Teraz minimum jedną e-receptę wystawiono w wybranych lecznicach m.in.: w Skierniewicach, Siedlcach, Warszawie, Łomży, Siemiatyczach, Białymstoku, Katowicach, Kielcach i Lublinie.

Przypomnijmy, że właśnie w Siedlcach i Skierniewicach rozpoczął się pilotaż wdrażania recepty w wersji elektronicznej. 25 maja br. w Siedlcach, w obecności kamer i fotoreporterów, została wystawiona pierwsza e-recepta. Wtedy taki dokument – w ramach pilotażu sporządzali lekarze w 6 placówkach w tych dwóch miastach.

Wystawienie recepty elektronicznej czytaj tutaj>>

Apteki mają czas do końca 2018 roku

- Mamy ponad 10,5 tys. aptek, które dysponują certyfikatem dostępowym do platformy P1, który jest niezbędny do tego, aby realizować e-recepty – mówi Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia. - Przybywa nam ponad 400 certyfikatów dziennie, dlatego powinniśmy przed świętami zdążyć z wydaniem certyfikatów dla wszystkich aptek - dodaje.

Od 1 stycznia każda apteka i punkt apteczny powinny realizować e-recepty. W sumie w Polsce działa 14,5 tys. placówek. - Zdecydowana większość placówek w kraju będzie przygotowana na wystawianie e-recept po 1 stycznia 2019 r. – podkreśla Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Przestarzały sprzęt w aptekach może zablokować e-receptę czytaj tutaj>>

 


Koszty dla aptek

Aptekarze przyznają, że wdrożenie e-recepty w dużej mierze wyeliminuje błędnie wystawiane dokumenty oraz uszczelni cały system. - Docelowo e-recepta usprawni także pracę farmaceutów oraz podniesie komfort samych pacjentów, którzy obecnie napotykają na trudności z realizacją błędnie wypełnionych dokumentów, wystawionych w wersji tradycyjnej – podkreśla Leleno.

Jednak, by apteka była gotowa do zrealizowania recepty w wersji elektronicznej musi mieć niezbędny sprzęt komputerowy i oprogramowanie.  Ministerstwo Zdrowia zaproponowało aptekarzom możliwość podwójnego uznania jako koszt konkretnej kwoty, w związku z poniesionymi przez daną aptekę inwestycjami na sprzęt informatyczny. Wsparcie finansowe dotyczyć będzie sprzętu potrzebnego do obsługi e-recepty, czyli komputerów, monitorów, ale również oprogramowania. Na ten cel przeznaczono 15 mln złotych.

15 mln zł na zakup sprzętu komputerowego dla aptekarzy czytaj tutaj>>

- Plan wsparcia finansowego zakłada możliwość pomocy dla wszystkich aptek, które w 2018 roku dokonały zakupu sprzętu IT i płacą podatki w Polsce, ponieważ wsparcie dotyczy możliwości odliczenia pewnych kwot od podatku – mówi Tomasz Leleno. - Określone zostały założenia, które mówią, że jeden przedsiębiorca może dodatkowo odliczyć 19 proc. podatku od zakupu sprzętu komputerowego za kwotę 3500 zł na jedno stanowisko komputerowe. Tego odliczenia może dokonać na 4 stanowiska w jednej aptece i maksymalnie na  4 apteki.

Jak to ma wyglądać w praktyce? Zakładając, że jedna apteka dysponuje 4 stanowiskami komputerowymi, a jeden komputer kosztuje 3500 zł, aptekarz inwestuje 4 x 3500 zł, czyli 14 tysięcy złotych, Może uzyskać z tego tytułu zwrot w wysokości ok. 2700 złotych.

Przy założeniu, że właściciel jednej apteki, dysponuje 1 stanowiskiem komputerowym, inwestuje w sprzęt 3500 zł, dodatkowy zwrot wyniesie ok. 700 zł.

Przy maksymalnym poziomie rocznych zakupów dla jednego przedsiębiorcy (56 000 zł), dodatkowy zwrot wyniesie ok. 11 000 zł.

Trwa wyścig po pieniądze na komputery w związku z e-receptą czytaj tutaj>>

Szpitale też muszą zainwestować w sprzęt

Każdego roku w Polsce wystawia się ok. 250 milionów recept, z których ok 3/5 stanowią recepty zawierające co najmniej jedną pozycję, która podlega refundacji.

Wiceminister Cieszyński podał, że do tej pory zostało wystawionych ok. 90 tys. e-recept. i 70 proc. z nich została zrealizowana w całości lub częściowo. Te wszystkie elektroniczne dokumenty wystawiono zaledwie w 31 placówkach, bo tylko tyle na razie je wystawia.

Wiceminister zapewnia, że w przyszłym roku resort zdrowia będzie dalej szkolić farmaceutów z wystawiania e-recept, ale zacznie też organizować szkolenia dla lekarzy, którzy będą mieć obowiązek wystawiania recept w wersji elektronicznej od 1 stycznia 2020 r.

- Plan takich szkoleń, dotyczących wystawiania e-recept, będzie publikowany w przyszłym roku, a obecnie skupiamy się na wdrożeniu systemu w aptekach – mówi Cieszyński.

 


Kolejne pieniądze z MZ na informatyzację

Wiktor Masłowski, prezes Zarządu Centrum ATTIS podkreśla, że informatyzacja ochrony zdrowia to konieczność, ale także kosztowne przedsięwzięcie. Szef szpitala podaje, że wyposażenie jednego stanowiska w gabinecie lekarskim kosztuje ok. 4,5 tys. netto, a żeby sprawnie wystawiać e-zwolnienia czy e-recepty, komputer powinien być w każdym gabinecie.

- Nam się udało wyposażyć placówkę w niezbędny sprzęt informatyczny, korzystając ze środków unijnych – mówi Masłowski. – Dzięki temu wystawianie e-zwolnień, które są obowiązkowe od 1 grudnia 2018 r., nie było dla nas problemem. Nie uciekniemy przed informatyzacją ochrony zdrowia. Zaraz po wystawieniu recept w wersji elektronicznej, przyjdzie czas na e-skierowania.

Masłowski wyjaśnia, że już teraz, wystawiając receptę, lekarz wpisuje dane w system informatyczny. Tyle, że później drukuje ten dokument.
E-recepta, wydawana jest w postaci kodu kreskowego. Może trafić do pacjenta w trzech wersjach: wydruku papierowego tzw. informacyjnego, który zawiera także informacje o dawkowaniu, SMS-a lub maila. Jeśli pacjent ma profil zaufany, wtedy na jego telefon trafi 4- cyfrowy kod w postaci SMS-a lub przesyłany jest na adres mailowy.

Resort zdrowia przeznaczył 50 mln złotych na dofinansowanie informatyzacji placówek lekarzy rodzinnych.

Wydłużony termin na składanie wniosków o dofinansowanie informatyzacji w POZ czytaj tutaj>>

Wiceminister Cieszyński podaje, że w 2019 r., po analizie wykorzystania środków przekazanych w roku bieżącym, ministerstwo zaproponuje kolejne instrumenty wsparcia. - Nie wykluczamy, że trafią one także do AOS – mówi Cieszyński.