujących to zagrożenie. W przypadku braku reakcji Komisji Europejskiej, państwo członkowskie może przyjąć środki krajowe, które pozostają w mocy do czasu przyjęcia odpowiednich rozwiązań na poziomie Unii Europejskiej.

W związku z tym, Polska zwróciła się do Komisji Europejskiej z wnioskiem o zastosowanie środków nadzwyczajnych na podstawie art. 53 rozporządzenia nr 178/2002 oraz o obniżenie NDP w żywności dla niektórych substancji czynnych środków ochrony roślin niedopuszczonych do stosowania w Unii Europejskiej (nota władz polskich do Komisji Europejskiej DG SANTE UNIT E4, znak: ZPN.6111.8.2026.KM z dnia 16 stycznia 2026 r.).

Jednocześnie MZ podjęto działania legislacyjne, które mają na celu uregulowanie tej kwestii w naszym kraju. MZ podkreśla, że rozporządzenie nie wymaga konsultowania projektu z organami Unii Europejskiej. Zgodnie jednak z art. 7 ust. 4 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, minister zdrowia przekaże rozporządzenie, wraz z uzasadnieniem, innym państwom członkowskim Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej. 

Ochrona zdrowia i interesów polskich rolników

Resort zdrowia zapewnia, że proponowane przepisy mają przede wszystkim chronić zdrowie polskich konsumentów. Przy okazji ograniczą również, w przypadku produkcji tych samych warzyw i owoców w Rzeczpospolitej Polskiej, jak i za granicą, nierówność w konkurencji pomiędzy rolnikami polskimi a rolnikami z państw trzecich, gdzie rolnicy mogą korzystać z niedozwolonych w Unii Europejskiej środków ochrony roślin (rozporządzenie powstało we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi).

Ustawodawca zaznacza, że w przypadku dużych podmiotów (w szczególności importerów i sieci handlowych) regulacja może oznaczać konieczność wzmocnienia systemów kontroli dostawców oraz ewentualnej zmiany kierunków importu. Duże przedsiębiorstwa co do zasady dysponują jednak rozwiniętymi działami jakości oraz możliwością dywersyfikacji łańcuchów dostaw, co pozwala im relatywnie sprawnie dostosować się do nowych wymagań. Jednocześnie resort wskazuje, że nie ma możliwości podjęcia alternatywnych, w stosunku do projektu uchwały, środków umożliwiających osiągnięcie zamierzonego celu. Jednym słowem produkty, w których wykryto niedozwolone niebawem substancje, nie mogą trafić na sklepowe półki. 

Ze względu na ochronę zdrowia konsumentów zaproponowano, aby rozporządzenie weszło w życie po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia. Pozwoli to na zagospodarowanie będących w obiegu albo już zakontraktowanych (będących w transporcie) środków spożywczych. Na razie będzie obowiązywało przez 12 miesięcy od dnia wejścia w życie (tj. aby utraciło moc po tym okresie) albo z dniem wejścia w życie odpowiednich przepisów Unii Europejskiej, bądź do dnia odmowy przyjęcia przez Komisję Europejską lub Radę Unii Europejskiej takich przepisów.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej