W poniedziałek, 22 listopada odbyło się zdalne posiedzenie członków Trójstronnego Zespołu Branżowego do spraw ochrony zdrowia. Jednym z tematów spotkania było działanie ustawy o Funduszu Medycznym, uchwalonej z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy, obowiązującej od 26 listopada ubiegłego roku. 

Miały być 4 mld, jest 200 mln

Zgodnie z jej art. 8 co roku na konto Funduszu mają trafiać 4 miliardy złotych z budżetu państwa, które powinny zostać wydane zgodnie planem funduszu. Plan na 2021 rok zakładał, że do szpitali i pacjentów trafi 1,8 mld zł, do tej pory trafiło niecałe 200 milionów złotych. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że te pieniądze nie przepadną, ale taka deklaracja nie satysfakcjonuje pacjentów. Z kolei 18 listopada na zaproszenie Szefa Kancelarii Prezydenta RP, Grażyny Ignaczak–Bandych, 18 listopada w Belwederze odbyło się VI posiedzenie Rady Funduszu Medycznego z udziałem wiceministrów zdrowia: Sławomira Gadomskiego i Macieja Miłkowskiego. Podczas posiedzenia omówiono stan realizacji działań, projekt planu finansowego Funduszu na 2022 r . - opisaliśmy go już 27 października - oraz możliwe modyfikacje usprawniające procedury. Okazuje się bowiem, że prezydent chce znowelizować ustawę. Dwóch członków Rady potwierdziło nam nieoficjalnie, że toczą się rozmowy o potencjalnych zmianach.

 

Ustawa o Funduszu Medycznym będzie nowelizowana

Fundusz Medyczny składa się z czterech subfunduszy: infrastruktury strategicznej , modernizacji podmiotów leczniczych, rozwoju profilaktyki oraz terapeutyczno-innowacyjnego. Do dziś pieniądze wydano jedynie z tego ostatniego, w kwocie nie przekraczającej 200 mln złotych, choć w tym roku jest to fundusz z największym budżetem. Z odpowiedzi MZ na interpelację Krzysztofa Brejzy, posła PO wynika, że do 30 września wydano 171 mln zł.  

Jak ustaliło Prawo.pl w poniedziałek na posiedzeniu zespołu trójstronnego wiceminister Maciej Miłkowski powiedział, że prezydent oczekuje zmian w funkcjonowaniu ustawy, zwłaszcza dotyczących subfunduszu terapeutyczno-innowacyjnego. W szczególności prezydent jest zainteresowany funduszami na technologie lekowe o wysokim poziomie innowacyjności (TLI) oraz o wysokiej wartości klinicznej (TLK). 

Zgodnie z pierwotnymi założeniami z subfunduszu terapeutyczno-innowacyjnego w 2021 roku miało zostać wydanych 1,6 miliarda złotych, najwięcej na TLI i TLK, bo 770 milionów złotychWydano jedynie blisko 110 mln zł na leczenie dzieci, 36 mln złotych na świadczenia za granicą oraz 25 mln zł na ratunkowy dostęp do technologii leczniczych (o zapaści RDTL pisaliśmy w lipcu). Dlatego prezydent oczekuje zmian w funkcjonowaniu tego subfunduszu i chce przedstawić swój projekt nowelizacji.

Tu jednak pojawia się problem - jego projekty nie podlegają konsultacjom publicznym. Dlatego Federacja Przedsiębiorców Polskich wraz z organizacjami pacjenckimi zamierza poprosić prezydenta o przeprowadzanie szerokich prekonsultacji, zwłaszcza że już padają konkretne propozycje.

 

 

Pieniądze na finansowanie badań genetycznych

Podczas posiedzenia Trójstronnego Zespołu Branżowego do spraw ochrony zdrowia padła propozycja, aby z Funduszu Medycznego były finansowana diagnostyka genetyczna i molekularna. Wiceministrowie Gadomski i Miłkowski uznali, że jest ona do rozważenia.  Przypomnijmy, że finansowanie badań genetycznych jest też elementem Planu dla Chorób Rzadkich. Tyle, że jego realizacja - wprowadzenie finansowania ze środków pozostających w dyspozycji Ministerstwa Zdrowia jest zaplanowane na koniec 2023 roku. Dlatego zarówno pacjencie jak i przedstawiciele pracodawców popierają uwzględnienie finansowania takich badań w FM. - To byłoby bardzo dobre rozwiązanie zarówno dla pacjentów onkologicznych, jak i z chorobami rzadkimi, bo obecnie wiele badań jest dostępnych szybko tylko komercyjnie - mówi Wojciech Wiśniewski, ekspert do spraw ochrony zdrowia Federacji Pracodawców Polskich.

Dorota Korycińska, prezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej, która uczestniczyła w posiedzeniu zespołu trójstronnego, ma nadzieję, że badania genetyczne będą finansowane z FM. - To byłby bardzo dobry krok, uwierzę, że tak będzie, jak zobaczę projekt - zaznacza jednak. Obecnie bowiem albo pacjenci sami płacą za badania, albo czekają nawet dwa lata. - Obecnie i tak jest szybciej niż dawniej, ale to i tak za długo. Czas oczekiwania zależy od schorzenia, w niektórych można zrobić je szybciej, ale i tak nie bardzo szybko. Tymczasem w terapii onkologicznej każdy dzień ma znaczenie, a szybkie badania genetyczne pozwalają na szybkie zastosowanie odpowiedniego leczenia - dodaje Korycińska. Z drugiej strony zauważa inny minus Funduszu.

 


Spóźnione pieniądze na profilaktykę

Z trzeciego subfunduszu rozwoju profilaktyki w 2021 r. planowane było ogłoszenie dwóch konkursów, ale z uwagi na trwającą pandemię i wynikający z niej spadek liczby kontaktów pacjentów z lekarzami rodzinnymi, zostały przesunięte dopiero na drugi kwartał 2022 r. Do rozdysponowania ma być 25 milionów złotych. - Nie rozumiem dlaczego działania z subfunduszu profilaktycznego zostały przesunięte - mówi prezes Korycińska. - Z punktu widzenia pacjentów to dramatyczna decyzja, a tłumaczenia ministerstwa nie przekonują mnie. To właśnie epidemia powinna przyspieszyć działania profilaktyczne, bo coraz mniej pacjentów zgłasza się na cytologię czy mammografię.  Trzeba przenalizować wnioski i zacząć działać - mówi Korycińska.

O tym, co należy zrobić, by pacjenci korzystali z programów profilaktycznych pisaliśmy w poniedziałek. Ministerstwo wskazuje, że przedłuży program Profilaktyka 40 plus. Tyle, że ten program też się nie sprawdził - Polacy nie zgłaszają się na badania. -  Profilaktyka 40 plus działa od lipca i nie widać sukcesów więc trudno oczekiwać, że jego wydłużenie coś tu zmieni. Ponadto w tym programie badania w kierunku nowotworów są znikome. Kobietom np. nie oferuje się cytologii, a to właśnie profilaktyka chorób onkologicznych powinna być priorytetem - kwituje Korycińska.