NFZ wystawia nieubezpieczonym rachunki za leczenie
Od 2013 do końca 2015 roku NFZ wystawił blisko 8,2 tys. rachunków za usługi medyczne pacjentom, którzy nie byli ubezpieczeni. Łącznie do zapłacenia mają niemal 10,7 mln zł.
Jak pisze "Gazeta Wyborcza", pod koniec 2015 roku ponad 600 tys. osób, głównie młodych i studentów, miało status osoby nieubezpieczonej. Czasem winny jest system, czasem opóźnienie w spływaniu danych o składkach. Bywa, że pracodawca zalega z ich płaceniem albo zapomnimy zgłosić dziecko i małżonka do ubezpieczenia, np. podczas zmiany pracy. Można też znaleźć się poza systemem na własne życzenie, np. pracując na czarno, nie rejestrując się w urzędzie pracy i nie mając nikogo, kto może nas podpiąć pod swoje ubezpieczenie. Problemu nie ma, kiedy zaległość dotyczy kwoty poniżej 100 zł odpowiadającej pojedynczej wizycie u lekarza rodzinnego czy specjalisty - o taką sumę NFZ się nie upomina. Najbardziej po kieszeni dostaną nieubezpieczeni długotrwale leczeni w szpitalu bądź ci, którym przeprowadzono operacje. Tutaj kwoty sięgają dziesiątek tysięcy.
Rekordzista z Pomorza winny jest tamtejszemu oddziałowi NFZ blisko 50 tys. zł. Najwyższa kwota do tej pory, której zwrotu zażądał od chorego śląski NFZ, to 43 tys. zł.
Więcej: http://wyborcza.biz/biznes>>>
Rekordzista z Pomorza winny jest tamtejszemu oddziałowi NFZ blisko 50 tys. zł. Najwyższa kwota do tej pory, której zwrotu zażądał od chorego śląski NFZ, to 43 tys. zł.
Więcej: http://wyborcza.biz/biznes>>>





