Jak wskazuje się w komentarzu do Konstytucji RP pod red. P. Tulei (komentarz do art. 31), „Zdrowie publiczne oznacza zdrowie większej liczby osób. Obowiązek dbania o zdrowie społeczeństwa, określonych grup, stanowi podstawowy obowiązek państwa, ze względu na który mogą być ograniczane prawa konstytucyjne (TK – U 5/13). Ta klauzula limitacyjna wiąże się z szeroko rozumianą działalnością państwa w zakresie ochrony zdrowia”. Chodzi tutaj o klauzulę zdrowia publicznego, która pozwala ograniczać korzystanie z konstytucyjnych wolności i praw (art. 31 ust. 3 Konstytucji).

Czytaj:
Brak kija będzie marchewką - rząd zachęca do szczepień>>
Jest rozporządzenie w sprawie szczepień, ale nie mówi, kto ma pierwszeństwo>>
Status osoby zaszczepionej da pewne uprawnienia>>


 

Na bakier z zasadą równości

Niektórzy dopuszczają możliwość wprowadzania zachęt i uważają, że mieści się to w granicach określonych w art. 32 ust. 3 Konstytucji RP. Inni przywołują „cechę istotną” umożliwiającą różnicowanie ludzi. Właśnie przy próbie charakterystyki zasady równości niezbędne jest sięgnięcie do tak zwanej cechy relewantnej (istotnej). Oznacza ona, iż dla stwierdzenia, że pomiędzy dwoma lub większą ilością podmiotów dochodzi do zachowania zasady równości konieczne jest przesądzenie, czy przynależą one do jednej i tej samej klasy, która wyróżniona jest ze względu na cechę istotną. Na tym stanowisku stoi również Trybunał Konstytucyjny, który wielokrotnie wskazywał, że zasada równości sprowadza się do formuły: „równych należy traktować równo, a podobnych – podobnie”. Czy w przypadku zaszczepienia się mamy do czynienia z taką cechą istotną, która umożliwia różne traktowanie osób – inaczej osób zaszczepionych, a inaczej niezaszczepionych? O tym można dyskutować. Kwestia na pewno nie jest jednoznaczna i wskazać można argumenty popierające różne, sprzeczne ze sobą stanowiska.

Ważne czy będą to zachęty, czy też będą miały inną formę. Jeżeli zaszczepienie miałoby dać możliwość robienia rzeczy, które do tej pory były elementem pewnych wolności jednostki, np. wolności poruszania się, gromadzenia się itd., to pojawić się mogą pewne wątpliwości. Istotą wolności jest to, że nie podlega reglamentacji.

 



 

Potrzebna forma ustawowa

Wolność przysługuje nam dlatego, że jesteśmy człowiekiem. Uzależnienie dokonywania tych czynności od zaszczepienia jest formą faktycznego ograniczenia wolności jednostki. Wolność staje się w sposób ścisły wydzielana i limitowana przez państwo. Wszystko więc zależy, jaka będzie treść tych zachęt. Źle skonstruowane mogą bowiem naruszać zasadę równości – kryterium zaszczepienia będzie decydować o wolnościach i prawach. Szczepienie więc de facto będzie obligatoryjne i od zaszczepienia zależeć będzie możliwość korzystania z elementarnych wolności i praw.
Ponadto szczepionka nie jest w stu procentach pewna. Są też inne sposoby nabycia odporności niż szczepionka. Osoby, które nabyły w ten inny sposób odporność mogą być pozbawione możliwości korzystania ze swoich wolności i praw.

Ważne jest jednak i to, by zachęty te wprowadzane były w drodze ustawy. Wątpliwości więc budzi okoliczność, że benefity mają być wprowadzane w drodze rozporządzenia. Co z tymi, którzy nie mogą poddać się szczepieniom z powodów zdrowotnych? Nie można ograniczać ich praw, skoro jednak od zaszczepienia zależeć może możliwość korzystania z nawet podstawowych wolności i praw, to pytanie, w jaki sposób będą mogły z nich korzystać osoby, które nie mogą poddać się szczepieniu. Czy będą wpuszczania do zakładu pracy? Czy stracą pracę?