Najnowsze dane pokazują, że w prawie 40 proc. przetargów złożono tylko jedną ofertę. Najciężej o konkurencje jest w postępowaniach, którego przedmiotem są dostawy. Największa konkurencyjność występuje w przetargach na roboty budowlane podaje Gazeta Prawna.
Z analizy przeprowadzonej przez Gazetę Prawną wynika, że z roku na rok konkurencyjność w polskich przetargach maleje. Nie wpłynęła na to zeszłoroczna nowelizacja p.z.p., która miała ograniczyć dyktat ceny, skutkiem czego większa liczba wykonawców miała brać udział w postępowaniach. W 2016 r. w przetargach średnio składano 2,87 ofert, podczas gdy w 2015 r. odsetek ten wynosił 2,9. Aż w 39 proc. wszystkich postępowań złożono jedynie jedną ofertę.
Wskazując na przyczyny niskiej konkurencyjności mec. Pior Trębicki na łamach Gazety Prawnej twierdzi, że znaczna część postępowań została przygotowana w ten sposób, aby jak najbardziej ją ograniczyć. Wykonawcy patrząc na wymagania zamawiającego wiedzą, że nie mają szans na złożenie zwycięskiej oferty.
Biorąc pod uwagę również odsetek ofert odrzuconych stwierdzić można, iż w polskim systemie zamówień publicznych rzeczywista konkurencyjność jest jeszcze niższa. W 19 proc. postępowań zamawiający odrzucali średnio 1,73 oferty.