RPO przystępuje do sprawy o rzekomą reklamę leku w piosence
Kilka miesięcy temu Główny Inspektor Farmaceutyczny nakazał znanemu raperowi zaprzestanie niezgodnej z przepisami reklamy produktu leczniczego w piosence, w której pada jego nazwa. Teraz twórca zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Rzecznik praw obywatelskich zdecydował się przystąpić do tego postępowania, wskazując na możliwość zagrożenia korzystania z wolności słowa, co stwarza ryzyko wywołania tzw. efektu mrożącego.

Chodzi o opisywaną wielokrotnie przez portal Prawo.pl sprawę piosenki "Zakochałem się pod apteką" Taco Hemingwaya, w której padła nazwa jednego z silnych leków przeciwbólowych - Solpadeiny. Uzasadnienie decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego w sprawie piosenki "Zakochałem się pod apteką" Taco Hemingwaya wzbudziło jednak liczne wątpliwości prawników, których pytaliśmy o ocenę sprawy. Choć GIF powołał się na "estetyzowanie rekreacyjnego użycia produktów leczniczych" przez piosenkarza, eksperci zwracali uwagę, że efekt sprzedażowy wywołany przez media społecznościowe nie był zamierzonym celem. Tym bardziej, że firma produkująca lek zadeklarowała, że o żadnej reklamie z ich strony nie było mowy. Ze względu na natychmiastową wykonalność decyzji, z publicznie dostępnych wersji piosenki, np. w serwisach streamingowych, usunięto (przez wyciszenie) nazwę leku.
Czytaj więcej: Taco Hemingway "romantyzował" użycie leku? Tak uważa inspekcja farmaceutyczna
Sprawę rozpatrzy WSA, RPO mówi o zagrożeniu wolności słowa
Od decyzji administracyjnej wydanej przez GIF przysługuje odwołanie (skarga do sądu administracyjnego), a skorzystanie z tej drogi raper zapowiadał od początku. Tak rzeczywiście się stało, a przystąpienie do sprawy zapowiedziała Sylwia Grzegorczyk-Abram, RPO. W piśmie procesowym skierowanym do WSA (sygn. akt V SA/Wa 1553/26) wniosła o uwzględnienie skargi. Oceniła, że decyzja GIF narusza wolność twórczości artystycznej skarżącego, gwarantowaną w art. 73 Konstytucji RP, a także art. 11 w związku z art. 13 Karty Praw Podstawowych UE, art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz art. 1 i 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych.
Jak uważa RPO, GIF przyjął bowiem skrajnie niekorzystną interpretację utworu, opartą na reakcjach części odbiorców wyrażanych w serwisach społecznościowych, przy pominięciu:
- braku współpracy twórcy z podmiotem odpowiedzialnym za produkt leczniczy,
- wyraźnego poinformowania w treści utworu o istnieniu negatywnych skutków pozamedycznego stosowania produktu (cyt: "to jest silny proszek, więc dać nie mogę. Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie"),
- wykorzystanych technik artystycznych, w tym sposobu prowadzenia narracji o świecie przedstawionym w utworze, charakterystycznych dla gatunku i samego twórcy,
- prezentowanych dotychczas postaw twórcy,
- które łącznie przemawiałyby za zasadnością stwierdzenia braku zamiaru reklamowego.
Czytaj też w LEX: Reklama produktów leczniczych >
Ponadto, jak zaznaczono w piśmie, można się zastanawiać, czy przywołanie nazwy produktu i sposobu jego użytkowania nie przyczynia się do publicznej debaty o ewentualnych ryzykach i niebezpieczeństwach dla zdrowia związanych z jego używaniem niż wywołuje efekt zachęty, który legł u podstaw decyzji GIF.
Należy także pamiętać, że autor utworu jest jego twórcą, a nie podmiotem uprawnionym do określania jego wiążących interpretacji. Historia sztuki pełna jest przypadków, w których reakcje odbiorców utworu były wprost sprzeczne z treścią samego przekazu oraz zamiarem autora - podkreśla Sylwia Gregorczyk-Abram.
RPO podkreśla, że biorąc pod uwagę istotę pojęcia twórczości artystycznej, musiałoby to prowadzić do zatarcia ustawowej granicy między zachowaniem prawnie dozwolonym i niedozwolonym. A to oznaczałoby przyznanie organowi administracji publicznej (nie zaś - ustawodawcy) kompetencji do wyznaczenia granicy swobody artystycznej. Pozostawałoby w kolizji ze standardem ochrony wolności jednostki, prowadząc do efektu mrożącego w postaci unikania przedstawiania przez artystę otaczającego go świata rzeczywistego, łącznie z negatywnymi jego odcieniami.
Czytaj też w LEX: Konsekwencje naruszenia zakazu reklamy leków >
Jak wyraźnie zaznaczono w piśmie, rzecznik nie lekceważy przedstawionego przez GIF problemu wysokiego poziomu konsumpcji produktów leczniczych, zażywanych z przyczyn pozamedycznych. Nie może to jednak uzasadniać rozstrzygnięcia naruszającego prawa i wolności jednostki. Organy władzy publicznej dysponują bowiem narzędziami, które mogą wpływać na ograniczenie nieuzasadnionej konsumpcji produktów leczniczych - tak, by nie prowadziło to do naruszenia praw i wolności jednostki.
Czytaj też w LEX: Autorstwo wytworów systemów sztucznej inteligencji – oczekiwane światełko w tunelu czy kolejny fałszywy trop? >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






