Wójt gminy odmówił Ewie W., podopiecznej DPS-u, przyznania usług opiekuńczych w miejscu dotychczasowego zamieszkania. Wyjaśnił, że jej stan zdrowia wymaga całodobowej pomocy specjalistycznej, a taką zapewni jej wyłącznie placówka w której przebywa. Usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania o które wnosiła, mogłyby się okazać niewystarczające.

W odwołaniu od tej decyzji Ewa W. podkreśliła, że chciałaby jednak wrócić do swojego domu. Wbrew obawom organu, po remoncie dokonanym przez jej męża ma warunki, które pozwolą jej na swobodne funkcjonowanie poza placówką.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze było jednak innego zdania i utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. Kolegium uznało, że powrót skarżącej do domu i przyznanie jej usług opiekuńczych byłoby sprzeczne z wytycznymi lekarzy. Sprawa trafiła do sądu.

Przeczytaj także: WSA: Bezdomny nie może wybrać sobie schroniska, do którego chce trafić

Dom pomocy społecznej nie jest za karę

Sąd Administracyjny w Gliwicach uznał, że decyzje wydane w sprawie były przedwczesne i obie uchylił. Wyjaśnił, że wprawdzie skarżąca przebywa w domu pomocy społecznej, gdzie ma zapewnioną całodobową opiekę, to jednak zmierza do jego opuszczenia, czego wyrazem był choćby wniosek o przyznanie przedmiotowych usług. W tej sytuacji, zdaniem sądu, w pierwszej kolejności należało rozstrzygnąć, czy dalszy pobyt skarżącej w domu pomocy społecznej jest niezbędny ze względu na jej zdrowie.

Zgodnie bowiem z art. 54 ust. 4 ustawy o pomocy społecznej, gdy pensjonariusz domu pomocy społecznej nie wyraża dalszej zgody na przebywanie w placówce, właściwy podmiot z zakresu opieki społecznej (DPS, OPS) ma obowiązek zawiadomić o tym właściwy sąd, a jeżeli osoba taka nie ma przedstawiciela ustawowego lub opiekuna - prokuratora. Pobyt w domu pomocy społecznej co do zasady jest zawsze dobrowolny, a tylko w sytuacji gdy zachodzą przesłanki umieszczenia osoby w tego typu placówce bez zgody danej osoby, staje się przymusowy. Ale decyduje o tym sąd.

 

Najpierw opinia sądu, potem decyzja wójta

W tej sprawie skarżąca wyraźnie podkreślała wolę opuszczenia DPS-u i powrót do swojego domu. Powinno to mieć wpływ na procedowanie sprawy przez organ, którego zadaniem jest ustalenie sytuacji w której skarżąca się znajduje, ze względu na swój stan zdrowia. Tym samym organ będzie władny ocenić jej wniosek o przyznanie usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania dopiero wtedy, gdy o dalszym pobycie skarżącej w instytucji wypowie się sąd. Oczywistym jest bowiem, że gdy ten stwierdzi, że nadal istnieje taka konieczność, przyznanie usług będzie bezcelowe, wobec całodobowej opieki sprawowanej przez placówkę.

W konsekwencji w pierwszej kolejności musi zakończyć się postępowanie dotyczące dalszego pobytu skarżącej w domu pomocy społecznej, a dopiero w dalszej kolejności można prowadzić postępowanie związane z ewentualnym przyznaniem wnioskodawcy specjalistycznych usług opiekuńczych i ustalenie wysokości odpłatności za przyznane usługi.

Wyrok WSA w Gliwicach z 10 stycznia 2024 r., sygn. II SA/Gl 1550/2023