Instytut twierdzi w liście przesłanym do szpitali, że placówki mogą odmówić takiej informacji, ponieważ większość z nich nie podlega Ministerstwu. Twierdzą, że nawet podanie liczby lekarzy powołujących się na klauzulę sumienia narusza konstytucję.

Zbierane są także podpisy pod obywatelskim projektem, by minister zdrowia podawał nazwy szpitali, w których dokonuje się aborcji.

Zgodnie z prawem lekarz ma prawo odmówić wykonania usługi czy zabiegu, jeżeli jest to sprzeczne z jego przekonaniami. Ministerstwo zbiera informacje na ten temat, aby mieć świadomość, gdzie pacjentki (najczęściej chodzi o badania prenatalne i dopuszczalne prawem zabiegi aborcji) mogą mieć problem z realizacją usług.

Cały tekst: www.wyborcza.pl