Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN 6 kwietnia br. uznała skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego za niezasadną. Sąd w składzie: przewodniczący –sędzia  sprawozdawca Paweł Czubik, sędzia Paweł Księżak, a także ławnik Agnieszka Inga Zielonka, nie dopatrzył się w prawomocnym wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu rażącego naruszenia Konstytucji ani ustawy antydyskryminacyjnej. 

Problem powstał, gdy powód Marek J. wystąpił o odszkodowanie z powodu dyskryminacji jego osoby na skutek postawienia przez pozwaną uczelnię wymogu przedstawienia opinii księdza proboszcza, jako warunku ubiegania się o przyjęcie na studia w roku akademickim 2016-2017 w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu prowadzonej przez fundację ojca Tadeusza Rydzyka.

 

 

Odszkodowanie 5 tys. zł

Powód, który jest osobą niewierzącą, złożył podanie o przyjęcie na studia, do którego dołączył oświadczenie wyjaśniające przyczynę niedołączenia zaświadczania proboszcza.

Powód zgłosił chęć studiowania na studiach podyplomowych - Polityka ochrony środowiska – ekologia i zarządzanie. Opłacił czesne i w dziekanacie stojąc po odbiór indeksu dowiedział się od dziekana, że nie zostanie przyjęty na studia. Pisemna decyzja została wydana przez uczelnię 29 marca 2017 r.

Czytaj też: Prawo osób wierzących do uzewnętrzniania religii >

Skarga na decyzję rektora została odrzucona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, a skarga kasacyjna oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Pozostała więc ścieżka cywilna i Sąd Rejonowy uznał w wyroku, że pozwana uczelnia naruszyła art. 8 ust. 1 ustawy antydyskryminacyjnej. Sąd I instancji uznał, że wymóg przedstawienia zaświadczenia przez proboszcza jest pozornie neutralny, ponieważ dotyczy wszystkich kandydatów na studia. Ale możliwy jest do spełnienia tylko przez osoby aktywnie uczestniczące w życiu parafii, a to wyklucza z grona studentów osoby niewierzące oraz wyznawców innych religii niż chrześcijańska. Sąd zasądził na rzecz Marka J. 5 tys. zł od uczelni za dyskryminację wyznaniową.

W sierpniu 2021 r. na skutek apelacji uczelni Sąd Okręgowy w Toruniu podtrzymał wyrok, który zapadł w I instancji.

Czytaj też: Sondaż: Uczelnie medyczne i szpitale dyskryminują kobiety>>

Skarga nadzwyczajna na rzecz uczelni

Prokurator Generalny wniósł skargę nadzwyczajną od prawomocnego wyroku, w którym zarzucono rażące naruszenie ustawy z 3 grudnia 2010 r. o wdrażaniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania poprzez błędną wykładnię. Zaskarżony art. 8 ust. 1 tej ustawy zakazuje nierównego traktowania osób fizycznych ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną w zakresie podejmowania kształcenia zawodowego, w tym dokształcania, doskonalenia, przekwalifikowania zawodowego oraz praktyk zawodowych.

Czytaj też: Publiczna prezentacja symboli religijnych a tzw. negatywna wolność religijna - LINIA ORZECZNICZA >

Tymczasem z istoty studiów podyplomowych wynikających z przepisów o szkolnictwie wyższym, a także z programu studiów wynika, że celem głównym przedsięwzięcia jest podniesienie poziomu świadomości ekologicznej i kształtowanie postaw ekologicznych społeczeństwa poprzez wykształcenie na dwusemestralnych studiach podyplomowych kadr  przygotowanych do promowania zasad zrównoważonego rozwoju. Studia łączą wiedze teoretyczną z umiejętnościami praktycznymi dotyczącymi rozpoznawania gatunków ptaków, gatunków gleb i siedlisk przyrodniczych oraz przygotowania projektów dotyczących szans i perspektyw zrównoważonego rozwoju.

 

 

Zdaniem skarżącego prokuratora, odmowa przyjęcia na studia nie mogła być związana z dyskryminacją z uwagi na podejmowanie kształcenia zawodowego, w tym dokształcania oraz praktyk zawodowych, o których mowa w ustawie. Studia, na które chciał uczęszczać powód nie przygotowują do wykonywania jakiegokolwiek zawodu. Ukończenie studiów podyplomowych nie było również równoznaczne z uzyskaniem określonego zawodu - wskazuje w piśmie do Sądu Najwyższego Prokurator Generalny.

Ponadto - według PG - Sąd Okręgowy nie dołożył należytej staranności, by samodzielnie dokonać oceny charakteru studiów podyplomowych, co jest naruszeniem prawa do sprawiedliwego i rzetelnego procesu. Mimo, że pozwana wskazywała, iż jej działania nie były dyskryminacyjne. Było to więc naruszenie podstawowych konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich.

Sygnatura akt I NSNc 578/21, postanowienie z 6 kwietnia 2022 r.