Skargę do Trybunału wniósł obywatel Islandii, który został skazany przez islandzki sąd na karę grzywny za umieszczanie w internecie komentarzy wyrażających jego pogardę dla osób nieheteronormatywnych. Skarżący nazwał homoseksualność "dewiacją", a homoseksualistów "dewiantami". Komentarze te zostały umieszczone pod artykułem w internetowym portalu informacyjnym, w którym informowano o zmianie przez władze lokalne programów nauczania w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych: chodziło o uwzględnienie w tychże programach wiedzy na temat społeczności LGBT. Zmiany programowe zostały wprowadzone po konsultacji z miejscową organizacją stowarzyszającą osoby nieheteronormatywne i towarzyszyło im szerokie zainteresowanie społeczne.

Czytaj w LEX: Ciszewski Wojciech, Kontrowersje światopoglądowe w miejscu pracy - uwagi teoretycznoprawne do sprawy pracownika krakowskiej Ikea >

Skarżący za swoje komentarze został skazany na karę grzywny w wysokości około 800 euro. Islandzki Sąd Najwyższy, w swym ostatecznym orzeczeniu, stwierdził, iż komentarze skarżącego były "poważne, bardzo raniące i dyskryminujące". Należało zatem ograniczyć wolność wypowiedzi skarżącego celem zwalczania uprzedzeń, nienawiści i pogardy dla osób LGBT oraz ochrony praw tej grupy mniejszościowej, która historycznie była ofiarą dyskryminacji i uprzedzeń. Przed Trybunałem skarżący zarzucił, iż naruszona została w ten sposób jego wolność wyrażania opinii, chroniona w art. 10 Konwencji o prawach człowieka.

Wolność wypowiedzi nie obejmuje mowy nienawiści

Europejski Trybunał Praw Człowieka nie uwzględnił zarzutów skarżącego i uznał, iż prawo do wolności wyrażania opinii z art. 10 Konwencji w ogóle nie miało w jego przypadku zastosowania.

Czytaj w LEX: W sprawie homofobicznej mowy nienawiści trzeba przeprowadzić dochodzenie. Omówienie wyroku ETPC z dnia 14 stycznia 2020 r., 41288/15 (Beizaras i Levickas) >

Trybunał podkreślił w tej mierze swoją ustaloną linię orzeczniczą, zgodnie z którą przejawy mowy nienawiści - jako nadużycie prawa podmiotowego - nie podlegają ochronie z art. 10 Konwencji o prawach człowieka. Innymi słowy nie można - dopuszczając się wypowiedzi homofobicznych - zasłaniać się wolnością wyrażania opinii i argumentować, że każdy ma prawo do swoich poglądów. Trybunał stwierdził, iż nazwanie homoseksualności i homoseksualistów "dewiacją" i "dewiantami" nie stanowi najpoważniejszego przypadku mowy nienawiści, ale sformułowanie to jest na tyle dyskryminujące i pogardliwe, że - wobec brzmienia art. 17 Konwencji (zakaz nadużycia prawa) - nie mieści się w zakresie ochrony art. 10 Konwencji.

 

Wojciech Brzozowski, Adam Krzywoń, Marcin Wiącek

Sprawdź  
POLECAMY

Kara grzywny za homofobię nie jest nieproporcjonalna

Trybunał odniósł się również do sankcji, jaka została wymierzona skarżącemu, a mianowicie kary grzywny po przeprowadzonym postępowaniu karnym. Ingerencja ta została uznana za "przewidzianą w ustawie" oraz proporcjonalną, chociaż Trybunał zazwyczaj bardzo ostrożnie wypowiada się o sankcjach karnych za zniesławiające wypowiedzi, uznając je najczęściej za sprzeczne z art. 10 Konwencji. Tym razem jednak Trybunał ponownie podkreślił, iż dokonana przez sądy krajowe surowa ocena szkodliwości społecznej czynu skarżącego nie była nadmierna. Sądy krajowe zważyły również prawidłowo na sprzeczne interesy zachodzące w niniejszej sprawie, to jest na prawo skarżącego do wolności wypowiedzi oraz na interesy osób nieheteroseksualnych do ochrony swojego dobrego imienia. Kluczowe znaczenie w omawianej sprawie miał jednak fakt, iż sformułowanie "dewiant" o osobie nieheteroseksualnej stanowi przypadek homofobicznej mowy nienawiści, a tym samym art. 10 Konwencji w ogóle nie ma w sprawie zastosowania. Skarga została uznana za niedopuszczalną.

A co z Polską?

Omawiane rozstrzygnięcie ponownie podkreśla zupełną nieadekwatność stanu prawa polskiego, jeżeli chodzi o ochronę osób nieheteroseksualnych. Obowiązujące regulacje z art. 212, art. 256 § 1 oraz art. 257 kodeksu karnego nie dają tej mniejszościowej i historycznie dyskryminowanej grupie społecznej żadnej faktycznej ochrony przed mową nienawiści. Nadto, wskazać należy na klimat polityczny i dyskryminujące wypowiedzi liderów politycznych na temat rzekomej "ideologii LGBT". W tym stanie rzeczy należy jednoznacznie stwierdzić, iż zarówno prawo polskie, jak i praktyka krajowych organów władzy, są sprzeczne z konwencyjnymi standardami ochrony podstawowych praw człowieka.

Czytaj: Amnesty: Ataki na osoby LGBT to w Polsce codzienność>>

Carl Jóhann Lilliendahl przeciwko Islandii - decyzja ETPC opublikowana 11 czerwca 2020 r., skarga nr 29297/18