Szpital na Stadionie Narodowym zaczął przyjmować pierwszych pacjentów. Ku zaskoczeniu lekarzy zakaźników z innych warszawskich placówek medycznych, personel z nowo powołanej przez rząd jednostki wcale nie wspomoże ich w leczeniu trudnych przypadków. Na stronie internetowej Szpitala Narodowego czytamy, że osoby które trafiają tam pod opiekę muszą być już przebadane, bo powinni mieć  zrobione badania RTG lub tomografii komputerowej w ciągu ostatnich pięciu dni.

Poza tym wykluczeni do leczenia na Stadionie Narodowym są pacjenci, którzy:

  • mają  ostre i przewlekłe chorób współistniejące
  • wymagają leczenia specjalistycznego lub zakończyli leczenie specjalistyczne
  • mają  niewydolność oddechową pomimo standardowej tlenoterapii biernej (np. pacjenci pogarszający się, wymagający tlenoterapii wysokoprzepływowej lub respiratoroterapii)
  • mają obraz ciężkiego zapalenia płuc w badaniach obrazowych, niezależnie od stanu klinicznego
  • mają niestabilność krążeniowo-oddechowa wymagająca intensywnego nadzoru lub gwałtownie postępująca niewydolność krążeniowo-oddechowa
  • mają przewlekłą chorobę psychiczną
  • mają stany upojenia alkoholowego
  • są chorymi pozostającymi w opiece paliatywnej z powodu choroby terminalnej, niezależnie od etiologii
  • mają nabyte i wrodzone zespoły obniżonej odporności
  • są w ciąży

 

- Ten szpital to raczej izolatorium, choć oficjalnie się tak nie nazywa.  U nas już brakuje miejsc, a na intensywnej terapii miejsca zwalniają się tylko w razie zgonu pacjenta. Liczyliśmy, ze Szpital Narodowy nas odciąży - mówi lekarka jednego z warszawskich szpitali, która woli pozostać anonimowa.

Czytaj w LEX: Skierowanie do pracy przy zwalczaniu epidemii >

Zasady leczenia na Stadionie Narodowym

Rząd wprawdzie zaprzecza aby szpital tymczasowy był izolatorium, bo dr Artur Zaczyński – neurochirurg i zastępca dyrektora do spraw medycznych Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, odpowiedzialny za powstanie i działanie szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym, wskazuje teraz w wypowiedziach medialnych, że szpital na stadionie miał być zapleczem, do którego z innych szpitali będą wysyłani już "podleczeni" pacjenci.

Z tym, że taką funkcję rząd powierzył powoływanym w kraju izolatoriom, których docelowo ma być 10 tysięcy. A szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym, jako nieformalne izolatorium, dostał znacznie lepsze finansowanie niż inne szpitale zakaźne.

 


Z załącznika do zarządzenia nr 173/2020/DSOZ Prezesa NFZ w sprawie zasad sprawozdawania oraz warunków rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 wynika, że szpital dostaje za dobę:

  • 4,3 tys. zł za dobę hospitalizacji pacjenta wymagającego wentylacji mechanicznej
  • 18,3 tys. zł za gotowość punktu przyjęć
  • 1 tys. zł za zwykłą hospitalizację pacjenta

Dla porównania - pozostałe szpitale za leczenie najciężej chorych pacjentów z Covid-19 dostają 630 zł za dobę hospitalizacji i 1 154 zł za pacjenta wymagającego wentylacji mechanicznej poza odziałem intensywnej terapii. Medycy są zbulwersowani taką dysproporcją w finansowaniu.

- W szpitalach w Warszawie i nie tylko, ma miejsce istny Armagedon. Łóżka są zamieniane na covidowe, a pacjenci nie zakażeni koronawirusem, w tym ciężarne, nie mają gdzie się leczyć, ani rodzić. Obserwujemy napływ pacjentek z całego województwa, które chcą rodzić w Centrum Żelazna. Myśleliśmy, że na stadionie powstanie szpital centralny, jak w Berlinie, a to jest raczej narodowe izolatorium skoro nie prowadzi respiraterapi - mówi dr Paweł Grzesiowski, immunolog i konsultant Centrum Medyczne Żelazna.

Czytaj w LEX: Kwarantanna i izolacja w związku z COVID -19 w świetle nowych przepisów >

Szpitale masowo przekształcane w covidowe

Co ciekawe, w Warszawie szpital Czerniakowski przy ul. Stępińskiej został przekształcony w covidowy. 7 listopada Wojewoda Mazowiecki wydał polecenie dla Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus w Warszawie przy ul. Lindleya 4, zapewnienia w zakładzie leczniczym  100 łóżek dla pacjentów z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2, w tym 10 łóżek intensywnej terapii, z kardiomonitorem oraz możliwością prowadzenia tlenoterapii i wentylacji mechanicznej. Następnie w okresie od 9 listopada 2020 r. zapewnienie w tym szpitalu łącznie 160 łóżek dla pacjentów z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2, w tym 10 łóżek intensywnej terapii, z kardiomonitorem oraz możliwością prowadzenia tlenoterapii i wentylacji mechanicznej.

7 listopada Wojewoda Mazowiecki wydał polecenie dla Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie przy ul. Banacha 1A,  zapewnienia w zakładzie leczniczym   10 łóżek dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia   SARS-CoV-2. Następnie w okresie od 9 listopada 2020 r. zapewnienie w tym szpitalu 10 łóżek dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia   SARS-CoV-2 oraz poprzez zapewnienie 140 łóżek dla pacjentów z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2, w tym 20 łóżek intensywnej terapii, z kardiomonitorem oraz możliwością prowadzenia tlenoterapii i wentylacji mechanicznej.

Czytaj w LEX: Opieka w izolatoriach - zadania lekarza i pielęgniarki >

-W Polsce mamy obecnie 200 tys. wszystkich łóżek w szpitalach. Zajętych przez pacjentów covid-owych jest ponad 20 tys. To całkiem dużo bo aż 10 proc. To jest 10 proc. mniej dla pozostałych chorych- zauważa dr. Paweł Grzesiowski

A warszawiaków "nie covidowych" karetki muszą już wywozić do szpitala do Płocka, bo w stolicy brakuje dla nich miejsc. Prawo.pl zapytało Ministerstwo Zdrowia o to, dlaczego kolejne szpitale są przekształcane w covidowe, a leczenia ciężko chorych nie zalewnia szpital na stadionie. Nie dostaliśmy jednak odpowiedzi.