SZKOLENIE ONLINE Co nowego w ochronie zdrowia w 2027 r. 3 grudnia 2026 r., godz. 12:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Za abortomat może grozić odpowiedzialność karna, chyba że zmienią się przepisy

Katarzyna Kacperczyk, wiceminister zdrowia, poinformowała o tym, że główny inspektor farmaceutyczny złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu w sprawie tzw. abortomatu, z którego kobiety mogą odbierać tabletki wczesnoporonne. Jak wskazują eksperci, za skorzystanie z takiej możliwości kobieta raczej nie odpowie, pod znakiem zapytania jest natomiast odpowiedzialność organizatorów. Może to być bowiem traktowane jako pomocnictwo, nad którego zniesieniem pracuje jednak obecnie parlament.

ginekolog polozna
Źródło: iStock

O powstaniu „abortomatu”, czyli urządzenia stworzonego na wzór systemu paczkomatowego, z którego można odebrać tabletki aborcyjne (wczesnoporonne), pod koniec września br. informował Aborcyjny Dream Team oraz organizacja Women Help Women. Jak podkreślono, jest to pierwsza taka propozycja na świecie, a umiejscowiono go w przychodni „Abotak”, w bezpośrednim sąsiedztwie Sejmu.

System pozostawia kobiety bez pomocy 

Jak wskazuje organizacja, powodem jest fakt, że „Polska ma jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących aborcji w Europie, a osoby, które pomagają innym w dostępie do opieki medycznej, są nękane i kryminalizowane”. - Abortomat odmawia przestrzegania tych zasad. Pozostaje otwarty, gdy wszystko inne jest zamknięte, stworzony z myślą o sytuacjach, które nie mogą czekać: poronieniu zatrzymanym, niedokończonej aborcji, komplikacjach w ciąży lub przypadkach, gdy osoba jest uwięziona w domu z oprawcą, który kontroluje jej dostęp do telefonu, samochodu czy skrzynki pocztowej – zaznaczały organizatorki.

Jak wyjaśniono, sposób działania urządzenia jest prosty: zgłaszająca się kobieta naciska guzik, a urządzenie wydaje jej leki. Na pytanie o legalność organizacje odpowiadają niejednoznacznie.

- Abortomat został stworzony, aby sprostać pilnej, niezaspokojonej potrzebie w obecnej sytuacji prawnej w Polsce. Ściśle współpracujemy z ekspertami w dziedzinie prawa, aby zapewnić ochronę osobom, którym pomagamy. Pewne jest jedno: prawdziwym zagrożeniem w Polsce nie jest abortomat, ale system, który zmusza ludzi do czekania, podróżowania lub w ogóle do rezygnacji z opieki. Skupiamy się na osobach, które potrzebują pomocy teraz, a przez obecny system zostały pozostawione same sobie – podkreślono w stanowisku.

Czytaj też w LEX: Wpływ Kościoła na ustawodawstwo aborcyjne w Polsce. Ujęcie historyczno-prawne >

GIF zawiadamia prokuraturę z urzędu 

W tej kwestii do resortu zdrowia interpelację skierowała grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Jak zaznaczyli, produkty wydawane za pośrednictwem abortomatu nie posiadają pozwolenia na dopuszczenie do obrotu w Polsce, a ich dystrybucja w formie automatycznych skrytek, bez recepty lekarskiej oraz bez nadzoru magistra farmacji, stanowi, ich zdaniem, rażące naruszenie prawa farmaceutycznego. Wskazali, że ustawa jednoznacznie zakazuje prowadzenia sprzedaży wysyłkowej lub automatycznej leków wydawanych na receptę poza aptekami i punktami aptecznymi, pytając jednocześnie resort zdrowia o podjęte działania.

Czytaj też w LEX: Pomoc w przerywaniu ciąży – art. 152 par. 2 Kodeksu karnego. Analiza przypadku na kanwie sprawy Justyny Wydrzyńskiej >

Katarzyna Kacperczyk, wiceminister zdrowia, w odpowiedzi przypomniała, że nadzór nad legalnością i prawidłowością obrotu leków w Polsce sprawuje główny inspektor farmaceutyczny. Podejrzenie obrotu produktami leczniczymi poza legalnym łańcuchem dystrybucji wymaga działania organów ścigania, które dysponują uprawnieniami do zbadania takiej działalności, dlatego GIF rzeczywiście skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia czynów zabronionych.

