Szczegóły projektu noweli ustawy o działalności leczniczej minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przedstawił w czwartek 12 maja 2016 roku na konferencji prasowej.
 
Minister przekonywał, że po kilku latach obowiązywania ustawy, która zmuszała podmioty publiczne, zwłaszcza jednostki samorządu terytorialnego do przekształcania szpitali w spółki w sytuacji, gdy miały kłopoty finansowe, widać, że regulacja ta się nie sprawdziła. Poinformował, że na koniec 2015 roku zadłużenie szpitali wyniosło prawie 14 mld zł.
 
- Nie ma żadnego powodu,  żeby rozwiązanie, jakim jest spółka szpitalna, pozwalało rzeczywiście bezpieczniej z punktu widzenia finansowego prowadzić to przedsięwzięcie – dodał.
 
Podsumowując doświadczenia ostatnich kilku lat, ocenił, że mamy do czynienia z dużą niestabilnością w zakresie prowadzenia szpitali, a także z brakiem perspektywy, że komercjalizacja i ewentualna prywatyzacja rzeczywiście zdejmuje problem zapewnienia opieki zdrowotnej z władz publicznych. Dodał, że doszło też do podziału pacjentów na dwie kategorie: bardziej i mniej opłacalnych.
 
Głównym założeniem projektu jest odejście od konieczności przekształcania szpitali w spółki kapitałowe w przypadku wystąpienia straty, a jeśli szpital jest już prowadzony w formie spółki - zakazanie zbywania jego akcji i udziałów podmiotom prywatnym, aby nie stawały się one właścicielem większościowym. Wyjaśnił, że współwłaścicielami pakietu większościowego będą mogły być np. dwa podmioty publiczne.
 
Zaznaczył, że spółki prowadzące szpitale mają mieć charakter misyjny.
- Szpital, nawet jeśli jest prowadzony w postaci spółki, to nie jest zwykłe przedsiębiorstwo, jak niektórzy mówią, tylko to jest przedsiębiorstwo o specjalnym charakterze. Ma myśleć przede wszystkim o zadaniach wynikających z konstytucji – zapewnienia opieki zdrowotnej obywatelom, a nie o wyniku finansowym – zaznaczył minister.
 
Dlatego też, jak mówił, planowane jest wprowadzenie rozwiązania niewypłacania dywidendy, jeżeli spółka ma charakter publiczny. Dopuszczona ma być także możliwość tworzenia nowych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SPZOZ).
 
Wiceminister zdrowia Piotr Warczyński podkreślił, że ważne będzie także wzmocnienie narzędzi nadzoru przez właścicieli pomiotów leczniczych, przede wszystkim przez samorządy.
- W tej chwili ten nadzór jest niewystarczający, jest to szczególnie widoczne w przypadkach, w których poszczególne szpitale tracą swoją płynność finansową przez wiele lat, a właściciele tłumaczą się niewiedzą, że takie sytuacje miały miejsce - wyjaśnił Warczyński.
 
Przewidziano także możliwość przekazywania obowiązków i uprawnień podmiotu tworzącego SPZOZ. Dzięki temu organ tworzący będzie mógł się zrzec swego właścicielstwa na SPZOZ-em i przekazać je innemu organowi tworzącemu (na przykład powiat będzie mógł przekazać szpital marszałkowi województwa).
 
Projekt zakłada dopuszczenie różnych tytułów prawnych, na podstawie których SPZOZ samodzielnie gospodaruje posiadanym mieniem. Obecnie samorządy mogą tylko przekazać nieruchomości w nieodpłatne użytkowanie, ta zmiana pozwoli SPZOZ-om stać się właścicielami takich nieruchomości.
 
Wydłużony ma być okres na pokrycie straty netto przez podmiot tworzący z 3 na 9 miesięcy od upływu terminu zatwierdzenia sprawozdania finansowego.
 
Resort chce także zrezygnować z obowiązku posiadania ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych. Jak wyjaśniał Warczyński, obecnie takie ubezpieczenie jest bardzo drogie i oferuje je tylko jedna firma ubezpieczeniowa.
- W tym roku tylko jeden szpital miał wykupioną taką polisę - zaznaczył wiceminister.
 
Planowane jest także umożliwienie finansowania świadczeń zdrowotnych przez jednostki samorządu terytorialnego. Obecnie samorządy mogą wspierać np. inwestycje szpitala i kupować aparaturę medyczną, a także finansować świadczenia w ramach programów profilaktyki zdrowotnej.
 
Ministerstwo planuje także zmiany terminologiczne: określenie "przedsiębiorstwo" ma być zastąpione przez "zakład leczniczy", a "ujemny wynik finansowy" przez "stratę netto".
 
Resort chce także uregulować zasady współpracy podmiotów leczniczych z policją w ramach poszukiwania osób zaginionych. Szpitale będą miały obowiązek przekazywania policji informacji, o tym że w szpitalu znajdują się osoby nieletnie, z których przedstawicielem ustawowym nie można nawiązać kontaktu oraz pacjenci, których tożsamości nie można ustalić albo potwierdzić na podstawie dokumentów.
 
Obecnie w ramach prowadzonych poszukiwań osoby zaginionej, policjanci działają na podstawie zarządzenia KGP z 2012 roku, w myśl którego sprawdzają szpitale i pogotowia ratunkowe w rejonie miejsca zaginięcia lub miejsca pobytu takiej osoby.
 
Polega to na nawiązaniu kontaktu przez policjanta prowadzącego poszukiwania z personelem placówek zdrowotnych. W przypadku gdy osoby zaginionej nie udaje się odnaleźć na terenie podległym lokalnej jednostce policji prowadzącej poszukiwania, powiadamiane są ościenne komendy i komisariaty lub jeśli zaistnieje taka potrzeba - wszystkie jednostki policji na terenie kraju.
 
Z drugiej strony w przypadku hospitalizowania osoby NN, szpitale powiadamiają o takim fakcie najbliższą jednostkę policji. Jeżeli placówce zdrowotnej znane są dane personalne osoby przyjętej do szpitala, placówka nie ma takiego obowiązku. (pap)