Michał W. (dane zmienione) został zobowiązany przez powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego do zapłaty opłaty legalizacyjnej w wysokości 50 tysięcy złotych. Wniósł zażalenie, ale wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego utrzymał postanowienie w mocy. Kilka dni później Michał W. zwrócił się do wojewody o umorzenie opłaty, jednakże ten odmówił. W obliczu takiego obrotu spraw, wpłacił on żądaną przez organ kwotę i wniósł odwołanie do Ministra Finansów, ale ten utrzymał decyzję w mocy. Organ wskazał, że opłata legalizacyjna nie stanowi przecież obowiązku, a jest jedynie alternatywą wobec nakazu rozbiórki i nie podlega przymusowemu wykonaniu. Badając stan majątkowy Michała W. ustalono, że prowadzi on jednoosobowe gospodarstwo domowe, utrzymuje się z oszczędności zgormadzonych podczas ponad dwudziestoletniego pobytu w Australii i uzyskuje niskie dochody (w 2014 r. – 10 737,07 zł, a w 2015 r. – 1 616,41). Ponadto ustalono, że jest on podatnikiem podatku rolnego z gospodarstwa rolnego o powierzchni 0,70 ha i użytkuje dwa ponad dwudziestoletnie samochody. Jego roczne wydatki wynoszą ponad 44 tysiące złotych i nie korzysta on z pomocy społecznej. Wykazano także, że cierpi on na schorzenia kręgosłupa i z tego tytułu ponosi wydatki na leczenie. Niemniej jednak organ wskazał, że ustalenia te nie dają podstaw do uznania, że Michał W. znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, która zresztą i tak nie może być utożsamiana z przesłanką istnienia ważnego interesu podatnika. Podkreślono także, że stan zdrowia, wiek i prowadzenie działalności charytatywnej i społecznej nie jest uzasadnieniem dla przyznania ulgi.

Zobacz także: NSA: Postępowanie naprawcze blokuje karę >>>

WSA odmówił prawa do ulgi

Michał W. wniósł skargę do WSA, w której domagał się uchylenia decyzji. Zarzucił, że organy administracji publicznej nie zrozumiały sprawy i nie chronią praw jednostki. Wskazał, że ograniczenie prawa własności i ewentualne represje finansowe ze strony Państwa w stosunku do obywatela są nieproporcjonalne do szkodliwości naruszenia. Sąd oddalił jednak skargę, podkreślił, że decyzja, wydawana na podstawie art. 67a ustawy Ordynacja podatkowa, ma uznaniowy charakter, ale nie może być dowolna, ponieważ powinna być poprzedzona dokładnym wyjaśnieniem wszystkich okoliczności sprawy. Dopiero wówczas organ może przystąpić do zbadania, czy w sprawie występuje ważny interes wnioskodawcy lub interes publiczny. WSA uznał jednak, że zebrany materiał dowodowy dokładnie obrazuje sytuację rodzinną, finansową i majątkową Michała W. i nie uzasadnia on umorzenia opłaty legalizacyjnej. Od tego wyroku wniósł on skargę kasacyjną.

 

Alicja Plucińska-Filipowicz, Marek Wierzbowski

Sprawdź  
POLECAMY

Sytuacja ekonomiczna uzasadnia umorzenie

Rozpoznający sprawę Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga zawiera uzasadnione podstawy. Wskazał, że przepisy prawa przewidują możliwość umorzenia opłaty w całości lub w części, jeżeli przemawia za tym ważny interes podatnika lub interes publiczny. Z kompetencji tej nie można jednak korzystać w sposób woluntarystyczny, zupełnie nieracjonalny lub sprzeczny z podstawowymi zasadami konstytucyjnymi. Sąd podkreślił, że ważny interes podatnika to sytuacja, gdy z powodu nadzwyczajnych, losowych przypadków, nie jest on w stanie uregulować zaległości podatkowych. Za taką sytuację może być uznana np. utrata możliwości zarobkowania, utrata losowa majątku, ale także sytuacja ekonomiczna podatnika. Ponadto przy ocenie ważnego interesu należy mieć na uwadze cel, jaki przyświecał ustawodawcy przy wprowadzeniu tej regulacji, a jakim było niewątpliwie umożliwienie zmniejszenia lub niepobierania opłaty (określonej w przepisach w sztywnej wysokości), gdy jej pobranie w całości lub w części kłóciłoby się z zasadami słuszności i sprawiedliwości społecznej.

Nie liczy się tylko majątek

NSA podkreślił, że przyjęte znaczenie ważnego interesu podatnika i interesu publicznego zakreśla zakres postępowania dowodowego, jakie organ powinien przeprowadzić. Dlatego też słusznie podniesiono w skardze kasacyjnej, że ocena zupełności postępowania dowodowego przeprowadzonego w tej sprawie i oceny zebranego materiału dowodowego nie była prawidłowa. Ponieważ organy skupiły się wyłącznie na ustaleniu wysokości oszczędności zgromadzonych przez Michała W. i posiadanego przez niego majątku. Zignorowane zostały natomiast pozostałe okoliczności, które w ocenie zainteresowanego uzasadniały przyznanie ulgi. NSA wskazał, że w ustaleniach organów i przy ocenie materiału dowodowego zabrakło wyjaśnienia okoliczności związanych z powstaniem obowiązku zapłaty opłaty legalizacyjnej. Nie rozważono kwestii, że Michał W. dokonał rozbudowy budynku, który jest miejscem jego zamieszkania, zakresu i celu tej rozbudowy, a także skutków nakazania rozbiórki dobudowy dla jego warunków bytowych i związanych z tym ewentualnych kosztów. Organy nie pochyliły się też nad stopniem naruszenia przepisów ustawy Prawo budowlane i czy w związku z tym nałożona opłata legalizacyjna była adekwatna do stopnia naruszenia. Ponadto pominięto kwestie związane z możliwością uzyskiwania w przyszłości przez Michała W. środków utrzymania i powodów, dla których jej zdaniem nie ma ona możliwości podjęcia zatrudnienia. Niewyjaśnienie tych okoliczności stanowiło naruszenie przepisów prawa. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i poprzedzające je decyzje administracyjne.

Wyrok NSA z dnia 23 sierpnia 2018 r., sygn. akt II FSK 1387/17