- Podstawą tego działania był art. 304 par. 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (chodzi o obowiązek powiadomienia o podejrzeniu przestępstwa ściganego z urzędu – przyp. red.). Zawiadomienie dotyczyło podejrzenia naruszeń związanych ze sposobem pozyskiwania i udostępniania produktów leczniczych, w tym obrotu lekami poza przewidzianymi prawem kanałami dystrybucji. Kierując zawiadomienie do prokuratury, GIF podjął działania przewidziane w ramach swoich kompetencji, stanowiące reakcję właściwego organu podległego ministrowi zdrowia. Dalsze czynności w przedmiotowej sprawie należą do kompetencji organów ścigania, które podejmują działania na zasadach określonych w obowiązujących przepisach, natomiast o ewentualnej odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd – wyjaśniła w odpowiedzi wiceminister Kacperczyk.

W odpowiedzi na pytania związane z warunkami sanitarnymi, wiceminister wskazała, że zgodnie z informacjami przekazanymi przez głównego inspektora sanitarnego, placówka "Abotak" nie figuruje w Rejestrze Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą, a więc jednocześnie nie posiada statusu podmiotu wykonującego działalność leczniczą.

Organizatorzy mogą odpowiadać karnie, chyba że zmieni się prawo 

Dr Konrad Dyda, radca prawny, prezes zarządu Fundacji Praw Medyka oraz Med&Lex, wskazuje, że generalnie polski ustawodawca wychodził z założenia, że - co do zasady - aborcja jest przestępstwem.

- Poza przypadkami przewidzianymi w ustawie (a obecnie, po słynnym wyroku TK z października 2020 r., w grę wchodzi jedynie zagrożenie dla zdrowia lub życia kobiety oraz podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego), dokonanie aborcji jest przestępstwem. Jednocześnie w polskim prawie kobieta nigdy nie może samodzielnie podjąć decyzji o legalnym przerwaniu ciąży. Istnienie - w realiach danej sprawy - przesłanek warunkujących dopuszczalność tego zabiegu stwierdza się w sposób przewidziany prawem, np. przez odpowiednie orzeczenie lekarskie. Pisemna zgoda kobiety na terminację ciąży pozostaje jedynie jednym z warunków, jakie muszą zostać spełnione. Tym samym trudno uznać, iż legalnym jest organizowanie "abortomatów", pozwalających na de facto samodzielną terminację ciąży przez kobietę – ocenia ekspert.

Czytaj w LEX: Oddziaływanie paradygmatu rodziny tradycyjnej i postaw pronatalistycznych na zakres ochrony praw jednostki w polskim prawie rodzinnym >

Dr Dyda zaznacza jednocześnie, że pytaniem natomiast pozostaje, kto, i czy w ogóle, a jeśli tak, to na jakich zasadach, powinien być tutaj ścigany. Zasadniczo sama kobieta ciężarna nie popełnia przestępstwa przerwania ciąży wbrew przepisom ustawy. Zgodnie bowiem z art. 152 par. 2, który, jak wskazuje ekspert, wydaje się najbardziej adekwatny do prawnokarnej oceny działania "abortomatów", karze podlega ten, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania. Należy więc zastanowić się, czy zorganizowanie i udostępnienie tego rodzaju urządzenia może zostać uznane za "udzielenie kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży".

- Ustawodawca w żaden sposób nie doprecyzował, na czym taka pomoc może polegać, a więc udostępnienie środków farmakologicznych, przygotowanych tak, że podstawowym celem ich działania jest wywołanie poronienia, wydaje się wypełniać ustawowe znamiona czynu zabronionego. Oczywiście nie rozstrzygając kwestii odpowiedzialności poszczególnych osób - która zawsze jest uwarunkowana szeregiem czynników i może zostać przesądzona jedynie prawomocnym wyrokiem sądu - ewentualne ściganie może objąć każdego, kto brał udział w organizowaniu i zapewnieniu bieżącego działania "abortomatu" – mówi prawnik.

Przypomnijmy, że obecnie w Senacie trwają prace nad przyjętymi przez Sejm zmianami związanymi z „liberalizacją” prawa do przerwania ciąży. Nowelizacja Kodeksu karnego przewiduje częściową dekryminalizację aborcji, druga ustawa zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu. Jeśli ustawa zostałaby zatwierdzona przez Senat (a potencjalnie ponownie Sejm, po poprawkach), a prezydent zdecydowałby się ją podpisać, art. 152 par. 2 kodeksu karnego zostałby uchylony.

Czytaj też w LEX: Zakaz przerywania ciąży z przyczyn embriopatologicznych w praktyce orzekania organów międzynarodowych jako tortury oraz nieludzkie lub poniżające traktowanie naruszające prawa człowieka >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej