Wysokość opłaty sądowej ws. odwołań połączonych do wspólnego rozpoznania
Jeśli skarga na orzeczenie KIO dotyczy wyroku wydanego ws. kilku połączonych do wspólnego rozpoznania odwołań, powstaje wątpliwość, czy opłata od niej powinna zostać ustalona jako pięciokrotność wpisu od jednego odwołania, czy też od każdego z odwołań, którego dotyczył zaskarżony wyrok - pisze dr Aneta Wala z Kancelarii Wierzbowski Eversheds.
Zagadnienie to pojawiło się w ramach postępowania przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Wyrok wydany przez ten sąd (sygn. akt XXIII Ga 814/15, niepublikowany) nie rozwiewa jednak powyższych wątpliwości.
W lipcu br. Sąd Okręgowy w Warszawie w ramach rozpoznania skarg na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej analizował zagadnienie wysokości opłaty sądowej w sprawach odwołań połączonych do wspólnego rozpoznania. Do Sądu wpłynęły dwie skargi wykonawców, które dotyczyły wyroku KIO w sprawach trzech odwołań połączonych do wspólnego rozpoznania.
Wykonawcy niezadowoleni z rozstrzygnięcia KIO wnieśli - każdy w jednym piśmie (dokumencie) - skargi na rozstrzygnięcia KIO dotyczące kilku spraw zainicjowanych odrębnymi odwołaniami. Od skarg na wyrok KIO w zakresie kilku odwołań uiścili opłatę w wysokości pięciokrotności wpisu od jednego odwołania.
Powyższy sposób wyliczenia wartości wpisu od odwołania został zakwestionowany przez uczestnika postępowania skargowego, który podniósł, że każde z odwołań objęte skargą stanowiło odrębną sprawę przed KIO i zostało opatrzone odrębną sygnaturą. Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych od skargi na wyrok KIO pobiera się opłatę stałą w wysokości pięciokrotności wpisu wniesionego od odwołania w sprawie, której dotyczy skarga. Odwołania stanowiły zaś odrębne sprawy, które zostały rozpoznane łącznie na podstawie art. 189 ust. 1 ustawy Prawo zamówień publicznych.
W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że przepisem o podobnym znaczeniu na gruncie procesu cywilnego jest art. 219 kpc, zgodnie z którym sąd może zarządzić połączenie kilku oddzielnych spraw toczących się przed nim w celu ich łącznego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia, jeżeli są one ze sobą w związku lub mogły być objęte jednym pozwem. Na gruncie kpc nie budzi wątpliwości, że połączenie kilku oddzielnych spraw do łącznego rozpoznania nie skutkuje zwolnieniem od uiszczenia opłaty sądowej za każdą z nich. W przypadku dwóch spraw wywołanych wniesieniem odrębnych pozwów opłatę od apelacji dotyczącej wyroku wydanego po łącznym ich rozpoznaniu uiszcza się odrębnie od każdej z tych spraw.
W ocenie Sądu Najwyższego (postanowienie SN z dnia 23 października 2002 r., sygn. IV CK 1/02) połączenie spraw w trybie art. 219 kpc ma jedynie charakter techniczny i nie odbiera tym sprawom samodzielności; prowadzi wprawdzie do ich łącznego rozpoznania i może prowadzić także do ich łącznego rozstrzygnięcia w jednym orzeczeniu, jednakże z koniecznością osobnego rozstrzygnięcia każdej z połączonych spraw.
W wyroku z dnia 20 lipca 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził, że zgodnie z art. 3 ww. ustawy o kosztach opłacie podlega pismo. Pismem podlegającym opłacie były poszczególne skargi. Niezależnie zatem od tego, czy daną skargą zaskarżony został wyrok KIO wydany w postępowaniu wywołanym jednym odwołaniem, czy w większej liczbie spraw wywołanych kilkoma odwołaniami rozpoznanymi łącznie przez KIO (którym nadano różne sygnatury), od każdej skargi pobierana jest jedna opłata. Według sądu jedynie w sytuacji, w której skarżący wniósłby od każdego rozstrzygnięcia odwołania zawartego w wyroku KIO odrębną skargę, każda z nich podlegałaby odrębnej opłacie. Taka interpretacja opiera się na rozumieniu wyrażenia „pismo” w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w znaczeniu technicznym (jako jednego dokumentu).
Powyższe stanowisko jest jednak niezgodne z dominującym w orzecznictwie stanowiskiem, iż użyte w art. 3 ww. ustawy pojęcie „pismo” należy interpretować w funkcjonalnym znaczeniu tego słowa, a więc jako czynność procesową (środek odwoławczy) sporządzoną w formie pisma procesowego, nie zaś w znaczeniu technicznym (jednego dokumentu). Taka wykładnia oznacza, że jedno pismo w znaczeniu technicznym (dokument) może obejmować kilka czynności procesowych (środków odwoławczych) dokonanych w formie pisemnej (por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 14 maja 2013 r. sygn. akt III AUz 62/13; postanowienie SN z dnia 29 stycznia 2008 r., sygn. akt. II PZ 69/07; postanowienie SN z dnia 21 listopada 2007 r., sygn. akt IPZ 18/17; postanowienie SN z dnia 12 października 2007 r., sygn. akt I PZ 19/07).
W konsekwencji - w mojej ocenie - uzasadnienie zawarte w wyżej wymienionym wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie jest nielogiczne i nieprzekonujące. Sąd Okręgowy uzasadnił prawidłowość wniesienia opłaty od skargi w oderwaniu od powołanego wyżej orzecznictwa odnośnie funkcjonalnego rozumienia pojęcia pisma z art. 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Niestety, sprawia to, że nadal pozostaje niepewność, czy inne sądy podobnie będą ustalały wysokość opłaty od skargi na wyrok KIO, czy też ustalą opłatę w wysokości pięciokrotnego wpisu od każdej ze spraw zainicjowanych odwołaniami, w których wydano wyrok KIO i których dotyczy skarga.
Moim zdaniem, właściwa jest interpretacja, iż opłata powinna być wniesiona od każdej ze spraw, w której wniesiono odwołanie. Jeśli zatem były 3 odwołania, opłata powinna wynosić 3 x 5 x opłata od odwołania, chyba że skarga dotyczy rozstrzygnięcia wyroku KIO tylko w zakresie niektórych odwołań.
Autorem powyższego artykułu jest dr Aneta Wala z kancelarii Wierzbowski Eversheds. Tekst pochodzi z bloga tematycznego EuroZamówienia.
Wydawnictwo Wolters Kluwer oraz Kancelaria Wierzbowski Eversheds nawiązały współpracę w zakresie publikacji w serwisach i produktach elektronicznych Wolters Kluwer artykułów tworzonych przez zespół Kancelarii.



